Prezes Wisły Kraków, Jarosław Królewski, odniósł się do pojawiającej się w przestrzeni publicznej dyskusji na temat referendum. W opublikowanym wpisie przedstawił własną propozycję zmian w sposobie funkcjonowania życia publicznego, wskazując, że politycy powinni podlegać cyklicznej ocenie obywateli. – „Każdy polityk powinien podlegać regularnej ocenie referendalnej, np. co określony czas” – napisał.
Zgodnie z przedstawioną koncepcją, ocena miałaby obejmować osoby pełniące najważniejsze funkcje w państwie, w tym prezydenta, premiera, marszałków oraz posłów. Proces mógłby być realizowany w formie cyfrowej lub hybrydowej. Królewski wskazał, że proponowane rozwiązanie mogłoby zwiększyć poziom kontroli społecznej nad działaniami polityków oraz wpłynąć na ich odpowiedzialność za podejmowane decyzje – „Zbyt często politycy zapominają, że pełnią rolę głównie reprezentantów narodu” – zaznaczył.
W jego ocenie system powinien przewidywać również konsekwencje powtarzających się negatywnych ocen. Jak wskazał, w przypadku trzech kolejnych niskich wyników powinna istnieć możliwość weryfikacji działań polityka lub realizacji jego obietnic wyborczych.
Prezes Wisły Kraków odniósł się także do kwestii transparentności osób ubiegających się o funkcje publiczne. Zaproponował publikację wyników testów psychologicznych, osobowościowych oraz wiedzy z zakresu historii Polski i konstytucji. Jak zaznaczył, celem takiego rozwiązania byłoby dostarczenie wyborcom dodatkowych informacji przed podjęciem decyzji wyborczej, a nie eliminowanie kandydatów z życia publicznego.
Na końcu swojego wpisu Jarosław Królewski odniósł się także bezpośrednio do kwestii referendum. Podkreślił, że jako osoba publiczna nie zamierza angażować się w inicjatywy zmierzające do odwoływania osób pełniących najważniejsze funkcje w państwie – „Nie będę nawoływał do referendum odwołującego prezydenta Polski, premiera czy prezydenta jakiegokolwiek miasta” – zaznaczył. Jak dodał, jego stanowisko wynika z szacunku do instytucji państwowych oraz przekonania, że osoby o rozpoznawalnej pozycji społecznej nie powinny przyczyniać się do ich destabilizacji. Jednocześnie podkreślił, że ostateczne decyzje w takich sprawach powinny należeć do obywateli.





















