Kamil Kociołek stracił kontrakt w Krakowie. Radni wcześniej alarmowali o nieprawidłowościach

Jeszcze kilka miesięcy temu Aleksander Miszalski przekonywał, że Kamil Kociołek jest niezbędnym wsparciem dla prezydenta Krakowa. Dziś jego umowa została rozwiązana ze skutkiem natychmiastowym, a sprawą zajmie się prokuratura. W tle są trzy umowy warte 274,5 tys. zł, sprzeczne wyjaśnienia urzędu i pytania o rzeczywiste efekty pracy prawnika.

Informację o rozwiązaniu umowy jako pierwsze podało Radio Kraków. Jak informuje rozgłośnia, decyzję podjęła dyrektor magistratu Justyna Habrajska – W poniedziałek dostał wypowiedzenie ze skutkiem natychmiastowym. Słyszałem przynajmniej, że pan mecenas był gotów złożyć rezygnację sam. Nie wiem, dlaczego nie porozumieli się państwo między sobą – powiedział Radiu Kraków pełniący obowiązki prezydenta Krakowa Stanisław Kracik.

Jednocześnie sprawa trafiła do prokuratury. Zawiadomienie do prokuratury jest efektem kontroli przeprowadzonej w połowie maja przez radnych Michała Starobrata, Elizę Dydyńską-Czesak i Aleksandrę Owcę. Już wtedy politycy zwracali uwagę na wątpliwości dotyczące zatrudnienia Kamila Kociołka jako zewnętrznego doradcy prawnego magistratu. W ich ocenie pytania budził zarówno zakres wykonywanej pracy, jak i fakt, że urząd zatrudnia na co dzień 36 radców prawnych. Radni wskazywali również, że część dokumentów przygotowywanych przez kancelarię miała być później korygowana przez prawników pracujących już w magistracie.

Jak relacjonowali po kontroli, nie otrzymali dokumentów pozwalających zweryfikować efekty pracy mecenasa. Michał Starobrat mówił wówczas, że radnym nie przedstawiono ani jednej opinii prawnej, analizy czy dokumentu podpisanego przez Kamila Kociołka jako dowodu wykonania usług dla miasta. Zastrzeżenia dotyczyły także sposobu zawarcia umów – według radnych miały zostać podpisane bez konkursu, bez procedury zamówień publicznych i bez porównania ofert innych kancelarii. Aleksandra Owca oceniała wtedy, że przekazanie znacznych środków publicznych osobie wcześniej związanej z Aleksandrem Miszalskim może budzić poważne wątpliwości dotyczące przejrzystości działania magistratu.

Kamil Kociołek od lat związany jest z Aleksandrem Miszalskim. Jak opisywała Interia, przez ponad cztery lata pracował w jego biurze poselskim, odpowiadając za obsługę prawną, przygotowywanie interpelacji oraz analizę spraw zgłaszanych przez mieszkańców. Portal przypominał również, że podczas kampanii samorządowej w 2024 roku aktywnie wspierał obecnie odwołanego prezydenta Krakowa.

Według ustaleń Interii to właśnie Aleksander Miszalski miał osobiście zdecydować o podpisaniu umowy z mecenasem kilkanaście tygodni po objęciu urzędu. Od tego czasu podpisano trzy umowy dotyczące świadczenia usług doradztwa prawnego o łącznej wartości 274,5 tys. zł. To właśnie wokół tych umów narastały kolejne kontrowersje. Interia od wielu tygodni próbowała ustalić, jakie konkretnie efekty przyniosła praca zewnętrznego doradcy i ile opinii prawnych przygotował dla urzędu. Jak opisywał portal, magistrat przedstawiał w tej sprawie różne wyjaśnienia.

Jednym z głównych argumentów przemawiających za zatrudnieniem mecenasa miała być jego dyspozycyjność podczas organizowanych przez prezydenta spotkań z mieszkańcami w formule „Ławek Dialogu”. Interia przypominała, że rzeczniczka prezydenta Joanna Krzemińska tłumaczyła wcześniej wybór Kociołka właśnie koniecznością zapewnienia wsparcia prawnego podczas takich wydarzeń.

Później pojawiły się jednak rozbieżności. Jak opisała Interia, urząd przekazał dziennikarzom, że udział w „Ławkach Dialogu” nie był objęty zakresem umowy zawartej z mecenasem. Jednocześnie na wcześniej przedstawionej liście zrealizowanych zadań znajdowało się „bieżące doradztwo podczas spotkań prezydenta z mieszkańcami”.

Portal zwracał również uwagę na zmieniające się wyjaśnienia dotyczące efektów pracy doradcy. Początkowo urząd miał informować o dużej liczbie opinii i rekomendacji prawnych, których nie da się szybko wskazać. Później magistrat przekonywał, że współpraca nie polegała na sporządzaniu klasycznych opinii prawnych, lecz na bieżącym wsparciu prezydenta i działaniach prowadzonych w elektronicznym systemie obiegu dokumentów. Interia podawała także, że urząd najpierw przedstawił listę 26 zrealizowanych zadań, a następnie informował o ponad pięciu tysiącach działań wykonywanych przez mecenasa w systemie elektronicznym. Dziennikarze portalu zwracali również uwagę na kwestię miesięcznych raportów. Zgodnie z zapisami umowy mecenas miał przepracowywać 100 godzin miesięcznie oraz przedstawiać sprawozdania ze swojej działalności. Interia informowała, że zwróciła się o ich udostępnienie, jednak do czasu publikacji materiału nie otrzymała dokumentów.

Kamil Kociołek przez cztery lata był związany z biurem poselskim Aleksandra Miszalskiego. Startował również – z poparciem Koalicji Obywatelskiej – w wyborach na radnego dzielnicy oraz radnego Wieliczki, jednak bez powodzenia.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry