Kolejne nagrody u Miszalskiego. Wiceprezydenci znów nagrodzeni

źródło: Puls Krakowa

Jeszcze trzy tygodnie temu prezydent Krakowa Aleksander Miszalski mówił o trudnej sytuacji finansowej miasta i konieczności zaciskania pasa. Teraz okazuje się, że jego najbliżsi współpracownicy dostali nagrody za pierwszy kwartał 2026 roku.

Jak ustaliła Interia, nagrody zostały przyznane za pierwszy kwartał 2026 roku. Każdy z czterech zastępców prezydenta – Stanisław Mazur, Stanisław Kracik i Łukasz Sęk oraz czwarty wiceprezydent – otrzymał po 13,5 tys. zł brutto. To standardowa praktyka, która – jak wynika z ustaleń – była stosowana także w ubiegłym roku. W 2025 roku współpracownicy prezydenta byli nagradzani cztery razy. Łączna kwota dodatków wyniosła wtedy 232 tys. zł brutto. Tegoroczna decyzja wpisuje się więc w kontynuację przyjętej polityki wynagradzania.

Prezydent pozywa dziennikarzy za publikacje o premiach. Spór o 3 mln zł trafi do sądu

Urząd Miasta Krakowa tłumaczy, że nagrody są elementem systemu płacowego i nie mają charakteru uznaniowego w potocznym rozumieniu. Rzeczniczka magistratu Anna Lachota wskazuje, że wynikają one z zakresu obowiązków i skali odpowiedzialności.

Jak podkreśla, wiceprezydenci odpowiadają za obszary porównywalne do zarządzania dużymi firmami. Nadzorują inwestycje warte setki milionów złotych, kierują dużymi zespołami pracowników i podejmują decyzje wpływające na funkcjonowanie miasta. Według urzędu ich praca często oznacza wielogodzinne dni i obowiązki wykonywane także w weekendy, a nagrody mają być odpowiedzią na to obciążenie.

Problem polega na tym, że decyzja o wypłacie premii pojawia się w momencie, gdy władze miasta mówią o konieczności oszczędności. Na początku kwietnia prezydent ogłosił plan ograniczania wydatków. W jego ramach zlikwidowano premie dla zarządów miejskich spółek i obniżono wynagrodzenia członków rad nadzorczych o 20 procent. Sam Miszalski podkreślał wtedy, że od objęcia urzędu walczy z trudną sytuacją finansową Krakowa. Wskazywał na konieczność podejmowania trudnych decyzji, które mają poprawić kondycję budżetu miasta. Zapowiadał, że działania oszczędnościowe pozwolą osiągnąć nadwyżkę operacyjną po wcześniejszym, sięgającym setek milionów złotych deficycie.

UMK puchnie na górze? Liczba stanowisk kierowniczych wzrosła o niemal 11 proc.

Jeszcze w uchwale budżetowej przyjętej 17 grudnia 2025 roku deficyt Krakowa na 2026 rok ustalono na poziomie 1 miliarda 197 milionów złotych. Teraz, w projekcie zmian przygotowanym przez prezydenta Aleksandra Miszalskiego, kwota ta ma wzrosnąć do 1 miliarda 267 milionów złotych. Oznacza to zwiększenie deficytu o blisko 70 milionów złotych względem pierwotnego planu.

Zmiana ta wynika bezpośrednio z korekty planu finansowego miasta. Projekt przewiduje zwiększenie wydatków budżetu o 45,7 mln zł. W tej kwocie wydatki bieżące mają wzrosnąć o ponad 17,3 mln zł, a wydatki majątkowe – o około 28,4 mln zł. Środki te mają zostać przeznaczone m.in. na funkcjonowanie transportu publicznego, gospodarkę odpadami komunalnymi, zadania społeczne oraz wybrane inwestycje miejskie. Wśród najważniejszych pozycji pojawiają się m.in. wydatki na utrzymanie transportu i węzłów przesiadkowych, obsługę gospodarki odpadami, zadania związane z pomocą społeczną oraz środki na projekty edukacyjne i społeczne. Po stronie inwestycyjnej zaplanowano m.in. środki na budowę linii tramwajowej KST oraz zakup sprzętu medycznego dla szpitala miejskiego.

Istotnym elementem projektu jest także zmiana dotycząca wyniku operacyjnego. W dokumentach zapisano, że planowana nadwyżka operacyjna na 2026 rok zostaje zmniejszona o 17,3 mln zł. Nadwyżka operacyjna to różnica między dochodami bieżącymi a wydatkami bieżącymi i jeden z podstawowych wskaźników kondycji finansowej samorządu. Jej obniżenie oznacza mniejszą zdolność miasta do finansowania bieżących wydatków z własnych dochodów.

Nowe propozycje zmian pojawiają się w kontekście danych za 2025 rok, które opisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Ze sprawozdania z wykonania budżetu wynika, że Kraków zakończył rok z deficytem operacyjnym na poziomie około 120 mln zł. Tymczasem jeszcze na etapie planowania zakładano ponad 300 mln zł nadwyżki operacyjnej. Kraków miał w 2025 roku wyjść na finansową prostą, ale zamiast tego zakończył rok z deficytem operacyjnym. Choć prezydent Aleksander Miszalski mówi o „wyraźnej poprawie”, dane ze sprawozdania budżetowego są mniej optymistyczne.

Co się stanie, gdy dług Krakowa przekroczy 9,5 miliarda złotych?

Jeszcze na początku 2026 roku prezydent Miszalski przedstawiał sytuację finansową Krakowa jako poprawiającą się. – „Rok 2025 zakończył się deficytem operacyjnym budżetu o wartości minus 119 mln zł, a w 2026 r. prognozowana jest już nadwyżka operacyjna” – mówił. Wskazywał przy tym na zmianę w czasie: „w 2023 r. było to rekordowe minus 740 mln zł, w 2024 r. kwota zmniejszyła się do minus 261 mln zł”. Prezydent odnosił się również do całego budżetu miasta. – „Ostatecznie wyniósł on minus 946 mln zł (zamiast minus 1 mld 104 mln zł)” – podkreślał, wskazując, że wykonanie było lepsze od planowanego.

JPrzy uchwalaniu budżetu na 2025 rok zakładano ponad 300 mln zł nadwyżki operacyjnej. Tymczasem ze sprawozdania wynika, że rok zakończył się wynikiem ujemnym. Dochody bieżące wyniosły około 9,47 mld zł, a wydatki bieżące były wyższe i sięgnęły około 9,59 mld zł . Różnica to około 120 mln zł na minusie. To wskaźnik, który pokazuje, czy miasto jest w stanie finansować swoje bieżące funkcjonowanie z własnych dochodów. W 2025 roku wydatki były wyższe niż dochody. Sprawozdanie pokazuje także cały budżet miasta. Deficyt wyniósł około 947 mln zł, przy planie przekraczającym miliard złotych . Wydatki ogółem przekroczyły 10,6 mld zł , a zadłużenie miasta na koniec roku wyniosło około 7,9 mld zł .

Tymczasem – jak pisaliśmy- radni Krakowa dostali sprawozdanie z wykonania budżetu za 2025 rok. To dokument, który pokazuje, jak naprawdę wyglądały finanse miasta – już po zakończeniu roku, bez prognoz i zapowiedzi. I właśnie w tym zestawieniu widać największy problem: zamiast planowanej nadwyżki operacyjnej Kraków zakończył rok na minusie. Ze sprawozdania wynika, że wynik operacyjny wyniósł około minus 120 mln zł. W praktyce oznacza to, że bieżące wydatki były wyższe niż bieżące dochody, czyli miasto nie było w stanie pokryć wszystkich kosztów swojego codziennego funkcjonowania z własnych pieniędzy. Te dane pojawiają się w momencie, gdy wcześniej przedstawiana była zupełnie inna perspektywa. Na początku 2026 roku prezydent Aleksander Miszalski mówił o deficycie operacyjnym na poziomie około 119 mln zł i jednocześnie zapowiadał, że w 2026 roku pojawi się nadwyżka. Podkreślał też, że sytuacja poprawia się w porównaniu z wcześniejszymi latami – od około 740 mln zł na minusie w 2023 roku, przez 261 mln zł w 2024 roku, do około 119 mln zł w 2025 roku.

Projekt uchwały zmieniającej budżet Krakowa na 2026 rok, obejmujący zwiększenie deficytu, wydatków i przychodów, trafi pod obrady najbliższej sesji Rady Miasta Krakowa.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry