Choć rosyjskiego konsulatu w Krakowie przy ul. Biskupiej nie ma już od końca czerwca, na ulicy wciąż stoją znaki drogowe z napisem „Nie dotyczy pojazdów CC i CD Federacji Rosyjskiej”. Formalnie rezerwują one miejsca postojowe dla nieistniejącej już placówki.
27 czerwca, w południe, rosyjscy dyplomaci po raz ostatni wyszli z kamienicy przy ul. Biskupiej. Z głośników odegrano hymn Federacji Rosyjskiej, z elewacji zdjęto godło, a flaga została starannie złożona i zabrana. W ten sposób zakończyła się historia rosyjskiego konsulatu w Krakowie. Decyzję o zamknięciu placówki rząd ogłosił w maju, po tym jak potwierdzono udział rosyjskich służb specjalnych w podpaleniu hali targowej przy ul. Marywilskiej w Warszawie. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski poinformował wówczas, że konsulat w Krakowie przestanie istnieć, a jeden z jego pracowników zostanie wydalony z kraju.
Dziś kamienica przy Biskupiej jest pusta. W oknach nie ma już flag, a na drzwiach brak dyplomatycznych oznaczeń. Jedynym śladem po rosyjskiej obecności w tym miejscu jest oznakowanie drogowe tuż przed budynkiem. Na kilku słupkach wciąż wiszą znaki zakazu zatrzymywania się z dopiskiem „Nie dotyczy pojazdów CC i CD Federacji Rosyjskiej”. Skróty CC i CD oznaczają pojazdy służbowe i dyplomatyczne.






Tabliczki te przez lata rezerwowały miejsca postojowe wyłącznie dla samochodów konsulatu. Teraz, gdy placówka została zlikwidowana, miejsca stoją puste lub zajmowane są przez przypadkowe auta. Formalnie jednak wciąż obowiązuje zakaz zatrzymywania się, więc kierowcy parkujący tutaj bez stosownych uprawnień ryzykują mandat.
Pozostawienie tych znaków po zamknięciu konsulatu to nie tylko drobne przeoczenie, ale też zwyczajny wstyd. Skoro rosyjska placówka w Krakowie jest historią, tabliczki powinny zniknąć natychmiast. Zwolnione w ten sposób miejsca można by przekazać mieszkańcom okolicznych kamienic lub włączyć do strefy płatnego parkowania, co przyniosłoby dodatkowe wpływy do budżetu miasta. Można też oznaczyć je jako miejsca dla dostaw lub postój krótkoterminowy, by odciążyć ciasne ulice Starego Miasta. Rozwiązań jest wiele, potrzeba tylko decyzji – i kilku minut, by odkręcić śruby w słupkach.
Może Cię zainteresować: Były wojskowy podejrzany o współpracę z rosyjskim wywiadem. Śledztwo w sprawie dezinformacji na TikToku





















