Kontrowersje wokół nowej restauracji Wisły. „To forma zadośćuczynienia”

Planowane na wrzesień otwarcie restauracji „U Wiślaków” w hali TS Wisła Kraków wywołało kontrowersje po ujawnieniu, kto stoi za inwestycją wartą kilka milionów złotych. Inwestorem jest Jarosław Wójcik, były wiceprezes Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków. W opublikowanym oświadczeniu przyznaje, że działalność w SKWK była błędem, ale podkreśla, że nigdy nie działał na szkodę klubu. Twierdzi również, że inwestycja ma być formą częściowego zadośćuczynienia za szkody wyrządzone Wiśle przez środowisko, z którym był związany.

Sprawa nabrała rozgłosu po publikacji Szymona Jadczaka z Wirtualnej Polski, który ujawnił, że za inwestycją stoi Jarosław Wójcik – były wiceprezes Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków oraz pełnomocnik działalności gospodarczej Grzegorza Z., ps. „Zielak”, jednego z liderów Wisła Sharks.

W odpowiedzi na publikacje Wójcik opublikował obszerne oświadczenie. Nie zaprzecza w nim swoim związkom z dawnym środowiskiem kibicowskim – Przyznaję, że byłem członkiem zarządu SKWK. Potwierdzam też, że byłem pełnomocnikiem działalności gospodarczej Grzegorza Z. Zaprzeczam jednak, abym w związku z tym dopuścił się jakichkolwiek czynów niezgodnych z prawem, a w szczególności z całą mocą zaprzeczam, iż podejmowałem jakiekolwiek działania na szkodę Wisły Kraków – napisał.

Jak wyjaśnia, do stowarzyszenia trafił w 2015 roku. Początkowo zajmował się projektem pozyskania środków na interaktywne muzeum Wisły Kraków. Dopiero później dołączył do władz organizacji. Dziś przyznaje jednak, że pozostanie w SKWK było błędem – Moją winą jest, że tolerowałem zaangażowanie SKWK w wątpliwe moralnie (ale nie nielegalne) akcje. Częściowo wynikało to ze źle pojętej odpowiedzialności i solidarności, częściowo, co muszę z bólem przyznać, z zachłyśnięcia się byciem wśród osób z najbliższego otoczenia władz klubu. To jedna z najgorszych decyzji w moim dotychczasowym życiu, której bardzo żałuję – stwierdził.

Wójcik podkreśla, że nigdy nie miał postawionych zarzutów i nie był nawet podejrzanym w sprawach związanych z działalnością środowiska kibicowskiego. Inwestor przekonuje, że nie jest to wyłącznie przedsięwzięcie biznesowe – Inicjatywa wsparcia stowarzyszenia poprzez przeprowadzenie milionowej inwestycji w restaurację miała być przynajmniej częściowym zadośćuczynieniem za szkody działań SKWK, w jakich głównie nieświadomie uczestniczyłem. Nie jest to działanie wymierzone w kogokolwiek, a aktualny negatywny wydźwięk moich działań jest dla mnie bolesną lekcją – napisał. Pytania pojawiły się również o źródła finansowania inwestycji. Wójcik zapewnia, że środki są legalne, choć nie chce ujawniać szczegółów – Korzystam z pożyczek objętych klauzulami poufności. Z tego powodu nie mogłem udostępnić szczegółowej dokumentacji. Zapewniam, że środki te są legalne, a ich pochodzenie jestem gotowy wykazać na żądanie uprawnionych do tego instytucji – podkreślił.

Do sprawy odniosły się także władze TS Wisła Kraków. Prezes Tomasz Jażdżyński zaznacza, że klub znał przeszłość inwestora, ale przy podejmowaniu decyzji brał pod uwagę przede wszystkim fakty związane z prowadzonymi śledztwami – Nie ma wśród osób, którym postawiono zarzuty, osoby powiązanej ze spółką inwestującą w restaurację przy Reymonta 22. Trudno uwierzyć, że po tak drobiazgowym śledztwie nazwisko osoby działającej na szkodę klubu nie znalazłoby się w zeznaniach lub na liście oskarżonych – argumentuje prezes TS Wisła. Jażdżyński podkreśla również, że umowa nie nakłada na stowarzyszenie dodatkowych zobowiązań finansowych, a klub od kilku lat bezskutecznie poszukiwał inwestora gotowego wyłożyć środki na reaktywację lokalu.

Restauracja „U Wiślaków” ma zostać otwarta we wrześniu tego roku w budynku starej hali TS Wisła przy ul. Reymonta 22. Lokal działał tam przez wiele lat, jednak został zamknięty jeszcze przed pandemią COVID-19. Według zapowiedzi inwestora obiekt przejdzie kompleksowy remont, a po ponownym uruchomieniu ma funkcjonować jako restauracja dostępna nie tylko dla kibiców Wisły Kraków, ale również dla mieszkańców miasta i gości odwiedzających klubowe obiekty.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry