Gol kapitana w ostatniej akcji. Wisła Kraków wydarła zwycięstwo ze Śląskiem

Wisła Kraków po raz kolejny zwyciężyła przy Reymonta. Biała Gwiazda pokonała Śląsk Wrocław 2:1, a komplet punktów zapewnił jej Alan Uryga, który trafił do siatki w 93. minucie.

Piątkowe spotkanie 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy miało dodatkowy ciężar. Jeszcze w poprzednim sezonie oba zespoły rywalizowały na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej, a między klubami i ich kibicami nie brakowało napięć. Tym razem najważniejsze wydarzenia rozegrały się jednak na murawie.

Wisła od początku próbowała przejąć inicjatywę. Już w pierwszych minutach Karola Niemczyckiego sprawdzili Julius Ertlthaler i Alan Uryga. Krakowianie coraz swobodniej przedostawali się pod bramkę rywali, a przewagę wykorzystali w 15. minucie. Kacper Duda zagrał piłkę przed bramkę, a Ángel Rodado dopełnił formalności, uderzając bez przyjęcia. Hiszpan, który tydzień wcześniej dwukrotnie trafił w spotkaniu z Jagiellonią Białystok, ponownie potwierdził wysoką formę. Śląsk długo nie potrafił odpowiedzieć. Goście mieli problemy z konstruowaniem groźnych akcji, a ich próby najczęściej kończyły się jeszcze przed polem karnym Wisły. Kiedy udało im się zbliżyć do bramki, Marcel Łubik nie miał większych problemów z interwencją.

Po przerwie Wisła nadal szukała drugiego gola. Z dystansu uderzał Jakub Krzyżanowski, ale piłka minęła bramkę. Krakowianie nie wykorzystali swoich okazji i z upływem czasu coraz mocniej musieli uważać na próby wrocławian. W 76. minucie Śląsk doprowadził do remisu. Po akcji przeprowadzonej lewą stroną piłka trafiła w okolice 10. metra. Adam Ciućka uwolnił się spod opieki obrońców i pokonał Łubika. Rezerwowy gości potrzebował zaledwie kilkunastu minut na zaznaczenie swojej obecności na boisku.

Wydawało się, że oba zespoły podzielą się punktami. Sędzia początkowo doliczył do drugiej połowy zaledwie dwie minuty, ale ostatnia akcja trwała dłużej. Wisła wywalczyła stały fragment gry, po którym piłka znalazła się pod nogami Alana Urygi. Kapitan Białej Gwiazdy zachował spokój i pewnym uderzeniem zdobył zwycięską bramkę. Po golu nie było już czasu na odpowiedź Śląska. Wisła wygrała 2:1 i odniosła piąte ligowe zwycięstwo przed własną publicznością w tym sezonie.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry