Najzdolniejsi uczniowie krakowskich szkół, laureaci ogólnopolskich olimpiad i konkursów, otrzymali nagrody finansowe w wysokości najczęściej 300–500 zł brutto. Środki zostały przyznane decyzją prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego w ramach programu „Laur Olimpijski”. W tym samym czasie, również decyzją prezydenta, w krakowskim magistracie wypłacono setki tysięcy złotych w kwartalnych nagrodach dla jego najbliższych współpracowników
27 marca w Sali Obrad Rady Miasta Krakowa wręczono dyplomy dla uczennic i uczniów, którzy w roku szkolnym 2024/2025 zdobyli najwyższe miejsca w konkursach i olimpiadach przedmiotowych. Nagrody pieniężne przekazywane są przelewem po zakończeniu uroczystości.
„Laur Olimpijski” przyznawany jest uczennicom i uczniom szkół podstawowych, ponadpodstawowych oraz szkół artystycznych, którzy zdobyli tytuł laureatki i laureata najwyższego stopnia w konkursach, turniejach lub olimpiadach o zasięgu ogólnopolskim, bądź międzynarodowym. Kandydatki i kandydatów do nagrody zgłaszają dyrektorzy szkół, którzy potwierdzają osiągnięcia uczennic i uczniów odpowiednią dokumentacją.
Nagroda ma formę pieniężną. W przypadku uczennic i uczniów szkół podstawowych wynosi 300 zł za pierwszy sukces i 200 zł za każdy kolejny, natomiast dla uczennic i uczniów szkół ponadpodstawowych 500 zł za pierwszy sukces oraz 200 zł za każdy następny. Warto podkreślić, że od połowy września ubiegłego roku, decyzją Rady Miasta Krakowa, obowiązują także wyższe stawki dla laureatek i laureatów konkursów i olimpiad o randze międzynarodowej. W takim przypadku nagroda wynosi 800 zł za pierwszy sukces i 400 zł za każdy kolejny dla uczennic i uczniów szkół podstawowych oraz 1500 zł za pierwszy sukces i 800 zł za każdy kolejny dla uczennic i uczniów szkół ponadpodstawowych. Wszystkie podane kwoty są kwotami brutto.
W tegorocznej edycji nagrody uhonorowano 191 uczniów, którzy zdobyli łącznie 226 tytułów laureatów w konkursach, turniejach i olimpiadach. Na cały program przeznaczono 92 600 zł brutto. W szkołach podstawowych nagrody najczęściej dotyczyły konkursów z języka polskiego, matematyki, biologii, chemii, geografii, historii oraz języków obcych. Wśród nich znalazły się także konkursy tematyczne, dotyczące m.in. historii czy języków. W szkołach ponadpodstawowych dominowały olimpiady przedmiotowe – językowe, humanistyczne i ścisłe, w tym z matematyki, fizyki, informatyki, biologii czy chemii. Wśród nagrodzonych znaleźli się także uczniowie szkół technicznych. Urząd miasta podkreśla, że zdobycie tytułu laureata to efekt wielomiesięcznej pracy, przygotowań i zaangażowania uczniów, często przy wsparciu nauczycieli i rodziców. Nagroda – poza wymiarem finansowym – ma być formą docenienia ich osiągnięć.
I tu właściwie moglibyśmy zakończyć artykuł, ale warto postawić pytanie – co jest więcej warte dla Aleksandra Miszalskiego – praca najbliższych współpracowników prezydenta czy wysiłek najlepszych uczniów? Jeśli brać pod uwagę skalę nagród przyznanych przez prezydenta, odpowiedź jest jasna. Jedna kwartalna premia dla dyrektora departamentu potrafiła sięgnąć 14,5 tys. zł brutto. Nagroda dla ucznia-laureata olimpiady to najczęściej 300, 800 albo 1200 zł. Roczna pula programu „Laur Olimpijski”, zatwierdzona zarządzeniem prezydenta, wyniosła 92,6 tys. zł. Tymczasem tylko w 2025 roku, w ramach systemu nagród kwartalnych, dyrektorzy, pełnomocnicy i wiceprezydenci otrzymali łącznie ponad 770 tys. zł. Wszystkie te środki wypłacono decyzją prezydenta Miszalskiego.
