Ceny na Jarmarku Bożonarodzeniowym nie odstraszają tłumów. Już pierwszego dnia, w piątek, między straganami trudno było przejść, a kolejki po grzańca, pierogi i pajdy chleba ciągnęły się przez pół rynku. Na płycie Rynku, od strony wieży ratuszowej, stanęły dziesiątki stoisk z ozdobami, pamiątkami i jedzeniem. Pajda chleba w wersji podstawowej kosztuje około 20 zł, a z dodatkami – nawet 59 zł. Porcja pierogów (osiem sztuk) to wydatek 45 zł, a dwanaście sztuk kosztuje 55 zł. Kubek barszczu – 20 zł, gulasz wołowy – 45 zł, a zapiekanka od 30 do 50 zł. Popularne serki z grilla kosztują 8–10 zł, a kiełbasa w bułce – 50 zł. Na deser – churrosy w cenie 23–35 zł, naleśniki od 20 do 40 zł i gofry – od 15 zł za prostą wersję do 40 zł za taką z dodatkami. Mimo że tanio nie jest, chętnych nie brakuje. Kolejki po jedzenie i napoje nie maleją, a przy stolikach trudno znaleźć wolne miejsce. Wśród odwiedzających dominują turyści, ale wielu krakowian przyznaje, że bez wizyty na jarmarku nie czują początku świąt.Jarmark potrwa do końca grudnia.












źródło: Puls Krakowa























