Ruch drogowy w Krakowie i okolicach wyraźnie rośnie. Najnowsze dane Generalnego Pomiaru Ruchu 2025 pokazują rekordowe natężenie na autostradzie A4 – nawet ponad 93 tys. pojazdów dziennie. Zmiany widać także po otwarciu północnej obwodnicy Krakowa, która częściowo odciążyła inne trasy, ale nie rozwiązała problemu korków.
Kraków i jego okolice coraz wyraźniej odczuwają rosnące natężenie ruchu drogowego. Najnowsze wyniki Generalnego Pomiaru Ruchu 2025 pokazują, że liczba samochodów na drogach nie tylko systematycznie rośnie, ale też coraz mocniej koncentruje się na kluczowych trasach wokół miasta. Efekt? Rekordowe obciążenie autostrady A4, wyraźne zmiany po uruchomieniu północnej obwodnicy i utrzymujące się problemy na zakopiance.
Dane z najnowszego pomiaru ruchu potwierdzają obserwacje kierowców – natężenie ruchu na drogach w Polsce systematycznie rośnie. Poprzedni cykl pomiarowy został wydłużony z powodu pandemii w latach 2020–2021, co pozwoliło uchwycić bardziej wiarygodny obraz ruchu, bez zniekształceń wynikających z pierwszych miesięcy ograniczeń. W skali kraju średni dobowy ruch na drogach krajowych, obejmujących także autostrady i drogi ekspresowe, wzrósł między 2021 a 2025 rokiem o około 10 proc. – z 13,6 tys. do 14,9 tys. pojazdów. W przypadku województwa małopolskiego dane te prezentują się jednak inaczej i dobrze oddają specyfikę regionu.
Małopolska należy do mniejszych województw pod względem powierzchni (12. miejsce w kraju), ale jednocześnie znajduje się w czołówce pod względem liczby mieszkańców – zajmuje czwarte miejsce, ustępując jedynie województwom mazowieckiemu, śląskiemu i wielkopolskiemu. Region charakteryzuje się także wysoką gęstością zaludnienia, wynoszącą 226 osób na km², przy czym znaczna część mieszkańców żyje na terenach wiejskich. Dla porównania w województwie śląskim, gdzie wskaźnik ten jest wyższy (347 osób na km²), zdecydowana większość ludności mieszka w miastach. Oznacza to, że w Małopolsce duża liczba mieszkańców funkcjonuje na stosunkowo niewielkim obszarze, często w rozproszonych miejscowościach. Dodatkowo region ma duże znaczenie turystyczne i leży na przecięciu ważnych korytarzy transportowych – autostrady A4/E40 oraz trasy S7/E77 – co naturalnie przekłada się na większe natężenie ruchu.
Średnio każdego dnia po drogach krajowych w Małopolsce porusza się około 21 tys. pojazdów, czyli o ponad 40 proc. więcej niż wynosi średnia krajowa. Tempo wzrostu również jest wyższe – w porównaniu z poprzednim Generalnym Pomiarem Ruchu odnotowano wzrost o 12 proc. Warto jednak pamiętać, że są to wartości uśrednione, które nie oddają dużych różnic między poszczególnymi odcinkami. W regionie znajdują się zarówno fragmenty dróg, gdzie natężenie przekracza 93 tys. pojazdów na dobę, jak i takie, gdzie liczba przejazdów wynosi niewiele ponad tysiąc.
Największe przyrosty ruchu obserwowane są na autostradach i drogach ekspresowych, które pełnią kluczową rolę w systemie transportowym. Nowe odcinki oddawane w ostatnich latach szybko zyskują popularność i przejmują część ruchu ze starszych tras. Na drogach krajowych niższych klas technicznych zmiany są zdecydowanie mniejsze, a w wielu przypadkach natężenie ruchu pozostaje zbliżone do wyników z lat 2020–2021.
