Kraków chce kontynuować „Rowerowy Maj” do 2029 roku. Za dostęp do systemu, materiały oraz obsługę kampanii miasto przekaże Gdańskowi około 60 tys. zł rocznie.
„Rowerowy Maj” to kampania, w której dzieci zdobywają punkty i nagrody za dojazdy do szkół oraz przedszkoli rowerem, hulajnogą lub innym aktywnym środkiem transportu. Kraków chce ją kontynuować do 2029 roku, przekazując Gdańskowi około 60 tys. zł rocznie za system i obsługę programu. Akcja jest skierowana do przedszkolaków, uczniów szkół podstawowych, nauczycieli, rodziców i opiekunów. Łączy promocję codziennej aktywności fizycznej z rywalizacją pomiędzy klasami oraz placówkami. Ma także ograniczać liczbę samochodów dowożących dzieci pod szkoły i przedszkola.
Gdańsk jest twórcą i koordynatorem ogólnopolskiej kampanii. To dlatego Kraków przekaże dotację właśnie temu samorządowi. Pieniądze nie trafią bezpośrednio do krakowskich placówek ani prywatnego przedsiębiorstwa. W zamian Gdańsk zapewni system informatyczny oraz stronę internetową wykorzystywane do prowadzenia kampanii. Będzie również odpowiadał za projekty materiałów informacyjnych i promocyjnych, szkolenia, wsparcie techniczne oraz pomoc administracyjną dla uczestniczących samorządów. Planowane jest także przygotowanie nowego systemu informatycznego i zintegrowanej z nim strony internetowej. Gdańsk ma wyłonić wykonawcę tych rozwiązań, a następnie udostępnić je gminom uczestniczącym w kolejnych edycjach akcji.
Wstępnie przyjęto stawkę wynoszącą 7 groszy na jednego mieszkańca. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego na koniec 2025 roku Kraków miał 816 614 mieszkańców. Oznacza to wydatek na poziomie około 60 tys. zł rocznie, czyli około 180 tys. zł w ciągu trzech lat. Ostateczna wysokość dotacji nie została jeszcze ustalona. Kwota będzie zależała od liczby gmin, które przystąpią do wspólnej organizacji kampanii w latach 2027–2029.
Kraków uczestniczył w programie również w poprzednich latach. W okresie 2024–2026 stawka wynosiła 7,3 grosza na mieszkańca, a miasto przekazywało Gdańskowi po 58 237 zł rocznie. Mimo że stawka przyjęta do wstępnych wyliczeń jest obecnie nieco niższa, przewidywany wydatek Krakowa ma wzrosnąć. Wynika to z liczby mieszkańców wykorzystanej do obliczenia przyszłej dotacji.




















