Miejskie spółki oraz Urząd Miasta Krakowa przekazały do Kijowa 15 agregatów prądotwórczych jako pomoc humanitarną dla ogarniętej wojną stolicy Ukrainy. To kolejny gest solidarności ze strony Krakowa, który od lat utrzymuje partnerskie relacje z Kijowem. Wcześniej w pomoc dla Ukrainy zaangażował się również metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś wraz z krakowską Caritas, przekazując setki urządzeń i sprzęt niezbędny do przetrwania zimy.
Kraków odpowiedział na apel mera Kijowa Witalija Kliczki, który zwrócił się do polskich miast o wsparcie w postaci generatorów prądu. W akcję zaangażowały się miejskie spółki: Krakowski Holding Komunalny SA, Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej SA, Wodociągi Miasta Krakowa SA, Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne SA, Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania Sp. z o.o. oraz Kraków Nowa Huta Przyszłości SA., które zakupiły 15 generatorów o mocy od 30 do 500 kW, o łącznej wartości około 1 200 000 zł.
Sprzęt ma zabezpieczyć funkcjonowanie infrastruktury krytycznej – szpitali, systemów ciepłowniczych i wodociągowych – w warunkach długotrwałych przerw w dostawach energii elektrycznej spowodowanych działaniami wojennymi i niskimi temperaturami. W warunkach zimowych, przy minusowych temperaturach, brak energii elektrycznej oznacza nie tylko brak światła, ale także przerwy w dostawach ciepła i wody. Generatory mają umożliwić utrzymanie ciągłości pracy kluczowych systemów miejskich oraz zapewnić minimalne warunki bezpieczeństwa mieszkańcom.
Jak władze Krakowa tłumaczą 3 miliony złotych premii dla zarządów miejskich spółek – Puls Krakowa
O dramatycznej sytuacji w Kijowie mówił konsul generalny Ukrainy w Krakowie Wiaczesław Wojnarowski. Zwracał uwagę, że tysiące budynków mieszkalnych pozostają bez prądu, a co za tym idzie – bez ogrzewania i ciepłej wody. Najbardziej dotknięte są osoby starsze, dzieci oraz osoby z niepełnosprawnościami. Jak podkreślił, przekazany sprzęt realnie wpłynie na ratowanie życia i zdrowia cywilów.
– Ten sprzęt będzie ratować życie i zdrowie naszych rodaków. W tej chwili w Ukrainie są minusowe temperatury, w mieszkaniach też jest poniżej zera. Szczególnie cierpią najbardziej potrzebujące osoby – z niepełnosprawnościami, z małymi dziećmi, osoby starsze. Cztery tysiące domów wielopiętrowych nie ma prądu i z tego powodu też ogrzewania i ciepłej wody. Ale temu wszystkiemu towarzyszą jeszcze ciężkie uderzenia, dlatego że Rosja dokonuje ludobójstwa, próbując zabić jak najwięcej cywilów – powiedział Wiaczesław Wojnarowski, konsul generalny Ukrainy w Krakowie.
Do wsparcia Ukrainy włączyły się także środowiska kościelne i organizacje charytatywne. Z inicjatywy metropolity krakowskiego kard. Grzegorza Rysia, za pośrednictwem Caritas Archidiecezji Krakowskiej, przekazano dotąd 31 generatorów dużej mocy, 172 agregaty średniej mocy, 900 nagrzewnic, 200 stacji ładowania oraz kilkanaście ton żywności i artykułów przemysłowych. Część sprzętu trafiła do tzw. Punktów Niezłomności działających przy parafiach w Kijowie. Jedno z urządzeń ufundowanych przez kard. Rysia ma zasilić ośrodek rehabilitacyjny dla dzieci z niepełnosprawnościami w Trojeszczynie – dzielnicy Kijowa szczególnie dotkniętej skutkami wojny. Metropolita krakowski w swoim wystąpieniu podkreślał, że potrzeby są ogromne i kosztowne, a solidarność z mieszkańcami Ukrainy powinna mieć wymiar konkretnych działań.
Ponad 5,5 mln zł dla Kijowa. Na co dokładnie pójdą te pieniądze? – Puls Krakowa
Kraków utrzymuje relacje z Kijowem od 1976 roku, a od 1993 roku miasta łączy formalne partnerstwo. W obliczu trwającej wojny współpraca ta przybrała wymiar przede wszystkim humanitarny – skoncentrowany na pomocy mieszkańcom dotkniętym skutkami rosyjskich ataków i przerw w dostawach energii.





















