Krakowianie odwołali nie tylko Aleksandra Miszalskiego. Wraz z publikacją wyników referendum stanowiska stracą także jego zastępcy: Stanisław Mazur, Łukasz Sęk, Stanisław Kracik i Maria Klaman. Urząd Miasta zapewnia jednak, że mieszkańcy nie odczują zmian w codziennym funkcjonowaniu magistratu.
W poniedziałek w Urzędzie Miasta Krakowa odbyła się konferencja prasowa sekretarza miasta Antoniego Fryczka. To właśnie on – do czasu wyznaczenia przez premiera komisarza – ma współkoordynować pracę magistratu razem ze skarbnikiem miasta i dyrektorem magistratu.
Sekretarz miasta uspokajał mieszkańców i podkreślał, że urząd działa normalnie, a wszystkie wydane wcześniej upoważnienia oraz pełnomocnictwa pozostają ważne. Jak zapewniał, mieszkańcy nadal będą mogli bez problemu załatwiać codzienne sprawy urzędowe – od odbioru dowodu osobistego po uzyskanie prawa jazdy czy odpisów aktów stanu cywilnego.
Choć referendum zakończyło polityczną przyszłość Aleksandra Miszalskiego w roli prezydenta Krakowa, formalnie nadal pełni on swoją funkcję. Jak tłumaczył Antoni Fryczek, stanie się tak do momentu opublikowania wyników referendum w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego. Dopiero wtedy stanowiska straci cały zarząd miasta.
Oznacza to, że razem z Aleksandrem Miszalskim funkcje przestaną pełnić także jego zastępcy: pierwszy zastępca prezydenta Stanisław Mazur, odpowiedzialny m.in. za strategię i rozwój miasta, Łukasz Sęk nadzorujący sport i promocję, Stanisław Kracik zajmujący się inwestycjami i transportem oraz Maria Klaman odpowiadająca za politykę społeczną i edukację.
W magistracie nie ukrywają jednak, że sytuacja wywołała niepokój wśród urzędników. Fryczek przekonywał podczas konferencji, że nie ma powodów do obaw, umowy są realizowane, a urząd funkcjonuje bez zakłóceń. Podkreślał również, że miasto znajduje się w szczególnym momencie, ale administracja ma działać tak, by mieszkańcy nie odczuli politycznego kryzysu.
Teraz wszystko zależy od decyzji Prezesa Rady Ministrów. Premier ma wyznaczyć komisarza, który tymczasowo przejmie obowiązki prezydenta Krakowa do czasu przedterminowych wyborów. Jak przypomniał sekretarz miasta, zgodnie z przepisami wybory muszą zostać przeprowadzone w ciągu 90 dni od publikacji wyników referendum.





















