Kiedy Kraków chwali się utrzymaniem ratingu „A-”, warto zadać proste pytanie: ile to kosztuje. W 2025 roku miasto wydało na rating i jego obsługę 123 223 zł. A ponieważ 760 tys. zł widoczne w miejskim wykazie umów to tylko część kosztów, w dłuższej perspektywie łączne wydatki mogą iść już w miliony.
Rating Krakowa kosztował w 2025 roku 123 223 zł. Tyle miasto wydało na samą ocenę przygotowaną przez agencję Standard & Poor’s oraz na obsługę całej procedury. To ważne uzupełnienie po naszym wcześniejszym artykule o kwocie 760 tys. zł widocznej w miejskim wykazie umów. Z danych przekazanych przez magistrat wynika bowiem, że wpis z rejestru nie pokazuje pełnej skali wydatków związanych z ratingiem, lecz tylko część kosztów ujętych w konkretnym okresie.
Sprawa dotyczy oceny wiarygodności kredytowej Krakowa, przygotowywanej przez Standard & Poor’s. To rating, do którego władze miasta odwołują się jako do potwierdzenia stabilności finansowej samorządu. W naszym wcześniejszym tekście zwracaliśmy uwagę na pozycję z wykazu umów, w której przy „nadzorze nad ratingiem Krakowa” widniała kwota 760 tys. zł. Sam wykaz nie pozwalał jednak jednoznacznie odpowiedzieć, czy chodzi o koszt jednego roku, kilku lat, czy o zapis obejmujący szerszy okres finansowania. Obok tej sumy widniała bowiem data 8 maja 1997 roku jako data zawarcia umowy, a numer dokumentu sugerował rok 2022.
Jak wynika z odpowiedzi na nasze pytania podpisanej przez dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej Przemysława Walaszczyka, umowa z agencją Standard & Poor’s została zawarta w 1997 roku na czas nieokreślony. Miasto wskazuje też, że na jej podstawie agencja corocznie aktualizuje ocenę wiarygodności kredytowej Krakowa, a obecnie dzieje się to dwa razy w roku. Jednocześnie magistrat wyjaśnia, że kwota 760 tys. zł widniejąca w wykazie jest „pozycją zbiorczą obejmującą wydatki zaplanowane w latach 2022–2025”.
Najistotniejsze są jednak liczby dotyczące ostatniego roku. To one po raz pierwszy pokazują, ile rating kosztował miasto w praktyce. Walaszczyk, odpowiadając na nasze pytania, napisał: „Podsumujmy zatem rzeczywiste wydatki, jakie w związku z oceną ratingową Kraków poniósł w 2025 roku”. Dalej urząd wylicza cztery pozycje. Główna faktura wystawiona przez Standard & Poor’s opiewała na 31 tys. dolarów, co w dniu płatności przełożyło się na 114 189 zł. Do tego doszło 6758 zł za tłumaczenie pisemne dokumentów i materiałów potrzebnych do dwóch aktualizacji ratingu, 886 zł za tłumaczenie konsekutywne podczas spotkania z analitykami oraz 1390 zł za catering podczas tego spotkania. Łącznie daje to 123 223 zł.
Ta kwota porządkuje najważniejszą część sprawy. Pokazuje, że roczny koszt ratingu nie zamyka się w ogólnym zapisie z wykazu, ale składa się z kilku konkretnych elementów: opłaty dla agencji, tłumaczeń oraz kosztów organizacyjnych związanych ze spotkaniem z analitykami. To z kolei oznacza, że wpisane do rejestru 760 tys. zł nie jest pełnym rachunkiem za rating, lecz tylko jedną z części szerszego finansowego obrazu.
Znaczenie ma przy tym sam charakter tej usługi. Z pisma miasta wynika, że rating nie jest jednorazowym działaniem, ale procesem powtarzanym co roku. Procedura obejmuje przygotowanie materiałów o gospodarce i finansach Krakowa, ich tłumaczenie na język angielski, spotkanie robocze z analitykami Standard & Poor’s oraz późniejsze tłumaczenie raportu na język polski. Odpowiedź magistratu wskazuje, że właśnie z tych etapów wynikają dodatkowe koszty poza samą opłatą dla agencji.
To ma znaczenie także przy spojrzeniu na wydatki z dłuższej perspektywy. Skoro rating jest aktualizowany co roku, a sam 2025 rok kosztował ponad 123 tys. zł, to oczywiste staje się, że 760 tys. zł z wykazu nie obejmuje całości pieniędzy przeznaczanych przez miasto na tę usługę. Wystarczy proste porównanie: przy koszcie zbliżonym do tego z 2025 roku przez 10 lat daje to ponad 1,2 mln zł. Nie jest to oczywiście dokładne wyliczenie historyczne, bo w poszczególnych latach mogły się zmieniać kursy walut, stawki agencji i koszty towarzyszące procedurze. Pokazuje jednak wyraźnie, że łączne wydatki z ostatnich lat są wyższe niż kwota 760 tys. zł widoczna w rejestrze.
Miasto przypomina też, skąd w ogóle wziął się rating Krakowa. Z odpowiedzi urzędu wynika, że współpraca z agencją ratingową została zawarta w związku z realizacją inwestycji Krakowski Szybki Tramwaj. Posiadanie oceny wiarygodności kredytowej było jednym z warunków uzyskania środków kredytowych z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju oraz Europejskiego Banku Inwestycyjnego.
Dziś najważniejsze ustalenia są trzy. Po pierwsze, rating Krakowa i jego obsługa kosztowały w 2025 roku 123 223 zł. Po drugie, kwota 760 tys. zł z miejskiego wykazu umów nie oznacza pełnego kosztu tej usługi, ale pozycję zbiorczą obejmującą wydatki planowane w latach 2022–2025. Po trzecie, ponieważ rating jest aktualizowany co roku, a współpraca z agencją trwa od 1997 roku, łącznych wydatków z ostatnich lat nie da się sprowadzić do jednej pozycji z rejestru. Ich pełna suma jest większa.
Dlatego zwróciliśmy się do Urzędu Miasta Krakowa o przedstawienie łącznych wydatków poniesionych na rating w ostatnich latach. Dopiero takie zestawienie pokaże dokładnie, ile miasto wydało na tę usługę rok po roku i jak koszty zmieniały się w czasie.





















