Wkrótce jedna z najważniejszych arterii Krakowa – ulica Starowiślna – ma przejść gruntowną przebudowę, a wraz z nią rewolucję w organizacji ruchu. Projekt zakłada, że samochody pojadą tylko w jednym kierunku – od ul. Dietla w stronę Wisły. Miasto podkreśla, że to jedyny sposób, by pogodzić potrzeby tramwajów, rowerzystów, pieszych i zieleni. Coraz głośniej słychać jednak głosy sprzeciwu, a Rada Dzielnicy I Stare Miasto w sierpniu br. przyjęła uchwałę, w której żąda zachowania ruchu dwukierunkowego. To kolejna odsłona sporu o przyszłość Starowiślnej, który toczy się od miesięcy i wciąż nie traci na intensywności.
Uchwała Dzielnicy I została podjęta 28 sierpnia 2025 r. i ma formę inicjatywy uchwałodawczej. Oznacza to, że dokument trafi do władz miasta i będzie wymagał rozpatrzenia. Radni wprost wnioskują, by prezydent Krakowa doprowadził do zmiany projektu i zachował ruch w obu kierunkach. Referentem projektu został Przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy I Stare Miasto Jan Hoffman. W uzasadnieniu radni wskazują kilka kluczowych argumentów. Najważniejszy dotyczy konsultacji społecznych z 2020 roku. Odbywały się one w szczycie pandemii COVID-19, głównie online. Mieszkańcy nie mieli realnej możliwości wzięcia udziału, a ankiety można było wypełniać wielokrotnie, bez weryfikacji tożsamości. Radni podkreślają, że tak przeprowadzone konsultacje nie mogą być podstawą do decyzji, które zaważą na układzie komunikacyjnym centrum miasta na dziesięciolecia.
Drugim argumentem jest zmiana samego projektu. Plan, który obecnie przygotowywany jest do realizacji, różni się istotnie od tego, o którym dyskutowano pięć lat temu. Zdaniem Dzielnicy I oznacza to, że mieszkańcy nigdy nie konsultowali obecnego wariantu, a więc brakuje mu społecznej legitymizacji. Radni zwracają uwagę także na brak kompleksowych analiz – dotyczących wpływu na środowisko, jakość powietrza, hałas i funkcjonowanie komunikacji w szerszej skali. Ich zdaniem nie wolno wprowadzać tak poważnych i nieodwracalnych zmian bez całościowego spojrzenia na sieć transportową w tej części miasta.
Najwięcej kontrowersji budzi jednak prognozowany wpływ jednokierunkowości na sąsiednie ulice. Rada Dzielnicy I ostrzega, że ruch samochodowy zostanie przeniesiony na trasy o charakterze lokalnym – m.in. Halicką, Siedleckiego, Daszyńskiego czy Grzegórzecką. Wszystkie te ulice są gęsto zabudowane i nieprzystosowane do wzmożonego ruchu tranzytowego. Skutki będą odczuwalne w postaci większych korków, wyższej emisji spalin, hałasu i pogorszenia bezpieczeństwa pieszych, zwłaszcza dzieci i seniorów. W uzasadnieniu uchwały radni piszą wprost, że planowana zmiana „pogorszy warunki życia mieszkańców i doprowadzi do degradacji przestrzeni publicznych o funkcji rekreacyjnej i edukacyjnej”.
Kwestia finansowania inwestycji to kolejny sporny punkt. Miasto od dawna podkreśla, że zmiana projektu oznaczałaby ryzyko utraty ponad 80 mln zł unijnego dofinansowania, a wniosek o środki został już pozytywnie oceniony. Każda modyfikacja wymagałaby aktualizacji decyzji środowiskowej i kolejnych procedur administracyjnych. Tymczasem stan torowiska na Starowiślnej jest krytyczny i – jak tłumaczą urzędnicy – nie można zwlekać z remontem. Radni Dzielnicy I odpowiadają, że pieniądze nie mogą być nadrzędnym kryterium. Wskazują, że udział własny miasta i tak wyniesie kilkadziesiąt milionów złotych, co wystarczyłoby na sam remont bez wprowadzania jednokierunkowości.
