Mieszkańcy zachodnich dzielnic Krakowa nadal muszą jeździć przez niemal całe miasto, by oddać problematyczne odpady. Choć magistrat przyznaje, że nowe Punkty Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych są potrzebne, nadal nie wiadomo, kiedy powstaną.
PSZOK to punkt, do którego mieszkańcy mogą oddać odpady, których nie należy wyrzucać do zwykłych pojemników. Chodzi m.in. o meble i inne gabaryty, zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, opony, baterie, akumulatory, chemikalia, przeterminowane leki, tekstylia, odpady budowlane i rozbiórkowe z gospodarstw domowych, a także igły i strzykawki używane podczas leczenia w domu. Gmina ma obowiązek organizować takie punkty w sposób zapewniający mieszkańcom łatwy dostęp.
Obecnie krakowianie mogą korzystać z Lamusowni przy ul. Nowohuckiej 1D, Punktu Gromadzenia Odpadów Wielkogabarytowych Barycz przy ul. Krzemienieckiej 40 oraz PSZOK-u przy ul. Igołomskiej 17A. Pierwszy punkt działa od poniedziałku do piątku w godz. 7–21 i w soboty od 7.30 do 18, Barycz od poniedziałku do piątku w godz. 6.30–18 i w soboty od 6.30 do 14, natomiast punkt przy Igołomskiej jest otwarty w dni robocze od godz. 7 do 15.
Na nierównomierne rozmieszczenie punktów zwrócił uwagę radny Łukasz Gibała – Mieszkańcy dzielnic położonych po zachodniej stronie Krakowa są więc zmuszeni pokonywać znaczne odległości i przejeżdżać przez całe miasto, by oddać odpady w legalny sposób. Brak PSZOK-ów po zachodniej stronie miasta może przyczyniać się do utrzymywania problemu dzikich wysypisk odpadów, które już teraz często zauważa się m.in. w lasach, na terenach zielonych i przy drogach – wskazuje Gibała.
Znalezienie terenu pod nowy obiekt nie jest jednak proste – tłumaczy urząd miasta. Działka musi spełniać wymagania formalnoprawne, środowiskowe, planistyczne i techniczne. Ważna jest też akceptacja społeczna, ponieważ podobne inwestycje często budzą sprzeciw osób mieszkających w ich sąsiedztwie. Stanowisko w tej sprawie podpisał p.o. prezydenta Krakowa Stanisław Kracik.
Jak przypominają urzędnicy, pierwsza próba utworzenia PSZOK-u w zachodniej części miasta została podjęta już w 2016 roku. MPO rozpoczęło wtedy przygotowania do inwestycji w Olszanicy. Projekt spotkał się jednak ze sprzeciwem okolicznych mieszkańców, w tym Stowarzyszenia „Nasza Olszanica”, oraz części radnych. Zastrzeżenia zgłosiło również lotnisko w Balicach.
Problemem okazało się położenie planowanego obiektu w sąsiedztwie portu lotniczego. Jak wyjaśnia urząd miasta, przepisy zabraniają w odległości do pięciu kilometrów od granicy lotniska budowy lub rozbudowy obiektów, które mogą stanowić źródło żerowania ptaków. Mogłoby to zwiększać zagrożenie dla startujących i lądujących samolotów. MPO ostatecznie zrezygnowało z projektu.
Obecnie – przyznają urzędnicy – w zachodniej części miasta nie ma nieruchomości, która w sposób jednoznaczny i bezkonfliktowy pozwalałaby na realizację PSZOK-u, z zachowaniem wymogów prawnych, środowiskowych oraz oczekiwań mieszkańców.
Szansa na wskazanie nowego terenu ma pojawić się w ramach prac nad Planem Ogólnym Krakowa. Jak tłumaczy urząd miasta, analizowana jest lokalizacja w zachodniej części miasta, najlepiej na nieruchomości należącej do gminy. Przy wyborze mają być brane pod uwagę status własnościowy działki, możliwość dogodnego dojazdu oraz położenie zapewniające mieszkańcom łatwe korzystanie z punktu.
Docelowo na terenie Krakowa powinno funkcjonować łącznie od pięciu do sześciu stacjonarnych PSZOK-ów. Taka liczba – według urzędników – pozwoliłaby zapewnić mieszkańcom odpowiedni dostęp do usług. Rozbudowa sieci ma jednak zależeć również od stopnia wykorzystania istniejących instalacji, kosztów ich utrzymania oraz możliwości pozyskania zewnętrznego finansowania. Urząd miasta zwraca uwagę, że wydatki na funkcjonowanie PSZOK-ów są co do zasady pokrywane z opłat za gospodarowanie odpadami ponoszonych przez mieszkańców.
Do czasu powstania kolejnych stacjonarnych punktów urzędnicy wskazują na usługi uzupełniające. Odpady wielkogabarytowe oraz zniszczoną odzież i tekstylia można przekazywać w ramach odbiorów organizowanych m.in. dla zabudowy wielolokalowej w programie Krakowska Eko-Paka.
Zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny może zostać odebrany bezpośrednio z mieszkania w ramach programu Elektrobrygada na Telefon. Mieszkańcy mogą też przekazywać odpady zielone zgodnie z harmonogramami MPO, a odzież nadającą się do dalszego użycia oddawać w programie „Oddaj Ubranie”. Jak dodaje urząd miasta, na terenach publicznych funkcjonują zestawy pojemników na papier, szkło, metale, tworzywa sztuczne i opakowania wielomateriałowe. W ramach Krakowskiego Eko-Pudełka zbierane są m.in. drobne urządzenia elektryczne, żarówki, baterie, zużyte paski do badania poziomu cukru, igły i ampułkostrzykawki. Przeterminowane leki można natomiast zostawiać w wyznaczonych aptekach.
Urzędnicy wskazują też na inicjatywy związane z ponownym wykorzystaniem przedmiotów. Krakowski Kantorek Wymiany umożliwia wymianę książek, Krakowska Meblarnia przyjmuje dobre lub lekko uszkodzone meble, a w Galerii Rozmaitości mieszkańcy mogą zostawiać i zabierać m.in. zabawki, sprzęt sportowy, akcesoria dziecięce, wyposażenie mieszkań oraz naczynia kuchenne. Przy PSZOK-u na ul. Igołomskiej zakupiono również mobilny kontener do zbiórki odzieży i tekstyliów oraz dwa elektryczne pojazdy. Jeden obsługuje Elektrobrygadę na Telefon, a drugi program „Oddaj Ubranie”. W budynku przewidziano miejsca wymiany książek, ubrań, mebli i wyposażenia mieszkań, a także warsztaty dotyczące naprawy mebli, budowania budek lęgowych i przerabiania niepotrzebnej odzieży.





