„Laur Olimpijski” to miejski program nagród dla uzdolnionej krakowskiej młodzieży. Pieniądze te mają być wyrazem uznania dla najlepszych – przyszłych naukowców, lekarzy, inżynierów. Zestawienie z nagrodami dla urzędników wypada druzgocąco. Uzdolniona krakowska młodzież, chwalona w miejskich raportach, prezentacjach i strategiach, otrzymuje jednorazowo kwoty, które – przy odpowiednim zaangażowaniu – dyrektor departamentu lub pełnomocnik prezydenta może „zarobić” w trzy dni. Podczas gdy uczniowie nagradzani są raz do roku, osoby z bezpośredniego otoczenia prezydenta Miszalskiego otrzymują premie co trzy miesiące. Jeden kwartał, jeden przelew – regularny i wielokrotnie wyższy od uczniowskich wyróżnień. W dodatku nie za tytuł laureata, ale za „ocenę pracy”.
Tylko w 2025 roku, na podstawie decyzji personalnych i kadrowych prezydenta, dyrektorzy departamentów otrzymali 266 tysięcy złotych nagród kwartalnych. Każdy z nich powołany został bezpośrednio przez prezydenta Miszalskiego. W pierwszym kwartale, choć struktura departamentów funkcjonowała zaledwie dwa miesiące, system nagród już działał. Jedna z dyrektorek otrzymała 7 tysięcy zł brutto. W kolejnych kwartałach większość wypłat osiągała poziom 10,5 tys. zł, a w czwartym kwartale – 14,5 tys. zł. To dokładnie tyle, ile wynosi miesięczne wynagrodzenie zasadnicze dyrektora departamentu w Krakowie od 2026 roku. Prezydent nie wstrzymał wypłat ani nie ograniczył ich zakresu mimo równoległych zapowiedzi „restrukturyzacji” i „ratowania budżetu”.
Analogicznie wyglądała sytuacja w przypadku wiceprezydentów Krakowa. Każdy z czterech zastępców prezydenta otrzymał w 2025 roku 38,5 tys. zł brutto w ramach nagród kwartalnych. Łącznie – 158 tys. zł brutto. Prezydent Miszalski bronił tej decyzji z mównicy Rady Miasta Krakowa. Przekonywał, że „nie widzi podstaw, by wycinać wiceprezydentów z systemu premiowania”, skoro „pracują po kilkanaście godzin dziennie”.
Największe środki trafiły jednak do pełnomocników prezydenta – to stanowiska, które w całości podlegają prezydentowi i których liczba oraz zakres kompetencji zależą od jego decyzji. W 2025 roku Kraków miał aż 13 pełnomocników, m.in. ds. jakości powietrza, polityki senioralnej, równości, rodziny, NGO, klimatu czy współpracy z nauką i biznesem. Wszyscy otrzymywali nagrody kwartalne – łącznie ponad 350 tysięcy złotych brutto w skali roku.
W wielu przypadkach premie te miały wartość porównywalną z pensją, a ich wysokość rosła z kwartału na kwartał. Najwyższa pojedyncza nagroda – 10 500 zł – trafiła do Pawła Ścigalskiego, pełnomocnika prezydenta ds. jakości powietrza. Tymczasem nagroda – co warte jest przypomnienia – dla ucznia zdobywającego tytuł laureata ogólnopolskiej olimpiady wynosiła 500, 800 lub 1200 zł.
„Laur Olimpijski” to jednorazowe wyróżnienie przyznawane raz w roku za wybitne osiągnięcia edukacyjne. Nagroda nie przysługuje automatycznie – wymaga sukcesu w konkursie centralnym, zgłoszenia przez szkołę, zatwierdzenia przez komisję. Tymczasem nagrody kwartalne dla urzędników wypłacane są regularnie, niezależnie od sytuacji budżetowej miasta, a podstawą ich przyznania jest ocena przełożonego – w większości przypadków oznacza to decyzję prezydenta lub osoby przez niego powołanej.
W 2026 roku uzdolniona krakowska młodzież otrzymała łącznie 92 600 zł. Tyle zaplanowano w budżecie na wszystkie nagrody w ramach „Lauru Olimpijskiego”. W tym samym czasie suma nagród wypłaconych urzędnikom w 2025 roku przekroczyła 770 tysięcy złotych – i to tylko w przypadku trzech grup funkcyjnych. Wszystkie te premie były efektem decyzji kadrowych, organizacyjnych i finansowych prezydenta Miszalskiego.





















