Mieszkańcy Krakowa dostają do skrzynek setki tysięcy egzemplarzy miejskiej gazetki finansowanej z publicznych pieniędzy. Mogą przeczytać o działaniach magistratu, miejskich usługach czy aktywności prezydenta Aleksandra Miszalskiego. O referendum w sprawie odwołania prezydenta i Rady Miasta Krakowa informacji jednak nie znajdą.
Władze Krakowa w ostatnich miesiącach znacząco rozbudowały własne media. Nakład miejskiego miesięcznika „Kraków.pl” wzrósł z około 30 tys. do 220 tys. egzemplarzy, a gazetka zaczęła trafiać bezpośrednio do skrzynek mieszkańców w całym Krakowie. Jednocześnie wzrosły wydatki na druk i kolportaż. Jak informował portal Zero.pl, w budżecie miasta zapisano na ten cel ponad 4,2 mln zł, choć po przetargach koszt samych umów ma wynieść około 2,4 mln zł.
W kolejnych numerach publikowane są materiały dotyczące działań miasta, inwestycji oraz aktywności prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Szczególną uwagę zwróciło „Kalendarium Prezydenta Krakowa”, zajmujące całą jedną stronę gazety. Opisywano tam m.in. wizytę prezydenta w przedszkolu czy udział w zbiórce Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Każdemu wpisowi towarzyszyły zdjęcia Aleksandra Miszalskiego.
Próżno dziś szukać w miejskiej gazetce czy miejskiej telewizji szerszych informacji o zbliżającym się 24 maja referendum w sprawie odwołania Rady Miasta Krakowa i prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Na to zwrócił uwagę Łukasz Gibała, który w interpelacji skierowanej do władz miasta pytał: „Czy informacje o referendum zostaną opublikowane w dwutygodniku Kraków.pl? Jeśli tak – w jakim zakresie, w ilu wydaniach oraz w jakiej formie?”.
Radny pytał również: „Czy telewizja.krakow.pl planuje przygotowanie materiałów dotyczących referendum?” oraz „Czy Miasto planuje dodatkowe działania informacyjne, w tym dystrybucję materiałów edukacyjnych, mające na celu zwiększenie świadomości mieszkańców na temat referendum?”.
„Media miejskie (miesięcznik KRAKÓW.PL, strona internetowa Miasta krakow.pl, telewizja miejska krakow.pl i media społecznościowe) nie mają charakteru ustawowego” – odpowiedział Łukasz Sęk. Wiceprezydent zaznaczył, że są one „dobrowolnymi i zgodnymi z przyjętą wewnętrznie polityką informacyjną inicjatywami Miasta”. Podkreślił również, że miejskie media „nie zastępują (…) Biuletynu Informacji Publicznej w realizacji obowiązków informacyjnych”, a informacje dotyczące referendum publikowane są właśnie w BIP-ie.
Wiceprezydent wskazał także, że na stronie działa specjalna zakładka „Referendum 2026”, gdzie mieszkańcy mogą znaleźć m.in. kalendarz wyborczy, wykaz komisji referendalnych, obwody głosowania, akty prawne czy informacje o głosowaniu korespondencyjnym i przez pełnomocnika. Jednocześnie wiceprezydent przekazał, że „miasto nie planuje dodatkowych działań informacyjnych poza tymi, które wynikają z ustawy o referendum lokalnym”.





