Największe natężenie ruchu w regionie odnotowano na autostradzie A4 w Krakowie. Po raz pierwszy w historii pomiarów w Małopolsce przekroczono poziom 90 tys. pojazdów na dobę – między węzłami Bielany i Tyniec odnotowano niemal 93,7 tys. przejazdów. Niewiele mniej, bo średnio 89,1 tys., zarejestrowano na odcinku Tyniec – Skawina. Trzecie miejsce zajmuje fragment między węzłami Kraków Południe i Łagiewniki, gdzie natężenie wyniosło 88,2 tys. pojazdów. Na autostradowej obwodnicy Krakowa ruch zwiększył się średnio o około 8 proc., jednak znacznie większy wzrost odnotowano na jej północno-zachodnim odcinku, pomiędzy węzłami Balice I i Modlnica. Tam liczba pojazdów wzrosła ponad dwukrotnie – z 23,7 tys. do blisko 50 tys. dziennie. To bezpośredni efekt otwarcia w grudniu 2024 roku Północnej Obwodnicy Krakowa o długości 12,3 km, na której ruch sięga miejscami 42 tys. pojazdów na dobę.
Nowa obwodnica wpłynęła także na rozkład ruchu w innych częściach aglomeracji. Na odcinku trasy S7 między węzłami Nowa Huta i Bieżanów zanotowano spadek natężenia o około 4 proc., co wynika z pojawienia się alternatywnego połączenia przez węzeł Batowice.
Łukasz Franek nadal w ZTP. Już nie dyrektor, a główny specjalista
Wzrost ruchu widoczny jest również na autostradzie A4 poza Krakowem, gdzie dynamika zmian jest wyższa niż w samej aglomeracji. Na zachód od miasta, między węzłami Byczyna i Balice I, natężenie zwiększyło się o około 20 proc., osiągając średnio 54 tys. pojazdów dziennie. Podobny wzrost odnotowano na odcinku wschodnim, między Bieżanowem a Tarnowem, gdzie ruch wynosi około 50 tys. pojazdów na dobę.
Znaczące zmiany zaszły także na trasie S7, czyli popularnej zakopiance. Na północ od Krakowa funkcjonuje już pełnowartościowa droga ekspresowa, a na południu trasa została wydłużona w kierunku Rabki-Zdroju. W efekcie kierowcy korzystają dziś z zupełnie innej infrastruktury niż jeszcze kilka lat temu. Na odcinku między granicą województwa świętokrzyskiego a Krakowem średni ruch wzrósł z 19 tys. do 24 tys. pojazdów dziennie, czyli o około 30 proc.
Jeszcze większy wzrost odnotowano na południu regionu. Po otwarciu tunelu pod Luboniem Małym liczba pojazdów między Lubniem a Rabką-Zdrojem wzrosła o 60 proc. – z 17 tys. do 27 tys. dziennie. Również odcinek między Rdzawką a Nowym Targiem znacząco zyskał na znaczeniu – ruch sięga tam obecnie 22,7 tys. pojazdów, co oznacza wzrost o ponad 30 proc.
Na odcinku między Krakowem a Myślenicami sytuacja pozostaje stabilna – średnio porusza się tam około 47,5 tys. pojazdów dziennie, czyli niemal tyle samo co w poprzednim pomiarze. To jeden z najbardziej obciążonych fragmentów sieci drogowej w Polsce, gdzie ograniczona przepustowość skłania część kierowców do wyboru tras lokalnych.
Na odcinku od Nowego Targu do Zakopanego wzrost ruchu był niewielki i wyniósł około 8 proc., osiągając poziom blisko 22 tys. pojazdów na dobę. Choć liczba ta jest niższa niż na innych fragmentach zakopianki, należy pamiętać, że dotyczy drogi jednojezdniowej, co w praktyce oznacza częste zatory.
W przypadku pozostałych dróg krajowych zmiany mają raczej umiarkowany charakter. Wyraźniejszy wzrost odnotowano na drodze krajowej nr 44 między Ryczowem a Skawiną – o około 30 proc., do poziomu 14,1 tys. pojazdów dziennie. Na DK79 między Złotnikami a Krakowem ruch zwiększył się o 9 proc., osiągając średnio 15,2 tys. pojazdów.
Na innych odcinkach większe zmiany dotyczyły m.in. drogi krajowej nr 28 między Białką a Skomielną Białą, gdzie ruch wzrósł o 24 proc. do 9,8 tys. pojazdów, odcinka DK7 między Rabką-Zdrojem a granicą państwa w Chyżnem – wzrost o 15 proc. do 8,9 tys. pojazdów dziennie – oraz drogi krajowej nr 75 między Brzeskiem a Dąbrową koło Nowego Sącza, gdzie natężenie zwiększyło się o około 10 proc., osiągając średnio 15 tys. pojazdów na dobę.





















