Kopiec Wandy czeka. Brak papierów, brak pieniędzy

Miasto nie przygotowało dokumentacji projektowo-kosztorysowej, bez której nie można było złożyć wniosku o dotację na remont Kopca Wandy do Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa. W efekcie najstarszy krakowski kopiec nie znalazł się wśród 96 zadań dofinansowanych w 2025 roku. Radny Michał Ciechowski nie kryje oburzenia: „To skandal, że urzędnicy nie przygotowali dokumentacji projektowo-kosztorysowej, wymaganej jako załącznik do wniosku do Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa, gdzie można pozyskać pieniądze na renowację kopca”.

Odpowiedź magistratu na interpelację radnego Michała Ciechowskiego nie pozostawia wątpliwości. Zarząd Zieleni Miejskiej, który od 2020 roku odpowiada za Kopiec Wandy, nie opracował niezbędnej dokumentacji projektowej i kosztorysowej. To podstawowy załącznik, bez którego nie da się aplikować o pieniądze do SKOZK. Urzędnicy podkreślają, że posiadają zalecenia Miejskiego Konserwatora Zabytków, ale to za mało, by sięgnąć po środki.

Z pisma wynika, że kompleksowa rewitalizacja kopca ma być analizowana dopiero przy konstruowaniu budżetu Krakowa na 2026 rok i w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Oznacza to, że w 2025 roku nie ma szans na rozpoczęcie większych prac, a ewentualne środki będą mogły być zaplanowane najwcześniej za kilkanaście miesięcy. Decyzję w tej sprawie podejmie Rada Miasta.

Kopiec Wandy to jeden z najstarszych symboli Krakowa. Wzniesiony prawdopodobnie w średniowieczu, związany jest z legendą o córce legendarnego założyciela miasta, Kraka. Według podań, to właśnie tam miała spocząć Wanda, która „Niemca nie chciała”. Kopiec znajduje się w dzielnicy Nowa Huta, przy ujściu Dłubni do Wisły. W 2009 roku został wpisany do rejestru zabytków archeologicznych.

Tym żyje Kraków: Między promocją a karykaturą. Prezydent Łukasz Sęk na paradzie dresów

Choć nie jest tak popularny wśród turystów jak Kopiec Kościuszki czy Piłsudskiego, pozostaje ważnym punktem na mapie Nowej Huty. Mieszkańcy traktują go jako miejsce spacerów i element lokalnej tożsamości. Z jego szczytu rozciąga się widok na hutnicze kominy, Wisłę i okoliczne tereny zielone.
Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa od lat dysponuje znaczną pulą środków na konserwację i remonty. Co roku rozdziela kilkadziesiąt milionów złotych pomiędzy kilkadziesiąt projektów. W 2025 roku wsparcie trafiło do 96 zadań – od renowacji kościołów, przez prace w klasztorach, po remonty kamienic i zabytkowych przestrzeni publicznych.
Kopiec Wandy nie znalazł się na tej liście. Nie dlatego, że został odrzucony, ale dlatego, że wniosek w ogóle nie został złożony. Brak dokumentacji projektowo-kosztorysowej sprawił, że ZZM nie mógł aplikować o środki. Tym samym miasto samo pozbawiło się szansy na pozyskanie finansowania zewnętrznego.

To nie pierwszy raz, gdy pojawia się temat pieniędzy na odnowę tego zabytku. W poprzednich latach mieszkańcy próbowali przeforsować projekt remontu Kopca Wandy w ramach Budżetu Obywatelskiego. Wniosek pod hasłem „Kopiec Wandy do remontu!” nie uzyskał jednak wymaganej liczby głosów i nie został zakwalifikowany do realizacji.

Historia Kopca Wandy pokazuje, jak różnie traktowane są krakowskie kopce. Kopiec Kościuszki, zarządzany przez specjalne Towarzystwo, regularnie korzysta ze wsparcia finansowego i pozostaje w dobrej kondycji. Kopiec Piłsudskiego również doczekał się w ostatnich latach dużych prac konserwatorskich. Nawet mniejsze Kopce Krakusa czy Esterki znajdują się pod opieką instytucji i społeczników. Tymczasem Kopiec Wandy, mimo że historycznie najstarszy, wydaje się pozostawać na uboczu zainteresowania. Brak dokumentacji projektowej i odkładanie tematu na kolejne lata sprawiają, że zabytek nie tylko nie jest remontowany, ale też traci szansę na dofinansowanie zewnętrzne.

Z odpowiedzi magistratu wynika, że temat powróci dopiero przy pracach nad budżetem 2026 i Wieloletnią Prognozą Finansową. To oznacza, że przynajmniej przez najbliższy rok sytuacja kopca nie ulegnie zmianie. Mieszkańcy Nowej Huty nadal będą odwiedzać miejsce, które od dekad budzi lokalną dumę, ale którego stan techniczny wymaga działań.
Sprawa Kopca Wandy pokazuje, jak istotne są procedury i dokumenty w procesie pozyskiwania funduszy. Bez projektu i kosztorysu nie ma wniosku. Bez wniosku nie ma pieniędzy. A bez pieniędzy nie ma remontu.

Warto przeczytać: Madryt, Dubrownik, Turcja. 54 dni delegacji Łukasza Franka

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry