Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację Prawa o ruchu drogowym, która przedłuża możliwość korzystania z buspasów przez pojazdy elektryczne i wodorowe do 31 grudnia 2027 roku. Decyzja zamyka dyskusję o wygaśnięciu tego przywileju z początkiem 2026 roku i daje samorządom oraz rynkowi dodatkowe dwa lata na ocenę skutków obowiązujących rozwiązań.
Podpisana 27 listopada 2025 r. nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw zmienia brzmienie art. 148a ust. 1, zastępując datę „1 stycznia 2026 r.” terminem „31 grudnia 2027 r.”. Oznacza to, że samochody elektryczne oraz wodorowe nadal będą mogły poruszać się po wyznaczonych pasach ruchu dla autobusów, o ile lokalna organizacja ruchu nie wprowadzi odmiennych zasad.
Przedstawiciele branży elektromobilnej wskazują, że możliwość jazdy po buspasach pozostaje jednym z kluczowych pozafinansowych przywilejów dla użytkowników aut zeroemisyjnych. W warunkach dużych miast przekłada się to na realne skrócenie czasu przejazdu w godzinach szczytu i większą przewidywalność podróży, co ma znaczenie zarówno dla kierowców prywatnych, jak i flot firmowych. Dwuletnie przedłużenie obowiązujących zasad ma – według branży – pozwolić na wypracowanie docelowych rozwiązań oraz ocenę wpływu rosnącej liczby elektryków na transport publiczny.
Jednocześnie w Krakowie coraz częściej pojawiają się głosy krytyczne wobec obecnego modelu funkcjonowania buspasów. Mieszkańcy zwracają uwagę, że pasy przeznaczone pierwotnie dla komunikacji miejskiej coraz częściej są współdzielone z innymi pojazdami, co w praktyce prowadzi do spadku ich efektywności. W godzinach szczytu także na buspasach tworzą się zatory, a autobusy tracą swoją przewagę czasową nad ruchem ogólnym.
Problem jest szczególnie widoczny w rejonie ronda Grunwaldzkiego i ulicy Konopnickiej, gdzie – według relacji mieszkańców i kierowców – przejazd między kolejnymi przystankami potrafi zająć kilka, a nawet kilkanaście minut. Dotyczy to również linii przyspieszonych, które w założeniu miały omijać korki, a w praktyce coraz częściej stoją w nich razem z innymi pojazdami dopuszczonymi do ruchu po buspasach, takimi jak taksówki czy samochody elektryczne.
Zarządzający ruchem w Krakowie wskazują, że obecność pojazdów innych niż autobusy na buspasach wynika wprost z przepisów ustawowych oraz rozporządzeń. Jednocześnie miasto zapowiada analizy punktualności komunikacji miejskiej na newralgicznych odcinkach. Jeżeli okaże się, że opóźnienia autobusów są znaczące i mają bezpośredni związek z obciążeniem buspasów, możliwe będą zmiany w organizacji ruchu – przy czym muszą one pozostawać w zgodzie z obowiązującym prawem.
Na ten moment w Krakowie z buspasów mogą korzystać autobusy komunikacji miejskiej, taksówki, pojazdy służb ratunkowych – w tym karetki, również bez włączonych sygnałów – a także samochody elektryczne i wodorowe. Na wybranych odcinkach dopuszczony jest również ruch rowerowy. Zakres uprawnień każdorazowo określają znaki drogowe i lokalne decyzje miasta.
Część mieszkańców postuluje powrót do pierwotnej idei buspasów, czyli ograniczenie ich wyłącznie do komunikacji miejskiej, przynajmniej w godzinach szczytu. Inni zwracają uwagę, że zamiast zmian formalnych potrzebne są skuteczniejsze kontrole i egzekwowanie przepisów, tak aby z buspasów nie korzystały pojazdy nieuprawnione. Miasto zapowiada, że pierwsze analizy obejmą najbardziej problematyczne lokalizacje, a dalsze decyzje będą uzależnione od ich wyników.
Z danych licznika elektromobilności, prowadzonego przez PSNM i PZPM, wynika, że w Polsce zarejestrowanych jest obecnie 118 208 w pełni elektrycznych samochodów, w tym 107 931 aut osobowych. Wraz ze wzrostem ich liczby kwestia przywilejów, w tym korzystania z buspasów, będzie coraz częściej wracać w miejskich dyskusjach – także po 2027 roku.





















