Ekstremalne upały wymusiły zmiany w funkcjonowaniu dwóch popularnych atrakcji turystycznych w Małopolsce. W niedzielę całkowicie zawieszono transport konny na trasie do Morskiego Oka, a w Krakowie od soboty do poniedziałku nie kursują dorożki na Rynku Głównym. Decyzje mają chronić zdrowie zwierząt i zapewnić bezpieczeństwo mieszkańców oraz turystów.
W związku z falą upałów Stowarzyszenie Przewoźników do Morskiego Oka poinformowało o całkowitym zawieszeniu transportu konnego w niedzielę. Jak podkreślono w komunikacie, decyzję podjęto „w trosce o bezpieczeństwo pasażerów, ale przede wszystkim o zdrowie i dobrostan naszych końskich partnerów”.
Jeszcze w sobotę obowiązywały częściowe ograniczenia. Konie nie pracowały między godz. 11.00 a 14.00, a do wozów zabierano mniejszą liczbę pasażerów. W niedzielę wszystkie zwierzęta pozostały w stajniach. Szlak prowadzący z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka ma około 8 kilometrów długości w jedną stronę, a jego pokonanie pieszo zajmuje przeciętnie około 2,5 godziny.
Ratownicy TOPR apelują o rozwagę podczas górskich wycieczek. Wysokie temperatury zwiększają ryzyko udarów cieplnych, odwodnienia, zasłabnięć oraz problemów z układem krążenia. Przed wyjściem na szlak zalecają zabranie kilku litrów płynów – najlepiej wody z elektrolitami lub napojów izotonicznych – a także nakrycia głowy i kremu z filtrem UV. Przypominają również o bezpłatnej aplikacji Ratunek, która ułatwia wezwanie pomocy w razie wypadku.
Podobne działania podjęto w Krakowie. Z powodu prognozowanych temperatur przekraczających 34 st. C oraz ostrzeżeń IMGW drugiego i trzeciego stopnia, miasto zamknęło postój stały dla dorożek na Rynku Głównym i wprowadziło zakaz przejazdu przez Rynek w dniach 27–29 czerwca. Nie działają również wszystkie postoje zastępcze. Miasto podkreśla, że prowadzenie działalności w tak ekstremalnych warunkach mogłoby stanowić zagrożenie dla zdrowia zwierząt oraz osób korzystających z przejażdżek.





















