Kolejny incydent na krakowskim lotnisku. W tym miesiącu już drugi alarm dymowy w samolocie

W ciągu niespełna trzech tygodni na krakowskim lotnisku doszło do dwóch podobnych incydentów. W obu przypadkach piloci zgłosili możliwe zadymienie w kabinie, a służby lotniskowe przeprowadziły ewakuację pasażerów. W żadnym z tych zdarzeń nie potwierdzono jednak realnego zagrożenia.

Do pierwszego zdarzenia doszło 12 października. Jak informował RMF24, samolot linii Ryanair, przygotowujący się do lotu z Kraków Airport do Bristolu, został zatrzymany na płycie po tym, jak pilot zauważył w kabinie dym nieznanego pochodzenia. Zgodnie z procedurami zarządzono natychmiastową ewakuację pasażerów i załogi. Na miejscu interweniowała straż pożarna. – W czasie przygotowania do startu pilot maszyny zauważył w kabinie dym. Zgodnie z procedurami zdecydował o ewakuacji zarówno pasażerów, jak i swojej załogi – przekazali przedstawiciele Kraków Airport reporterowi RMF FM.

TYLKO U NAS: Wrocławskie lotnisko zamknięte na 40 dni. Pasażerowie przeniosą się do Krakowa?

Na szczęście nikomu nic się nie stało. Samolot zatrzymał się na płycie postojowej i nie blokował ruchu na lotnisku. Około 150 pasażerów, którzy mieli lecieć do Bristolu, zostało zabranych w dalszą podróż samolotem zastępczym.

Drugi incydent miał miejsce dziś, 30 października, również w porannych godzinach. Tym razem chodziło o samolot easyJet, który miał odlecieć do Paryża. Jak poinformowała serwis tvn24.pl rzeczniczka Kraków Airport Natalia Vince, pilot zgłosił przed startem możliwe zadymienie, ponieważ w samolocie uruchomiły się czujki dymu. – Zgodnie z procedurami zadziałała straż pożarna. Nie stwierdzono zagrożenia, okazało się, że dymu nie było. Pasażerowie opuścili samolot – przekazała Vince.

W maszynie znajdowało się 155 pasażerów, którzy po zakończeniu czynności kontrolnych bezpiecznie opuścili pokład. Samolot pozostał na płycie do czasu zakończenia sprawdzeń.

WARTO WIEDZIEĆ: Zakopane ma lotnisko? Wizz Air twierdzi, że tak

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry