30 września kawiarnia Rio przy ul. św. Jana 2 przestała istnieć. Po ponad sześciu dekadach obecności w centrum Krakowa zniknęło jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc spotkań artystów i mieszkańców.
Historia lokalu sięga 1959 roku. Początkowo działał jako cukiernia „Wschodni Targ” w budynku Feniksa, później pod nazwą „Krokus”, by w latach 70. przyjąć szyld Rio. Projekt wnętrza autorstwa Leopolda Pędziałka i charakterystyczny neon z filiżanką były przez lata nieodłącznym elementem ulicy św. Jana. To właśnie tutaj można było spotkać Tadeusza Kantora, Piotra Skrzyneckiego czy Antoniego Kawałkę. Ostatni najemca sam podjął decyzję o zakończeniu działalności.



źródło: PulsKrakowa.pl
Miasto nie zamierza jednak zmieniać przeznaczenia tego miejsca. ZBK zapowiada, że w najbliższym czasie lokal zostanie wystawiony na aukcję celową. Oznacza to, że przyszły dzierżawca będzie musiał prowadzić tu kawiarnię, a także zachować dotychczasowy wystrój i pozostawione wyposażenie. – Dzięki temu uda się ocalić wyjątkowy charakter Rio. Liczę na to, że nowy najemca utrzyma artystyczną duszę tego miejsca – podkreśla Maria Klaman, zastępczyni prezydenta Krakowa.
Zamknięcie Rio to kolejny przykład znikania miejsc wpisanych w pejzaż miasta. W ostatnich latach Kraków pożegnał się z wieloma adresami, które budowały jego atmosferę. W marcu 2024 roku zamknięto Forum Przestrzenie, kultową klubokawiarnię w dawnym hotelu Forum. Jesienią tego samego roku zniknęła Księgarnia Muzyczna Kurant z Rynku Głównego – działała 32 lata, a decyzję wymusił wzrost czynszu. Rok wcześniej zakończyła działalność Księgarnia Muza II przy ul. Królewskiej, która istniała ponad 60 lat. W maju 2024 roku swój ostatni chleb sprzedała piekarnia Pochopień przy ul. Krupniczej – rodzinny zakład prowadzony od 1946 roku. Właściciele wskazywali wtedy na rosnące koszty i brak rąk do pracy.
Każde z tych zamknięć wywoływało podobne emocje – poczucie, że Kraków traci część swojej tożsamości. Rio należało do tego samego kręgu miejsc, które budowały klimat miasta. To tutaj spotykali się artyści, a Maciej Maleńczuk przypominał w jednym z utworów Homo Twist, że „wolno się sączy czarna kawa w Rio”.
Teraz ten rozdział został zamknięty.























