Koleje Mazowieckie chcą uruchomić pociągi z Warszawy do Zakopanego przez Kraków. Dziś trasę do stolicy Tatr obsługują przede wszystkim PKP Intercity i Koleje Małopolskie, a teraz zgodę UTK na komercyjne kursy dostał kolejny przewoźnik.
Koleje Mazowieckie to regionalny przewoźnik obsługujący przede wszystkim połączenia w województwie mazowieckim i aglomeracji warszawskiej. Teraz spółka chce wrócić z sezonowymi kursami pod Tatry.
Decyzja UTK pozwala przewoźnikowi uruchamiać jedną parę pociągów dziennie od grudnia 2026 roku do grudnia 2031 roku. Nie mają to być jednak kursy całoroczne. Z dokumentów wynika, że składy planowane są głównie na okresy ferii zimowych, świąt i zwiększonego ruchu turystycznego.
Pociągi miałyby kursować trasą Warszawa – Kraków – Zakopane, zatrzymując się m.in. w Skawinie, Kalwarii Zebrzydowskiej Lanckoronie, Suchej Beskidzkiej, Makowie Podhalańskim i Nowym Targu. Według przedstawionego rozkładu skład wyjeżdżałby rano z Warszawy i docierał do Zakopanego przed godz. 11. Powrót zaplanowano po godz. 15.
To nie pierwszy raz, gdy Koleje Mazowieckie planują kursy pod Tatry. Kilka lat temu przewoźnik uczestniczył już w uruchamianiu sezonowych połączeń do Zakopanego. Teraz jednak spółka dostała wieloletnią zgodę regulatora na komercyjne przewozy. Przewozy mają być realizowane lokomotywami EU47 i wagonami Bombardiera. W zależności od konfiguracji składów pociągi miałyby oferować od 436 do nawet 750 miejsc siedzących.
Dziś połączenia kolejowe z Krakowa do Zakopanego obsługują przede wszystkim PKP Intercity oraz Koleje Małopolskie. Regionalny małopolski przewoźnik uruchamia regularne połączenia w ramach Podhalańskiej Kolei Regionalnej, natomiast PKP Intercity obsługuje dalekobieżne pociągi z różnych części kraju, m.in. z Warszawy, Gdyni czy Szczecina. Równocześnie zgodę UTK na kolejne połączenia Warszawa – Kraków – Zakopane dostało także PKP Intercity. Narodowy przewoźnik planuje nawet cztery pary pociągów dziennie do Zakopanego oraz dodatkowe połączenie kończące bieg w Krakowie.
Warto jednak podkreślić, że decyzja UTK nie oznacza jeszcze automatycznego pojawienia się wszystkich tych pociągów w rozkładzie jazdy. Otwarty dostęp daje przewoźnikom możliwość uruchamiania komercyjnych kursów, ale potrzebne są jeszcze m.in. przydziały tras i ostateczne decyzje organizacyjne.





















