Według wyników late poll referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego okazało się ważne. Oznacza to, że po oficjalnym potwierdzeniu wyników Kraków straci prezydenta i jego zastępców, a bieżące funkcjonowanie magistratu przejmie sekretarz miasta Antoni Fryczek do czasu wyznaczenia komisarza przez premiera.
Według badania late poll frekwencja w referendum wyniosła 31,8 proc. Za odwołaniem prezydenta Aleksandra Miszalskiego zagłosowało 97,8 proc. uczestników referendum.
Formalne potwierdzenie wyników ma nastąpić po podpisaniu protokołu przez miejską komisję wyborczą. Gdy to się stanie, mandat prezydenta wygaśnie. Razem z nim stanowiska stracą również zastępcy prezydenta: Stanisław Mazur, Łukasz Sęk, Stanisław Kracik i Maria Klaman.
To oznacza, że Kraków znajdzie się w nietypowej sytuacji i przez pewien czas będzie funkcjonować bez prezydenta oraz jego politycznego zaplecza.
Do momentu wyznaczenia przez premiera komisarza obowiązki związane z funkcjonowaniem urzędu ma przejąć sekretarz miasta Antoni Fryczek. To wieloletni urzędnik magistratu związany z Urzędem Miasta Krakowa od 1999 roku. Zaczynał pracę jako młodszy referent w komórkach zajmujących się kontrolą wewnętrzną, później był m.in. kierownikiem referatu oraz dyrektorem Biura Kontroli Wewnętrznej UMK. Funkcję sekretarza miasta pełni od listopada 2018 roku.
Fryczek jest prawnikiem, absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Rzeszowie. W magistracie odpowiadał m.in. za kwestie kontroli, zarządzania ryzykiem oraz system zarządzania jakością w urzędzie. Teraz to właśnie on będzie odpowiadał za bieżące funkcjonowanie miasta w okresie przejściowym.
Taki stan nie potrwa jednak długo. Premier powinien w najbliższych dniach wyznaczyć komisarza, który tymczasowo przejmie zarządzanie Krakowem aż do wyboru nowego prezydenta. Komisarz będzie wykonywał zadania prezydenta miasta, ale jego rola ma charakter przejściowy.
Przedterminowe wybory muszą odbyć się w ciągu 90 dni od referendum. Ostateczny termin głosowania zostanie wskazany w rozporządzeniu premiera, ale wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy Krakowa ponownie pójdą do urn jeszcze w sierpniu.





















