Obchody 120-lecia Cracovii po raz kolejny wymagały interwencji krakowskiej policji. Po porannej akcji kibiców na Wawelu i nocnych fajerwerkach na Krowodrzy Górce, w sobotni wieczór około 300 osób pojawiło się na Rynku Głównym, gdzie odpalono około 60 rac. Funkcjonariusze legitymowali uczestników zgromadzenia i nakładali mandaty.
Sobotnie uroczystości związane z jubileuszem Cracovii rozpoczęły się przy stadionie przy ul. Kałuży, gdzie zorganizowano piknik dla kibiców. Po jego zakończeniu część uczestników przeniosła się do centrum miasta.
Jak informuje policja, około godziny 22 na Rynku Głównym zgromadziło się około 300 osób. W trakcie świętowania odpalono około 60 rac. Wydarzenie było obserwowane przez funkcjonariuszy zabezpieczających obchody. Policjanci podjęli interwencję, legitymowali uczestników zgromadzenia i nakładali mandaty. Szczegółowe podsumowanie działań prowadzonych podczas sobotniego wieczoru jest jeszcze przygotowywane.
To kolejna policyjna interwencja związana z obchodami 120-lecia Cracovii. W sobotni poranek funkcjonariusze zostali skierowani na Wawel po zgłoszeniu, że kibice odpalili race na bulwarach u podnóża wzgórza i zawiesili flagi na murach zamku. Policja wylegitymowała tam 125 osób. Trzy osoby zostały ukarane mandatami w wysokości 500 zł za zakłócanie porządku publicznego, a wobec pozostałych prowadzone są dalsze czynności.
Wcześniej, w nocy z piątku na sobotę, głośno było również na Krowodrzy Górce. Tuż po północy mieszkańców obudziła seria wybuchów fajerwerków. Na miejsce skierowano policyjne patrole, jednak sprawców nie zastano. Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring i prowadzą czynności mające pomóc w ustaleniu osób odpowiedzialnych za odpalenie materiałów pirotechnicznych.
Przypomnijmy, że od końca 2025 roku na terenie Krakowa obowiązuje całoroczny zakaz używania fajerwerków, petard i innych materiałów pirotechnicznych. Wyjątek dotyczy wyłącznie nocy sylwestrowej – od godziny 22 w dniu 31 grudnia do godziny 2 nad ranem 1 stycznia. Za złamanie przepisów grozi mandat w wysokości od 20 do 500 zł. Jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może wynieść nawet 5 tys. zł.





















