Ulica Tyniecka znów sparaliżowana . W środowe popołudnie sięgał ponad dwóch kilometrów – od skrzyżowania z ulicą Dąbrowa aż w rejon Auto Serwisu Vicar. Przyczyną są prace drogowe prowadzone w ramach przebudowy ulicy, która potrwa jeszcze kilka miesięcy.
Od kilku miesięcy Tyniecka jest placem budowy. Trwa tu przebudowa obejmująca m.in. budowę nowego chodnika, oświetlenia i kanału technologicznego, a także wymianę fragmentów nawierzchni. Kluczowym etapem inwestycji ma być wymiana przepustu, którym pod drogą przepływa potok. Początkowo właśnie z tego powodu od 18 października planowano całkowicie zamknąć przejazd przez Kostrze na dwa miesiące. Po sprzeciwie mieszkańców i analizach technicznych drogowcy zdecydowali się jednak odłożyć tę część prac na lato 2026 roku. Jak tłumaczy ZDMK, w okresie wakacyjnym ruch w tym rejonie jest mniejszy, a zamknięcie drogi mniej uciążliwe dla mieszkańców i uczniów pobliskich szkół.
Na razie roboty toczą się przy zachowaniu ruchu – częściowo w systemie wahadłowym, z sygnalizacją świetlną. To właśnie wprowadzone zawężenia i zwężone pobocza powodują, że na Tynieckiej tworzą się długie korki, szczególnie rano i po południu. Na korkach cierpi nie tylko ruch samochodowy. Linie autobusowe 112, 162 i 203 kursujące ulicą Tyniecką notują znaczące opóźnienia – szczególnie w godzinach porannych i popołudniowych. Największe problemy dotyczą autobusów jadących w kierunku centrum, które w rejonie Kostrza stoją w tym samym korku co samochody.
Drogowcy zapowiadają, że obecny etap robót potrwa jeszcze kilka tygodni. Po zimowej przerwie prace mają zostać wznowione wiosną, a finał całej inwestycji planowany jest na kwiecień 2026 roku























