Wieczysta Kraków znalazła nowego trenera. Jak ustalił „Dziennik Polski”, drużynę beniaminka I ligi przejmie Kazimierz Moskal – jeden z najbardziej rozpoznawalnych szkoleniowców w kraju i legenda Wisły Kraków. To on ma wyprowadzić zespół z kryzysu i przywrócić mu kierunek „Ekstraklasa”, który jeszcze kilka tygodni temu wydawał się naturalnym celem projektu Wojciecha Kwietnia.
Po serii sześciu spotkań bez zwycięstwa i trzech zmianach na ławce w jednym sezonie, w klubie z Chałupnika 16 uznano, że czas na kogoś, kto zna specyfikę krakowskiej piłki. Rozmowy – jak podaje „Dziennik Polski” – są już na finiszu, a Moskal może zadebiutować w roli trenera Wieczystej już w najbliższy weekend przeciwko Chrobremu Głogów. Jeśli formalności nie zostaną dopięte na czas, zespół obejmie najpóźniej w poniedziałek.
To już trzeci szkoleniowiec Wieczystej w tym sezonie. Przemysław Cecherz, który wywalczył historyczny awans do I ligi, stracił pracę po porażce z Odrą Opole 0:2, mimo że zostawił drużynę na drugim miejscu w tabeli. Jego następca, Gino Lettieri, wytrzymał zaledwie trzy mecze – zdobył jeden punkt i pożegnał się z Krakowem równie szybko, jak się pojawił. Tymczasowo zespół prowadził Rafał Jędrszczyk, lecz i jemu nie udało się odwrócić sytuacji. Wieczysta przegrała ze Stalą Rzeszów i spadła na ósme miejsce w tabeli. Zamiast walczyć o awans, krakowianie muszą teraz gonić czołówkę – do drugiej Pogoni Grodzisk Mazowiecki tracą osiem punktów.
TYLKO U NAS: „Prezydencie, pora spełnić obietnice”. Kibice z Nowej Huty rozliczają prezydenta Miszalskiego
Kazimierz Moskal to nazwisko, które w Krakowie nie wymaga przedstawiania. Sześciokrotny reprezentant Polski, wychowanek i wieloletni zawodnik Wisły, prowadził już Białą Gwiazdę czterokrotnie. Poza tym był trenerem m.in. Pogoni Szczecin, GKS Katowice, Termaliki Bruk-Bet Nieciecza, Sandecji Nowy Sącz, ŁKS-u Łódź czy Zagłębia Sosnowiec. Z tym ostatnim klubem w sezonie 2022/23 wywalczył awans do Ekstraklasy. Ostatni raz Moskal pojawił się przy Reymonta w czerwcu 2024 roku, obejmując Wisłę po raz czwarty – tym razem tylko na kilka miesięcy. Choć jego kadencja zakończyła się przedwcześnie, wciąż uchodzi za szkoleniowca, który potrafi zbudować drużynę i tchnąć w nią dyscyplinę.
Zatrudnienie Moskala to kolejny dowód, że właściciel i sponsor klubu Wojciech Kwiecień konsekwentnie stawia na ludzi związanych z Wisłą Kraków. W Wieczystej już teraz pracuje cały „krakowski układ” – dyrektorem sportowym jest Zdzisław Kapka, niegdyś jedna z legend przy Reymonta 22, a w roli wiceprezesa występuje Sławomir Peszko. To właśnie jego obecność sprawiła, że o Wieczystej zrobiło się głośno w 2020 roku, kiedy klub z niższych lig zaczął przyciągać byłych reprezentantów i budować drużynę na miarę Ekstraklasy. W strukturach klubu działają też inni ludzie z wiślacką przeszłością – w tym Paweł Brożek, pełniący funkcję skauta. Wcześniej drużynę prowadzili m.in. Franciszek Smuda i Dariusz Marzec, również związani z Białą Gwiazdą.
Moskal przejmuje zespół w momencie, gdy emocje w szatni Wieczystej sięgają zenitu. Drużyna z potencjałem na grę w elicie ugrzęzła w środku tabeli, a w klubie coraz głośniej mówi się o presji i oczekiwaniach sponsora. Wojciech Kwiecień nie ukrywa, że jego marzeniem jest awans do Ekstraklasy, a każdy sezon bez tego celu to stracony czas. 58-letni szkoleniowiec ma więc nie tylko poprawić wyniki, ale i uspokoić atmosferę wokół drużyny. Zna jednak realia krakowskiej piłki jak mało kto – i być może to właśnie dlatego zdecydował się przyjąć propozycję z Chałupnika.
TYLKO U NAS: Kibice Wieczystej przyszli do prezydenta. „Czy pamięta Pan klub, w którym Pan grał?
Wieczysta od lat przyciąga uwagę nie tylko wynikami, ale i nazwiskami. Zatrudnienie Moskala to kolejny krok w budowie projektu, który – jak mówił sam Kwiecień – ma „zrewolucjonizować futbol w Krakowie”. Teraz jednak wszystko sprowadza się do prostego pytania: czy nowy trener potrafi zamienić rozczarowanie w realną walkę o awans? Na odpowiedź kibice nie będą musieli długo czekać. Pierwszy sprawdzian czeka Wieczystą już w najbliższy weekend. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zespół na boisko wyprowadzi nowy-stary człowiek z Reymonta – Kazimierz Moskal.