Najnowsza decyzja radnych Starego Miasta nie jest pierwszą próbą wpłynięcia na losy inwestycji. Jeszcze wcześniej, w pierwszej połowie roku, Dzielnica I zgłosiła do Rady Miasta uchwałę w sprawie ponownych konsultacji społecznych. Radni wnioskowali o 30-dniowe, otwarte spotkania i ankiety, zakończone do połowy września, przekonując, że nie opóźni to prac, a pozwoli upewnić się co do opinii mieszkańców. Władze miasta były jednak przeciwne. Podczas sesji wiceprezydent Stanisław Kracik ostrzegał, że powrót do konsultacji oznaczałby ryzyko utraty 82 mln zł dofinansowania. Radni miejscy w większości podzielili to stanowisko i uchwała została odrzucona.
W lipcu swoją uchwałę podjęła Rada Dzielnicy II Grzegórzki. Radni tej dzielnicy wprost sprzeciwili się wprowadzeniu jednokierunkowości, argumentując, że najbardziej ucierpią właśnie mieszkańcy Grzegórzek. Władze miasta uznały jednak uchwałę za nieważną, wskazując na brak właściwości – ulica Starowiślna leży bowiem na terenie Starego Miasta. Teraz to właśnie Dzielnica I, przyjmując formalnie poprawną uchwałę, ponownie przejęła inicjatywę w walce o zachowanie dwukierunkowego ruchu na Starowiślnej.
Sam projekt przebudowy jest rozległy. Obejmuje odcinek od ul. Dietla po most Powstańców Śląskich. Zakłada wymianę infrastruktury podziemnej, remont torowiska tramwajowego, nowe chodniki, ścieżkę rowerową i nasadzenia zieleni. Największą zmianą ma być organizacja ruchu: samochody pojadą tylko w jednym kierunku – od centrum w stronę Wisły. Koszt inwestycji szacowany jest na 137 mln zł, a rozpoczęcie prac planowane jest na drugą połowę 2026 roku. Miasto chce zakończyć remont do końca 2027.
Przyjęta uchwała Rady Dzielnicy I Stare Miasto nie przesądza jeszcze o losach inwestycji. Dokument zostanie przekazany władzom Krakowa, które zdecydują, czy podejmą działania zmierzające do zmiany projektu. Na razie magistrat pozostaje przy dotychczasowym stanowisku: przebudowę trzeba przeprowadzić zgodnie z istniejącą dokumentacją, aby nie stracić finansowania i nie dopuścić do dalszej degradacji infrastruktury. Konflikt o Starowiślną pokazuje jednak, że temat nie wygasa. Wręcz przeciwnie – spór staje się coraz ostrzejszy, a mieszkańcy coraz głośniej domagają się, by uwzględnić ich głos.
Tymczasem większość krakowian wciąż nie zdaje sobie sprawy, że już niebawem ulica Starowiślna – jedna z głównych arterii miasta, łącząca centrum miasta z mostem Powstańców Śląskich i węzłem komunikacyjnym na Podgórzu – ma stać się jednokierunkowa. Jeśli projekt miasta zostanie zrealizowany w obecnym kształcie, kierowcy jadący w stronę centrum będą musieli korzystać z alternatywnych tras, a ruch przeniesie się na mniejsze ulice. Konsekwencje będą odczuwalne nie tylko dla mieszkańców Starego Miasta i Grzegórzek, ale także dla kierowców z dalszych dzielnic – od Płaszowa po Bieżanów.
Rada Dzielnicy I apeluje, by miasto nie podejmowało nieodwracalnych decyzji bez rzetelnych konsultacji i analiz, a przede wszystkim – by nie podporządkowywało kształtu inwestycji wyłącznie wymogom finansowym. Teraz wszystko zależy od władz miasta. Jedno jest pewne: przyszłość Starowiślnej to temat, który długo będzie rozpalał emocje krakowian.





















