Kardynał Grzegorz Ryś pożegnał się z Archidiecezją Łódzką podczas uroczystej mszy świętej odprawionej w sobotę 13 grudnia w bazylice archikatedralnej w Łodzi. Było to symboliczne zakończenie ośmiu lat jego posługi w tym Kościele lokalnym i jednocześnie bezpośrednie przygotowanie do objęcia metropolii krakowskiej, gdzie już za kilka dni odbędzie się ingres do katedry na Wawelu.
Pożegnalna Eucharystia zgromadziła tłumy wiernych, duchowieństwo diecezjalne i zakonne, przedstawicieli innych Kościołów chrześcijańskich, a także reprezentantów władz państwowych, wojewódzkich i miejskich. Obecność tak szerokiego grona uczestników podkreślała znaczenie tej chwili nie tylko dla Kościoła Łódzkiego, ale również dla samego miasta i regionu. Dla wielu wiernych była to ostatnia okazja do wspólnej modlitwy z pasterzem, który kierował archidiecezją od 2017 roku.
Msza miała charakter dziękczynny i była sprawowana w samo południe. Kardynał Grzegorz Ryś celebrował ją wraz z licznym gronem biskupów, wśród których znaleźli się m.in. kard. Konrad Krajewski – jałmużnik papieski pochodzący z Łodzi, abp Władysław Ziółek – emerytowany metropolita łódzki, a także biskupi pomocniczy i emerytowani archidiecezji. Liturgia miała wyraźnie pożegnalny charakter, co podkreślały zarówno słowa homilii, jak i późniejsze symboliczne gesty.
W swoim wystąpieniu kard. Ryś nawiązywał do czytań liturgicznych, mówiąc o znaczeniu świadectwa w życiu Kościoła oraz o gotowości do ponoszenia trudów wynikających z wierności Ewangelii. Podkreślał, że chrześcijaństwo nie ogranicza się do deklaracji i słów, lecz wymaga osobistego zaangażowania oraz odpowiedzialności za wspólnotę. W kontekście lat spędzonych w Łodzi dziękował wiernym za wspólne doświadczenie Kościoła „słuchającego”, skupionego wokół Słowa Bożego.
Ważnym wątkiem pożegnalnej homilii była również jedność – zarówno wewnątrz Kościoła, jak i w relacjach społecznych. Kardynał Ryś zwracał uwagę na specyfikę Łodzi jako miasta i diecezji, w których mimo zmieniających się uwarunkowań politycznych i społecznych możliwa była współpraca, dialog oraz wzajemny szacunek. Dziękował także przedstawicielom bratnich Kościołów chrześcijańskich za wspólną modlitwę i spotkania, podkreślając ekumeniczny wymiar swojej posługi.
Po zakończeniu homilii rozpoczęła się modlitwa błogosławieństwa za Archidiecezję Łódzką, po czym delegacje wiernych oraz duchowieństwa złożyły kardynałowi podziękowania za lata pracy duszpasterskiej. Wśród darów znalazł się m.in. obraz przedstawiający bp. Wincentego Tymienieckiego, pierwszego biskupa łódzkiego i budowniczego archikatedry. Gest ten miał wymiar symboliczny, podkreślający ciągłość historii diecezji i miejsce kard. Rysia w jej dziejach.
Jednym z najbardziej wymownych momentów uroczystości było ostatnie ucałowanie ołtarza archikatedralnego przez kardynała. Ten gest, rzadko obecny w codziennej liturgii, wyraźnie zamykał etap jego posługi w Łodzi. Po błogosławieństwie kard. Ryś dokonał również odsłonięcia epitafium poświęconego abp. Władysławowi Ziółkowi, pierwszemu metropolicie łódzkiemu, umieszczonego w absydzie świątyni.
Kardynał Grzegorz Ryś był siódmym biskupem diecezjalnym Kościoła Łódzkiego i pełnił tę funkcję przez osiem lat. Jest drugim, po biskupie Józefie Rozwadowskim, biskupem pochodzącym z Krakowa, który kierował tą diecezją, a także drugim arcybiskupem łódzkim, który przechodzi do Krakowa – po abp. Marku Jędraszewskim. Jego posługa w Łodzi była okresem intensywnych działań duszpasterskich, rozwoju inicjatyw biblijnych i mocnego akcentu na rolę świeckich w Kościele.
Z perspektywy Krakowa pożegnanie w Łodzi ma znaczenie szczególne. Już 20 grudnia kard. Grzegorz Ryś obejmie Archidiecezję Krakowską, a ingres do katedry wawelskiej oficjalnie rozpocznie jego posługę jako metropolity krakowskiego. Dla Kościoła krakowskiego oznacza to przyjęcie hierarchy, który w ostatnich latach należał do najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego episkopatu i był szeroko obecny w debacie publicznej.





















