W parafii Zmartwychwstania Pańskiego na krakowskiej Woli Duchackiej odbyła się uroczystość bierzmowania z udziałem kard. Grzegorza Rysia. Metropolita krakowski podczas homilii mówił o wierze, miłości i relacji człowieka z Bogiem. Podkreślał, że bierzmowanie nie jest jedynie religijną formalnością, ale ma prowadzić do dojrzałego życia i odpowiedzialności za drugiego człowieka.
Liturgię rozpoczął ks. Stanisław Zaryczny CR, który zaznaczył, że kandydaci przychodzą przed ołtarz, aby przyjąć dar Ducha Świętego umacniający ich w wierze i pomagający w dawaniu świadectwa chrześcijańskiego życia. Podkreślał również, że obecność metropolity krakowskiego jest znakiem jedności Kościoła i troski o młode pokolenie wiernych.
Podczas uroczystości przypomniano także o rocznicy święceń kapłańskich kard. Grzegorza Rysia. Duchownemu życzono zdrowia, pokoju oraz dalszej siły w posłudze. Rodzice kandydatów do bierzmowania zwrócili się do metropolity z prośbą o udzielenie młodzieży sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej. Jak podkreślali, wierzą, że Duch Święty pomoże młodym jeszcze głębiej wejść w życie Kościoła i budować relację z Bogiem.
Centralnym punktem uroczystości była homilia kard. Rysia. Metropolita nawiązał do Ewangelii opisującej rozmowę Jezusa z Piotrem po zmartwychwstaniu. Podkreślał, że Chrystus nie pyta Apostoła o siłę czy doskonałość, ale o miłość – To jest rozmowa z osobą, bo pytanie jest o miłość – mówił kardynał. Metropolita tłumaczył również, że chrześcijaństwo nie polega wyłącznie na wspominaniu wydarzeń sprzed dwóch tysięcy lat – Kiedy mówimy, że Jezus Chrystus zmartwychwstał, to mówimy nie o tym, co się stało w przeszłości, tylko o tym, co się dzieje dzisiaj. To znaczy mówimy o tym, że Jezus żyje – podkreślił.
Kard. Ryś zwracał uwagę, że Piotr musiał zmierzyć się z własnym wyobrażeniem Mesjasza. Oczekiwał zwycięskiego króla, a zobaczył Jezusa cierpiącego, odrzuconego i ukrzyżowanego – Jezus okazał się kompletnie inny. Taki, jakiego Szymon w ogóle sobie nie wyobrażał – mówił metropolita krakowski. W homilii pojawił się także wątek słabości człowieka i Bożego miłosierdzia. Kardynał przypominał, że mimo błędów Piotra Jezus nie odebrał mu powołania – Jezus nie cofa powołania. Nie cofa też łaski. Nie cofa wyboru – zaznaczył.
Metropolita mówił również o relacjach między ludźmi. Jak podkreślał, człowiek często kocha innych tylko do momentu, gdy spełniają jego oczekiwania – Wiele razy jest tak, że kochamy ludzi, dopóki nie okażą się inni, niż oczekiwaliśmy. Tak też może być z Bogiem i z Kościołem – mówił kard. Ryś.
Kardynał podkreślał, że Duch Święty jest w chrześcijaństwie osobową miłością, a bierzmowanie ma pomóc człowiekowi nauczyć się takiej właśnie miłości – Duch Święty jest w tajemnicy Trójcy Świętej miłością osobową. Bierzmowanie jest po to, żeby człowiek umiał kochać taką miłością, do której zaprasza go Jezus – podkreślił. Na zakończenie homilii zwrócił się bezpośrednio do młodzieży – Jak chcecie w ten sposób kochać Boga i ludzi, to ja was wybierzmuję – powiedział.





















