Kraków Airport rozpoczyna sezon lato 2026 z rekordową ofertą – 173 połączenia do 119 miast w 39 krajach. W siatce lotów z Krakowa pojawiły się nowe kierunki, zwiększono częstotliwość rejsów, a już w czerwcu ruszy długo wyczekiwane połączenie do Abu Zabi. Sprawdzamy, gdzie polecimy z Balic i jakie zmiany przygotowano dla pasażerów.
Sezon letni 2026 na krakowskim lotnisku właśnie się rozpoczyna – i jak wynika z danych przekazanych przez port lotniczy w Balicach, będzie to jedna z najbardziej rozbudowanych ofert w historii. Do dyspozycji pasażerów oddano aż 173 połączenia do 119 miast w 39 krajach. To wyraźny wzrost względem ubiegłego roku, kiedy siatka była mniejsza o 13 kierunków.
Z punktu widzenia mieszkańców Krakowa i regionu oznacza to jedno: więcej możliwości podróżowania – zarówno na krótkie wypady typu city break, jak i na dłuższe wakacje. Sezon zaczyna się w momencie, gdy lotnisko notuje bardzo dobre wyniki. Od początku roku obsłużono już ponad 2,7 mln pasażerów, a luty – po raz pierwszy w historii – przekroczył granicę miliona podróżnych. To wyraźny sygnał, że ruch lotniczy wrócił nie tylko do poziomów sprzed pandemii, ale w wielu obszarach je przekroczył.
Nowości w siatce połączeń to jeden z kluczowych elementów sezonu lato 2026. PLL LOT uruchamiają połączenia do Rzymu, Barcelony, Madrytu oraz Gdańska. Wizz Air rozwija ofertę o Budapeszt, Wenecję i Rodos, a Ryanair dorzuca własne rejsy do Budapesztu. To kierunki dobrze znane turystom, ale jednocześnie stale generujące duży ruch – zarówno turystyczny, jak i biznesowy. Jednocześnie port nie rezygnuje ze sprawdzonych tras. Wśród najpopularniejszych kierunków pozostają m.in. Rzym, Barcelona czy Stambuł, które od lat utrzymują wysokie zainteresowanie pasażerów. Strategia jest więc czytelna – rozwój nowych połączeń przy jednoczesnym wzmacnianiu tych, które już się sprawdziły.
Wyraźne zmiany widać także w częstotliwości lotów. To parametr często mniej widoczny dla pasażera, ale kluczowy z punktu widzenia funkcjonowania siatki. Przykład? Połączenie do Kopenhagi obsługiwane przez SAS – liczba rejsów wzrosła z 6 do nawet 14 tygodniowo w szczycie sezonu. To niemal podwojenie oferty. Podobny trend widać na trasach obsługiwanych przez Wizz Air. Loty do Rzymu zwiększono z 7 do 12 tygodniowo, a do Barcelony z 7 do 11. Ryanair z kolei rozwija Maltę – z 5 do 9 lotów tygodniowo. W praktyce oznacza to większą elastyczność dla pasażerów i łatwiejsze dopasowanie podróży do własnych planów.
Na tym jednak rozwój się nie kończy. Jednym z najważniejszych wydarzeń sezonu będzie uruchomienie połączenia dalekodystansowego. 11 czerwca planowany jest start lotów Etihad Airways do Abu Zabi – trzy razy w tygodniu. To krok, który może realnie zmienić pozycję Krakowa na mapie lotniczej Europy Środkowej. Nowe połączenie oznacza nie tylko możliwość podróży do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ale też dostęp do siatki przesiadkowej Etihad – a więc kierunków w Azji, Australii czy Afryce. Dla regionu to istotne wzmocnienie dostępności komunikacyjnej.
Równolegle utrzymywana jest szeroka siatka połączeń europejskich. Jak wynika z mapy połączeń (stan na 25 marca 2026 r.), z Krakowa można polecieć m.in. do większości dużych miast Europy – od Londynu, Paryża i Amsterdamu, przez Rzym i Madryt, po Oslo, Kopenhagę czy Helsinki. W ofercie są także kierunki wakacyjne – Grecja, Hiszpania, Włochy, Portugalia, Cypr, Malta czy Turcja – oraz trasy bardziej egzotyczne, jak Marrakesz, Agadir czy połączenia do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Nie brakuje też lotów międzykontynentalnych – do Chicago i Newark w Stanach Zjednoczonych.





















