Kibice Wieczystej przyszli do prezydenta. „Czy pamięta Pan klub, w którym Pan grał?

„Czy pamięta Pan klub, w którym Pan grał?” – z takim pytaniem zwrócili się do prezydenta Aleksandra Miszalskiego kibice Wieczystej Kraków podczas spotkania z mieszkańcami Prądnika Czerwonego. Przyszli nie tylko z szalikiem w klubowych barwach, ale też z listem otwartym, w którym przypomnieli o wyborczej obietnicy budowy stadionu przy ulicy Chałupnika.

Nowy stadion Wieczystej od lat pozostaje jedynie w planach. Choć klub z ponad 80-letnią historią i stabilnym zapleczem finansowym należy dziś do najdynamiczniej rozwijających się projektów sportowych w Polsce, wciąż nie ma własnego obiektu.

Spotkanie w ramach cyklu „Ławka dialogu” odbyło się w hali Szkoły Podstawowej nr 141 przy ulicy Łąkowej. Wzięli w nim udział prezydent Aleksander Miszalski, jego zastępca Łukasz Sęk oraz mieszkańcy Prądnika Czerwonego. Wśród nich pojawili się także przedstawiciele Klubu Przyjaciół Wieczystej Kraków. ( O czy jeszcze rozmawiali mieszkańcy dzielnicy dowiecie sie z naszego artykułu: Tramwaj, estakada i windy. Mieszkańcy Prądnika Czerwonego „przepytali” Miszalskiego na „ławeczce”)

Panie Prezydencie, reprezentuję Klub Przyjaciół Wieczystej. Czy pamięta Pan klub, w którym Pan grał? I co dalej ze stadionem przy Chałupnika? – pytał jeden z kibiców, wręczając Miszalskiemu list otwarty i klubowy szalik. – Chcieliśmy przekazać to osobiście, żeby nie było nieporozumień – dodał.

Kibice w swoim liście do prezydenta przypomnieli, że obietnica budowy stadionu przy ulicy Chałupnika była jedną z najważniejszych deklaracji Aleksandra Miszalskiego w kampanii wyborczej. Napisali, że Wieczysta to klub, który od dziesięcioleci stanowi część historii Krakowa i zasługuje na godne miejsce. „Z wielkim szacunkiem, ale też z rosnącym niepokojem, przypominamy o Pana obietnicy wyborczej dotyczącej budowy stadionu dla Wieczystej Kraków. To wstyd, że klub o tak stabilnym i niezależnym finansowaniu, który daje miastu powody do dumy, musi tułać się po obcych stadionach. Wieczysta to nasz lokalny klub z serca Krakowa, który zasługuje na własny dom – na własny stadion przy ul. Chałupnika, w miejscu, z którym jest nierozerwalnie związany od dziesięcioleci” – napisali. Podkreślili, że nie chodzi jedynie o pierwszy zespół, ale o całą społeczność skupioną wokół klubu. „Chodzi o miejsce, w którym dzieci i młodzież z naszej dzielnicy będą mogły trenować piłkę nożną blisko domu, w bezpiecznych i komfortowych warunkach. O przestrzeń, która stanie się lokalnym centrum sportu, integracji i dumy – tak jak dawniej” – czytamy w liście.

źródło: PulsKrakowa.pl

W ocenie kibiców Wieczysta to nie tylko drużyna piłkarska, ale część tożsamości Prądnika Czerwonego – miejsce, które przez lata łączyło mieszkańców, dawało im powód do dumy i pozwalało tworzyć lokalną wspólnotę. Piszą, że odbudowa stadionu ma być nie tylko inwestycją w sport, ale też w ludzi, którzy z nim dorastali. „Nie prosimy o przywileje, ale o przywrócenie temu miejscu należnego znaczenia” – zakończyli swój list.

Wiceprezydent Łukasz Sęk przyznał, że projekt stadionu dla Wieczystej jest w trakcie zmian. – Na Wieczystej rzeczywiście trwa zmiana projektu, tak żeby był to obiekt bardziej treningowo-sportowy i możliwy do sfinansowania. Miasto nie jest w stanie wydatkować kilkudziesięciu milionów złotych, dlatego szukamy dofinansowań – powiedział. Dodał, że obecny projekt opracowywany przez Zarząd Infrastruktury Sportowej jest aktualizowany, tak aby inwestycję można było zrealizować etapami i dostosować do możliwości miasta. – Poprzedni projekt był zbyt kosztowny, szacowany na około 140 milionów złotych. Nowa wersja ma być gotowa do końca roku i pozwolić na uzyskanie licencji na grę w wyższej klasie rozgrywkowej – wyjaśnił wiceprezydent.

źródło: Pul;sKRakowa.pl

Sęk ujawnił również, że w nowym projekcie stadionu pojawi się funkcja związana z obronnością. – Planujemy około 500 miejsc tymczasowego schronienia dla ludności. Szukamy środków zewnętrznych, także tych związanych z bezpieczeństwem, bo wiemy, że takie miejsca muszą powstawać. Dzięki temu inwestycję można byłoby finansować nie tylko z funduszy sportowych, ale też z tych przeznaczonych na obronność – powiedział. Jak dodał, miasto czeka obecnie na nowe rozporządzenie ministerialne dotyczące zasad projektowania takich obiektów, które ma się pojawić w ciągu najbliższych miesięcy. Opóźnienie dokumentu może przesunąć zakończenie prac projektowych, ale – jak zapewnił – miasto chce być gotowe do działania, gdy tylko pojawi się możliwość pozyskania środków.

Wieczysta, mimo że w całości finansowana z prywatnych środków, nie ma dziś swojego stadionu. Po awansie do I ligi drużyna rozgrywa domowe mecze w Sosnowcu. Jedynym wyjątkiem były derby z Wisłą Kraków, które odbyły się na stadionie przy Reymonta. W planach klubu jest, by od rundy wiosennej Żółto-Czarni mogli regularnie występować właśnie tam, dopóki nie powstanie nowy obiekt przy Chałupnika.

Dla mieszkańców Prądnika Czerwonego Wieczysta to jednak coś więcej niż klub piłkarski. To część historii dzielnicy i symbol lokalnej wspólnoty. Właśnie dlatego kibice przypomnieli prezydentowi jego własną przeszłość sportową i zaapelowali o konkretne działania.

„Niech kolejne pokolenia krakowian mają szansę z dumą reprezentować klub, który jest częścią historii i tożsamości naszej dzielnicy” – napisali.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry