Metalowe ławki nagrzewające się jak patelnia, przystanki przypominające szklarnie i zbyt mało miejsc, gdzie można schłodzić się podczas upałów. Od kilku dni przez Kraków przetacza się fala wysokich temperatur, a według prognoz jej kulminacja przypadnie na najbliższy weekend. Wraz z kolejnymi gorącymi dniami wraca pytanie, czy miejska przestrzeń jest przygotowana na coraz częstsze fale upałów.
Od kilku dni mieszkańcy Krakowa zmagają się z wysokimi temperaturami, które według prognoz w najbliższych dniach jeszcze wzrosną. W takich warunkach szczególnie odczuwalne stają się rozwiązania stosowane w miejskiej przestrzeni. W wielu miejscach brakuje cienia, przystanki komunikacji miejskiej otoczone są betonowymi nawierzchniami, a elementy małej architektury nagrzewają się do temperatur utrudniających korzystanie z nich.
– Wiele przystanków znajduje się obecnie pośrodku betonowej pustyni. Składająca się ze szkła i metalu konstrukcja często nie zapewnia cienia, a czasem nawet jeszcze dodatkowo kumuluje ona ciepło – zwraca uwagę Krzysztof Kwarciak, przewodniczący Stowarzyszenia Ulepszamy Kraków! Proponuje, problem mogłaby ograniczyć większa ilość zieleni. Wiaty mogłyby być obsadzane pnączami, a tam, gdzie pozwalają na to warunki, warto sadzić drzewa – Być może trzeba również rozważyć stosowanie konstrukcji wiat składających się z innych materiałów. Zawsze warto jednak próbować szukać pozytywów. Mieszkańcy gratis mają przystanki z funkcją solarium – dodaje.
Podczas upałów problemem stają się również metalowe ławki montowane przy przystankach i w innych częściach miasta. Ich powierzchnia szybko się nagrzewa, przez co korzystanie z nich jest utrudnione – W ciepłe dni stalowa powierzchnia nagrzewa się do wysokich temperatur grożąc poparzeniem, a kiedy jest chłodniej zastosowane tworzywo jeszcze potęguje uczucie przeszywającego zimna – podkreśla Krzysztof Kwarciak. Jak zaznacza, nie chodzi wyłącznie o komfort – Ławki to nie jest tylko kwestia wygody. Wiele osób ze względu na problemy zdrowotne nie jest w stanie przez dłuższą chwilę stać czekając na przyjazd autobusu. Dlatego miejsca do spoczynku zwiększają dostępność komunikacji miejskiej dla osób z niepełnosprawnościami – wskazuje.
Fale upałów uwidaczniają również niedobór ogólnodostępnych miejsc do ochłody. Zdaniem Krzysztofa Kwarciaka najlepiej pokazuje to zainteresowanie kąpieliskiem na Zakrzówku – Olbrzymie kolejki na Zakrzówku pokazują, jak bardzo w Krakowie potrzebne są miejsca do ochłody – podkreśla. Jego zdaniem budowa dużych odkrytych basenów jest kosztowna i wymaga znacznych terenów, dlatego warto rozważyć tworzenie mniejszych obiektów w poszczególnych dzielnicach lub wodnych placów zabaw – Obecnie mieszkańcy wielu zakątków Krakowa mają w pobliżu basen tylko po tym jak przejdzie ulewa i woda nie może odpłynąć przez niedrożną kanalizację – zauważa.
Krzysztof Kwarciak przekonuje, że działania nie powinny ograniczać się do pojedynczych inwestycji. Jego zdaniem konieczna jest zmiana sposobu projektowania miejskiej przestrzeni z uwzględnieniem coraz częstszych fal upałów – Miasto powinno być bardziej odporne na upały, dzięki większej ilości zieleni i zmianie materiałów, z jakich tworzy się elementy małej architektury. W dobie zmian klimatycznych ma to coraz większe znaczenie – podkreśla.





















