Jak władze Krakowa tłumaczą 3 miliony złotych premii dla zarządów miejskich spółek

Władze Krakowa tłumaczą, dlaczego zarządy miejskich spółek otrzymały ponad 3 miliony złotych. Urzędnicy podkreślają, że nie były to premie, lecz obowiązkowe wynagrodzenia zmienne wynikające z ustawy. Sprawę nagłośniła w styczniu stacja TVN24. Po tej publikacji radny Łukasz Gibała złożył interpelację, pytając, jakie konkretnie sukcesy i wyniki uzasadniają tak wysokie kwoty. Miasto odpowiedziało, że takich informacji nie przekaże.

W 2025 roku członkowie zarządów dziewięciu miejskich spółek w Krakowie otrzymali łącznie blisko 3 miliony złotych tytułem wynagrodzeń zmiennych za rok 2024. Informacje na ten temat podała stacja TVN24 pod koniec stycznia. Teraz władze miasta przekazują oficjalne wyjaśnienia. Tłumaczą, że środki te nie mają charakteru premii, lecz stanowią część wynagrodzenia całkowitego określoną ustawą z 2016 roku.

Z danych przywołanych przez TVN24 wynika, że środki trafiły do 33 osób: prezesów, wiceprezesów i członków zarządów dziewięciu spółek komunalnych – w tym MPK, MPO, Wodociągów Miasta Krakowa, MPEC, Krakowskiego Holdingu Komunalnego, Areny Kraków, Trasy Łagiewnickiej, Kraków Nowa Huta Przyszłości oraz Agencji Rozwoju Miasta Krakowa.

Najwyższe wypłaty – około 115 tysięcy złotych – otrzymali prezesi Wodociągów, MPO i MPEC. W MPK prezes otrzymał 103 tysiące złotych, a trzej członkowie zarządu po 98 tysięcy. Prezeska Areny Kraków zainkasowała 93 tysiące złotych. W pozostałych spółkach wynagrodzenia zmienne wyniosły od kilkudziesięciu do ponad 90 tysięcy złotych brutto.

Nagrody dla dyrektorów departamentów po kilku miesiącach pracy. Publikujemy dane, do których dotarł „Puls Krakowa” – Puls Krakowa

„Prezesi oraz członkowie zarządów spółek z udziałem gminy nie otrzymują z tytułu pełnionej funkcji żadnych premii” – podkreśla Kracik. Jak dodaje, wynagrodzenie zmienne „stanowi obligatoryjną (wynikającą z ustawy) część wynagrodzenia całkowitego członka organu zarządzającego” i nie ma charakteru uznaniowego.

Wiceprezydent wskazuje, że zgodnie z ustawą z 2016 roku o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami, część zmienna może wynosić do 50 procent rocznego wynagrodzenia podstawowego. „W spółkach wskazanych poziom ten został ustalony znacznie poniżej ustawowego limitu” – zaznacza Kracik. „Członkowie zarządu otrzymują więc wynagrodzenie zmienne w wysokości do połowy limitu dopuszczalnego ustawą” – dodaje.

Część zmienna może być wypłacona dopiero po zatwierdzeniu sprawozdania finansowego spółki i udzieleniu absolutorium. Kluczowa jest także ocena realizacji tzw. celów zarządczych, którą przeprowadza rada nadzorcza. „Cele zarządcze mogą stanowić w szczególności: wzrost zysku, obniżenie kosztów, realizację inwestycji, zmianę pozycji rynkowej spółki lub realizację polityki kadrowej” – wyliczył wiceprezydent.

Hojny jak prezydent Miszalski. 13 pełnomocników, ponad 350 tysięcy zł nagród i milionowe koszty – Puls Krakowa

Po publikacji danych radny miejski Łukasz Gibała zwrócił się do prezydenta miasta z pytaniem, jakie konkretnie sukcesy, decyzje zarządcze lub rezultaty finansowe i organizacyjne uzasadniały wysokość wynagrodzenia zmiennego prezesów i członków zarządów spółek w roku obrotowym 2024. „Proszę o wskazanie konkretnych sukcesów, wyników, decyzji zarządczych lub rezultatów finansowych i organizacyjnych, które uzasadniały wysokość wynagrodzenia zmiennego (…)”.

W odpowiedzi wiceprezydent Stanisław Kracik stwierdził, że takich informacji nie może udostępnić. „Z uwagi na ustawowe wyłączenie jawności informacji dotyczących celów zarządczych, wagi tych celów, a także kryteriów ich realizacji i rozliczania, nie jestem uprawniony do ich przekazania” przekazał. Każdemu z tych celów przypisywana jest wcześniej konkretna waga procentowa. „Do każdego celu zarządczego na dany rok przypisuje się uprzednio wagę, w taki sposób, aby suma wag wszystkich celów wynosiła 100%” – wyjaśnił Kracik. Jak dodał, jeśli rada nadzorcza stwierdzi, że dany cel został zrealizowany, „zobligowana jest przyznać za ten cel odpowiadającą mu część wynagrodzenia zmiennego, zgodnie z przypisaną do niego uprzednio wagą”.

Cała sprawa zbiegła się z trudną sytuacją finansową Krakowa. Miasto zakończyło 2025 rok z zadłużeniem w wysokości 7,8 miliarda złotych. Budżet na 2026 rok przewiduje ponad 10 miliardów dochodów, ale realna redukcja deficytu ma nastąpić dopiero po 2027 roku. W tym czasie ograniczane są wydatki inwestycyjne, przesuwane remonty i pojawiają się cięcia w miejskich instytucjach.

.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry