„Każdy potrzebuje drugiego człowieka, który go dopełni” (ROZMOWA PULSU)

Rozmowa z dr Magdaleną Żyłą – coachką, wykładowczynią i twórczynią projektu „Słowa Między Ludźmi”, która z pasją łączy refleksję nad językiem, relacjami i rozwojem osobistym. Pracuje z ludźmi nad odkrywaniem ich potencjału w oparciu o talenty Gallupa, wspiera nauczycieli, pary i młodzież. W rozmowie dla „Pulsu Krakowa” opowiada o tym, jak samoświadomość, indywidualne predyspozycje i system wartości wpływają na nasze życie zawodowe i osobiste – oraz dlaczego Kraków tak silnie przyciąga ludzi poszukujących sensu i głębi.

Jak zaczęła się Pani droga do pracy z talentami Gallupa i co najbardziej Panią w tym podejściu przekonuje?

Moja praca z talentami zaczęła się dość późno, kiedy już od wielu lat byłam nauczycielem, wykładowcą i coachem. Dopiero z perspektywy tych wszystkich pełnionych ról coraz bardziej odkrywałam, jak bardzo ludzie się od siebie różnią i jak odmienne mają potencjały. Coś, co jest do wypracowania dla jednej osoby, nie będzie w takim samym stopniu (albo w ogóle) możliwe dla innej – i bardzo dobrze.

Kiedy odkryłam swoje talenty, a stało się to dopiero kilka lat temu, utwierdziłam się w swoich wcześniejszych wyborach i nabrałam zupełnie nowego dynamizmu życiowego i zawodowego. W końcu ktoś nazwał coś, co wcześniej tylko przeczuwałam. Miałam na to papier. A skoro tak się sprawy mają, to wraz z tymi odkryciami przyszły też pomysły i śmiałość realizowania swojego unikalnego potencjału w nowy sposób.

W tym podejściu najbardziej przekonują mnie dwie rzeczy: po pierwsze – każdy jest inny, więc nie warto się ze sobą porównywać (szansa, że ktoś będzie miał wynik identyczny jak nasz, wynosi 1:33 000 000), a po drugie – potrzebujemy siebie nawzajem, bo nikt nie ma Top34, tylko każdy ma Top5 i potrzebuje drugiego człowieka, który go dopełni w tym, czego mu brakuje. To piękna wizja – każdy odczytuje i rozwija siebie, a potem wnosi to, co ma najlepszego, jednocześnie przyjmując od innych ich dary.

Jakie znaczenie mają talenty w budowaniu świadomości zawodowej i relacji międzyludzkich?

Ogromne. To jest nie do przecenienia! Mogę o tym mówić godzinami! Choć test Gallupa nie jest narzędziem profilującym zawodowo, to pomaga się dookreślić, zniuansować, obrać drogę dalszego rozwoju – choć bywa, że i przebranżowienia.

Musiałabym tu przeprowadzić obszerne studia przypadków, żeby uchwycić to, co mam na myśli (zapraszam na moje wykłady i warsztaty – o wszystkich informuję w mediach społecznościowych). Pewne nasze predyspozycje – talenty właśnie – zrealizują się lepiej tu, inne tam. Czasem ludzie wybierają między ścieżką ekspercką a menedżerską, czasem przechodzą z kancelarii do korporacji, a czasem po prostu zaczynają coś zupełnie nowego, bo odkrywając konkretny talent, zanurkowali tak głęboko w siebie, że zrozumieli, jakie wartości chcą realizować. A dla relacji międzyludzkich znaczenie jest naprawdę niebagatelne. Najwięcej powiedzieliby o tym moi klienci, którzy przeszli warsztaty budowania synergii talentów w parze lub w zespole. Małżeństwa często mówią, że dostali siebie nawzajem w zupełnie nowy sposób.

Czy zauważa Pani pewne specyficzne cechy, które wyróżniają osoby pracujące i rozwijające się w Krakowie?

Zauważam – choć trzeba być z tym ostrożnym. To, co mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, to że bardzo wielu moich klientów z talentem Intellection (Intelekt) zawsze z tęsknotą wypowiada się o Krakowie. Te osoby, nastawione na refleksję, łączenie wątków, głębokie przemyślenia, często z zainteresowaniami skupionymi wokół literatury, filozofii, teologii czy psychologii, czują szczególne przyciąganie do Krakowa. Jeśli tu nie mieszkają, zawsze mówią, że zazdroszczą mi możliwości życia w tym cudownym mieście. I wcale się nie dziwię – oni dobrze wiedzą, że tu jest coś, czego potrzebują do życia.

Jak wygląda proces odkrywania i rozwijania talentów w praktyce – od pierwszego kontaktu po trwałe efekty?

Pierwszy kontakt ze mną to zawsze półgodzinna sesja wstępna. Jest bezpłatna i niezobowiązująca. Wtedy określamy cele i oczekiwania oraz decydujemy, czy chcemy razem wyruszyć w tę drogę. Uważam, że w przypadku pracy rozwojowej bardzo ważne jest, by dobrze wybrać coacha. Mamy do siebie obustronnie pasować – to jest droga partnerska, a relacja ma tu ogromne znaczenie. Po takiej sesji wstępnej podejmujemy decyzję o wejściu w proces. W moim przypadku to cykl sesji – cały program coachingowo-mentoringowy, który pozwala poznać talenty, zobaczyć je z różnych perspektyw, określić poziom ich rozwoju, opracować plan działania i wyruszyć w drogę z jasną wizją swojego potencjału.

Prowadzi Pani zajęcia także z młodzieżą i parami – co jest dla Pani najważniejsze w pracy z tymi grupami?

Nad wszystko kocham pracować z młodymi ludźmi (jako pierwszy zawód wybrałam bycie nauczycielką). Po jednym z programów coachingowych z młodą kobietą dostałam telefon od jej mamy (znałyśmy się z pewnego wydarzenia). Powiedziała, że gdy skończyliśmy spotkania, jej córka przyszła i oznajmiła, że jeszcze nigdy w życiu nie czuła się tak szczęśliwa.

A co się takiego wydarzyło? Po prostu odkryła, co w niej jest – jakie ma talenty, jak one już działają w jej życiu, jak są odbierane przez otoczenie. Zobaczyła przestrzenie ich realizacji, poczuła wiatr w żaglach i zaczęła snuć plany na przyszłość. Tylko tyle i aż tyle. Dla mnie to są jedne z najpiękniejszych chwil życia.

A praca z parami? Bardzo szybko i precyzyjnie można sobie wzajemnie zakomunikować swoje potrzeby (każdy talent ma swoją główną potrzebę), zacząć się wymieniać tym, co mamy najlepsze, a w różnorodności widzieć zasób, a nie zagrożenie. To niebywałe, że przy pomocy tego narzędzia możemy zyskać taki dostęp do drugiego człowieka i zacząć rozumieć się na nowych płaszczyznach.

Jakie wartości towarzyszą Pani w codziennej pracy z ludźmi?

Miłość do ludzi, do rozwoju, do pełni życia. Kocham patrzeć, jak człowiek staje się tym, kim już w środku siebie jest – tylko to zostało czymś przykryte, przysypane, czasem zablokowane. Nie wyobrażam sobie, że można robić coś takiego, nie mając miłości do ludzi.

Jakie projekty lub inicjatywy planuje Pani w najbliższym czasie?

Jest ich mnóstwo. Często jest tak, że zapraszają mnie do współpracy różne podmioty. Lubię, gdy ktoś organizuje przestrzeń, a ja mogę robić to, w czym jestem najlepsza – czyli pracować merytorycznie i warsztatowo (talent Organizator nie jest u mnie wysoko).

Poza moją indywidualną praktyką, którą prowadzę cały czas, pracując online z klientami z całego świata, planuję też warsztaty budowania synergii talentów w parze – we współpracy z pewną fundacją. W Małopolskim Centrum Doskonalenia Nauczycieli, w Ośrodku w Krakowie, prowadzę również cykl spotkań dla nauczycieli poświęcony rozwijaniu talentów Gallupa. Ponadto szkolę, a od listopada wracam – po krótkiej przerwie – do pracy w wyższym seminarium duchownym. Nie narzekam na brak zadań, ale gdy pracuje się w zgodzie ze swoimi talentami, człowiek jest jakby niesiony na skrzydłach.

I wreszcie – czy jest w Krakowie miejsce, do którego wraca Pani, gdy potrzebuje Pani chwili ciszy lub inspiracji?

Kocham Wawel – tam podejmuję wszystkie ważne decyzje życiowe. Collegium Maius, zwłaszcza gdy na dziedzińcu kwitnie drzewo, zabiera mnie niczym wehikuł czasu do lat studenckich, kiedy jeszcze kształciłam się na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Lubię przechadzać się po Rynku, zanim jeszcze wstanie miasto. Mam sentyment do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, kocham międzynarodowy klimat tego miejsca (ostatnio rozmawiałam tam z ośmioosobową rodziną z Indonezji, która leciała ponad dobę ze względu na kult św. Faustyny).

Cenię wszystkie obiekty kultury, kawiarnie i restauracje Krakowa. Kocham tu być.

Dr Magdalena Żyła – polonistka (UJ) i dr nauk teologicznych (UPJPII), były nauczyciel szkolny i wychowawca; trenerka talentów Gallupa w Formule Geniuszu® i mocnych stron TopTalents, coach koaktywny, trenerka osób dorosłych w duchu Analizy Transakcyjnej. Obecnie wspiera rozwój zawodowy i osobisty nauczycieli jako konsultant w Małopolskim Centrum Doskonalenia Nauczycieli w Krakowie, pracuje jako nauczyciel akademicki i prowadzi własną praktykę coachingową, pomagając odkrywać talenty, osobiste wartości i określać cele. Bywa poetką. Zwiedziła trzydzieści krajów na trzech kontynentach. Kocha perfumy i doradza (prawie)profesjonalnie w doborze garderoby zapachowej. 

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry