Na skrzyżowaniu ulic Solnej i Nadwiślańskiej zderzyły się motocykl oraz samochód osobowy. Do kolizji doszło zaledwie kilka dni po tragicznym wypadku, w którym zginęli rodzice ośmiomiesięcznego chłopca.
Jak informuje LoveKraków.pl, motocyklista jechał od strony placu Bohaterów Getta. W tym czasie z ulicy Nadwiślańskiej wyjeżdżał kierowca białego BMW. Wtedy doszło do zderzenia pojazdów. Zdarzenie nie zostało zgłoszone policji. Mł. asp. Jakub Mirochna z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie przekazał LoveKraków.pl, że funkcjonariusze nie podejmowali interwencji. Uczestnicy mogli porozumieć się między sobą.
Do kolizji doszło niedaleko miejsca tragicznego wypadku z soboty, 22 sierpnia. Około godziny 17.45 kierowca volkswagena golfa zjechał z jezdni i uderzył w znajdujące się na chodniku małżeństwo z ośmiomiesięcznym synem. Oboje 32-letni rodzice dziecka zmarli. Ich syn w ciężkim stanie trafił do szpitala.
Samochodem kierował 26-letni Hubert B. Według ustaleń śledczych miał poruszać się z prędkością około 70 kilometrów na godzinę w miejscu, w którym obowiązuje ograniczenie do 30 kilometrów na godzinę. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i został tymczasowo aresztowany. Nie przyznał się do winy.
Dwa lata przed tragedią Rada Dzielnicy XIII Podgórze ostrzegała, że kierowcy nagminnie przekraczają prędkość na ul. Zabłocie pomiędzy ul. Solną a ul. Przemysłową. Radni domagali się montażu szykan, ponieważ – jak napisali w uchwale z 21 maja 2024 roku – obowiązujące ograniczenia do 30 i 50 km/h nie były respektowane, a same znaki nie zapewniały bezpieczeństwa. Fizyczne zabezpieczenia, które miały zmusić kierowców do zwolnienia, ostatecznie nie powstały. Rada dzielnicy zwracała również uwagę na gęstą zabudowę mieszkaniową i wzmożony ruch pieszych. Z ulicy korzystają mieszkańcy, pracownicy licznych biur, turyści oraz rodzice z dziećmi. Jednocześnie poruszają się nią taksówki, samochody dostawcze, autokary i pojazdy obsługujące pobliskie inwestycje oraz lokale.
Postulowane szykany nie zostały zamontowane. We wrześniu 2024 roku Urząd Miasta Krakowa poinformował, że pracownicy Miejskiego Inżyniera Ruchu przeprowadzili na ul. Zabłocie wizję lokalną i pomiary prędkości. Według urzędników większość obserwowanych pojazdów nie przekraczała obowiązującego ograniczenia. Na tej podstawie miasto uznało, że nie ma przesłanek do natychmiastowej zmiany organizacji ruchu. Dalsze działania uzależniono od wyników kontroli policyjnych. Rada dzielnicy miała zwrócić się do policji o sprawdzenie prędkości samochodów. Gdyby funkcjonariusze potwierdzili, że kierowcy przekraczają dopuszczalne limity, Miejski Inżynier Ruchu miał przygotować propozycje lokalizacji szykan. Nie wiadomo, czy takie kontrole zostały przeprowadzone i jakie przyniosły wyniki. Nie jest również jasne, czy po 2024 roku wykonano kolejne pomiary albo przygotowano projekt uspokojenia ruchu na odcinku pomiędzy ul. Solną a ul. Przemysłową. Pytania w tej sprawie skierowaliśmy do miasta.
Ostrzeżenia zaczęły się wcześniej
Uchwała rady dzielnicy nie była jednak pierwszym sygnałem dotyczącym niebezpiecznej jazdy w tej części Podgórza. Dokumenty przekazane naszej redakcji pokazują, że mieszkańcy znacznie wcześniej alarmowali policję o przekraczaniu prędkości, nocnych rajdach i ignorowaniu znaków. Jedną z osób, które próbowały doprowadzić do poprawy bezpieczeństwa, jest Konrad Kordas. Mieszkaniec od 2022 roku dokumentował zachowania kierowców na ulicach Starego Podgórza. Nagrywał przejazdy samochodów, zapisywał numery rejestracyjne i przekazywał zgromadzone materiały funkcjonariuszom. Jego zgłoszenia dotyczyły przede wszystkim ulic Piwnej i Nadwiślańskiej, placu Bohaterów Getta oraz ulic Limanowskiego i Kalwaryjskiej. Wskazywał również na zagrożenie w innych częściach dzielnicy.
Jak opisuje, problem nasilał się wieczorami i nocami. Na ulicach miały pojawiać się głośne, często zmodyfikowane samochody, których kierowcy urządzali szybkie przejazdy pomiędzy budynkami mieszkalnymi. Hałas utrudniał mieszkańcom sen, ale znacznie poważniejszym problemem było ryzyko potrącenia pieszych – Zgłaszałem wariatów. Odwiedzałem komendantów Komisariatu Policji V w Krakowie. Spotykałem się z dzielnicowym. Chodziłem na zebrania Rady Dzielnicy, zgłaszając ten palący problem – relacjonuje Konrad Kordas.
Mieszkaniec zaczął także sam wychodzić wieczorami i nagrywać kierowców. Jak twierdzi, policja otrzymywała materiały pozwalające ustalić, jakie samochody brały udział w niebezpiecznych przejazdach – Większość spraw została umorzona, mimo dokładnych nagrań i zeznań. Policja miała wizerunki kierowców, numery rejestracyjne. Wszystko. Zaledwie kilka spraw skończyło się mandatem – opisuje.
W kwietniu 2023 roku Konrad Kordas złożył formalne zażalenie do Komendanta Miejskiego Policji w Krakowie. Pismo dotyczyło niewniesienia wniosku o ukaranie jednego z kierowców, a także – zdaniem mieszkańca – wielomiesięcznych zaniedbań skutkujących brakiem poprawy bezpieczeństwa i spokoju w Dzielnicy XIII Podgórze. Kordas wskazywał na kierowcę porsche, który miał wielokrotnie urządzać nocne przejazdy po wąskich ulicach dzielnicy. Według jego relacji na początku 2022 roku samochód niemal potrącił jego znajomego na przejściu dla pieszych przy ul. Limanowskiego. Kilka miesięcy później ten sam pojazd miał stworzyć zagrożenie dla kolejnej osoby przy ul. Starowiślnej. Mieszkaniec twierdził, że 1 czerwca 2022 roku nagrał samochód podczas kolejnego nocnego przejazdu. Materiał miał zawierać wizerunek kierowcy, zachowanie pojazdu i przebieg interwencji. Kordas domagał się znalezienia kierującego oraz jego ukarania. W zażaleniu napisał, że od roku podejmuje kroki wskazywane mu przez policjantów, ale nie widzi skutecznych rezultatów. Zapowiedział również, że jeżeli sytuacja się nie zmieni, opublikuje zgromadzone nagrania.
„Nie chcę, by moja krew była potrzebna”
W jednym z najbardziej przejmujących fragmentów pisma mieszkaniec wskazywał, że od wielu lat jest honorowym dawcą krwi i oddał ponad 30 litrów jej składników „Nie chcę, by moja krew była potrzebna, gdy w końcu wydarzy się tragiczny wypadek na ulicy Nadwiślańskiej, gdzie najczęściej dochodzi do szpanerskich przejazdów, a jednocześnie chodzi mnóstwo rodzin z dziećmi” – napisał. Zwrócił uwagę, że w pobliżu znajdują się bulwary, lodziarnie i kawiarnie, dlatego po chodnikach poruszają się rodziny z dziećmi, spacerowicze, rowerzyści oraz osoby korzystające z hulajnóg.
Kordas podkreślał, że działa legalnie. Nie próbował samodzielnie zatrzymywać samochodów ani niszczyć pojazdów. Nagrywał niebezpieczne zachowania i przekazywał materiały policji. Jednocześnie przyznawał, że mieszkańcy tracili cierpliwość, a niektórzy mieli rzucać w przejeżdżające samochody piłkami tenisowymi lub kamieniami. Obawiał się, że brak skutecznej reakcji służb doprowadzi nie tylko do wypadku, ale również do konfrontacji pomiędzy mieszkańcami i kierowcami.
Policja potwierdziła zgłoszenia
Komenda Miejska Policji w Krakowie odpowiedziała mieszkańcowi 10 maja 2023 roku. Z pisma wynika, że przeprowadzono postępowanie wyjaśniające dotyczące działań funkcjonariuszy Komisariatu Policji V. Policja potwierdziła, że od początku 2022 roku otrzymywała zgłoszenia mieszkańców dotyczące przekraczania prędkości, rajdów samochodowych oraz niestosowania się przez kierowców do znaków. Dotyczyły one ulic Piwnej i Nadwiślańskiej, placu Bohaterów Getta oraz ul. Kalwaryjskiej. Dzielnicowy miał kilkukrotnie zwracać się do Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji o podjęcie działań. Wskazany rejon został następnie uwzględniony podczas planowania służby funkcjonariuszy.
Od maja do końca lipca 2022 roku kierowano tam patrole prewencji Komendy Miejskiej Policji oraz Komisariatu Policji V. Ich zadaniem było przeciwdziałanie wykroczeniom drogowym, ze szczególnym uwzględnieniem bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów. Od 1 sierpnia 2022 do 31 stycznia 2023 roku dzielnicowy realizował w tym rejonie plan działań priorytetowych dotyczący naruszeń przepisów na ulicach Piwnej i Nadwiślańskiej. Działania prowadzono przy współpracy z Zarządem Dróg Miasta Krakowa, Radą Dzielnicy XIII Podgórze i policją drogową. Plan został później przedłużony na kolejne pół roku. W odpowiedzi zaznaczono, że dalsze działania były konieczne ze względu na potrzebę eliminowania zagrożeń w tym rejonie. Jednocześnie Komenda Miejska Policji nie dopatrzyła się bezczynności ani opieszałości dzielnicowego. Nie potwierdzono również zarzutów dotyczących drwiących komentarzy, które – według mieszkańca – miały padać pod adresem osób zgłaszających wykroczenia.
Miały powstać trzy progi
Z odpowiedzi policji wynika również, że podjęte działania doprowadziły do przygotowania projektu trzech progów zwalniających na ul. Piwnej. Rozwiązanie miało zostać poparte podczas konsultacji społecznych prowadzonych przez radę dzielnicy. Projekt przekazano następnie do akceptacji Wydziałowi Miejskiego Inżyniera Ruchu oraz Zarządowi Dróg Miasta Krakowa. Pod koniec 2024 roku na fragmencie ul. Piwnej zmieniono kierunek ruchu. Konrad Kordas twierdzi jednak, że przez wiele miesięcy część kierowców ignorowała nowe oznakowanie i nadal jeździła pod prąd. Zdaniem mieszkańca nie rozwiązało to szerszego problemu nocnych rajdów i szybkich przejazdów po ulicach Podgórza.
Po tragicznym wypadku przy ul. Solnej Konrad Kordas zapowiedział, że zacznie publikować materiały zbierane przez kilka lat. Nagrania mają trafić na kanał „STOP DLA HAŁASU” – Obiecałem komendantowi, że jeśli kiedyś dojdzie do tragedii, ludzie zobaczą, co działo się w tym rejonie i o czym doskonale wiedzieli funkcjonariusze oraz kierownictwo Komisariatu Policji V w Krakowie, a także przedstawiciele Rady Dzielnicy i Rady Miasta – napisał mieszkaniec.




















