Niebezpieczny incydent w centrum Kraków. 31-letni obywatel Ukrainy groził nożem ekipie youtubera Książulo podczas nagrań na ul. Grodzkiej. Sprawą zajęła się krakowska policja, która po analizie nagrania zatrzymała mężczyznę. Usłyszał zarzuty, grozi mu do 5 lat więzienia, a Straż Graniczna rozważa jego deportację.
Do zdarzenia doszło 27 marca na ul. Grodzkiej. Książulo – twórca internetowy znany z testowania gastronomii – przebywał wtedy w mieście, relacjonując rozpoczęcie jarmarku wielkanocnego na Rynku Głównym. W trakcie nagrań jego ekipa została zaczepiona przez przypadkowego mężczyznę.
Z nagrania, które trafiło do internetu, wynika, że agresor zwrócił uwagę na jednego ze współpracowników influencera, występującego w charakterystycznej masce i znanego jako „Bobiczek”. Mężczyzna domagał się, aby ten zdjął maskę i pokazał twarz. Gdy spotkał się z odmową, sytuacja zaczęła się zaostrzać. W pewnym momencie napastnik wyciągnął nóż i skierował groźby w stronę członka ekipy. Wszystko działo się w przestrzeni publicznej – na oczach przechodniów, w tym również dzieci. Do bezpośredniego ataku ostatecznie nie doszło, a eskalację przerwała reakcja jednej z kobiet, która stanowczo zainterweniowała.
Początkowo incydent nie został formalnie zgłoszony przez osoby, którym grożono. O sprawie policja dowiedziała się od przypadkowej kobiety, która poinformowała patrol pełniący służbę w rejonie jednej z ambasad. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu, jednak nie zastali ani uczestników zdarzenia, ani agresora. Sytuacja zmieniła się po publikacji nagrania w internecie. Materiał stał się podstawą do podjęcia czynności przez funkcjonariuszy z Komisariatu Policji I oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Na podstawie analizy dowodów mundurowi wytypowali podejrzanego i ustalili miejsce jego pobytu.
30 marca wieczorem policjanci zatrzymali 31-letniego obywatela Ukrainy w rejonie Kazimierza. Mężczyzna został przewieziony do komisariatu przy ul. Szerokiej, gdzie przeprowadzono dalsze czynności.
Nie tylko groźby. Kolejne zarzuty
Jak ustalili śledczy, zatrzymany odpowiada nie tylko za groźby kierowane wobec ekipy youtubera. Dwa dni wcześniej, 28 marca, miał również uszkodzić zaparkowany w centrum miasta samochód. Właściciel wycenił straty na ponad 10 tysięcy złotych. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór policyjny. Dodatkowo funkcjonariusze nałożyli na 31-latka mandaty na łączną kwotę 9 tysięcy złotych. Dotyczą one naruszenia przepisów kodeksu wykroczeń w zakresie posiadania niebezpiecznego przedmiotu w miejscu publicznym, w okolicznościach wskazujących na zamiar jego użycia.
To jednak nie koniec konsekwencji. Policja skierowała do Straży Granicznej wniosek o wydanie decyzji zobowiązującej mężczyznę do powrotu do kraju pochodzenia. Sprawa trafi teraz do sądu, który zdecyduje o dalszym losie zatrzymanego.





















