Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt zachęca mieszkańców do udziału w referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Organizacja łączy ten apel z decyzją o odrzuceniu petycji dotyczącej wprowadzenia dorożek elektrycznych i ograniczenia wykorzystywania koni w centrum Krakowa.
Sprawa dotyczy petycji, pod którą podpisało się ponad 1400 mieszkańców. Dokument zakładał wprowadzenie pilotażowego programu dorożek elektrycznych w Krakowie jako etapu przejściowego. – „Zgłaszając w dniu 23 lutego br. kompromisową i rozłożoną w czasie propozycję pilotażu liczyliśmy, że będzie to pierwszy etap do całkowitego zastąpienia dorożek konnych – dorożkami elektrycznymi” – wskazuje Agnieszka Wypych, prezes Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt.
Jak podkreśla, petycja została odrzucona przez prezydenta Aleksander Miszalski. – „Z ogromnym rozczarowaniem przyjęliśmy decyzję Prezydenta Krakowa (…) który zlekceważył i odrzucił petycję Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt” – przekazała prezes organizacji. – „Wykorzystywanie koni w celach rozrywkowych w centrum wielkiego miasta w XXI wieku jest niegodziwe etycznie, całkowicie sprzeczne z jakimkolwiek dobrostanem tych zwierząt” – dodaje Agnieszka Wypych.
Wskazuje, że proponowane rozwiązanie miało ograniczyć pracę zwierząt w trudnych warunkach miejskich. – „Elektryczne dorożki (…) mogą zastąpić pracę koni w ekstremalnie trudnych warunkach (upały, nadmierny hałas, ruch uliczny), co zapobiega ich cierpieniu, wycieńczeniu i chorobom” – zaznacza Wypych. Organizacja dodaje, że takie rozwiązanie mogłoby również wpłynąć na bezpieczeństwo. – „Ich używanie zmniejsza ryzyko wypadków w zatłoczonych miejscach” – wskazano.
W oświadczeniu szeroko opisano także zdarzenia z udziałem koni w Krakowie. – „Na terenie Krakowa dochodzi do dramatycznych upadków i innych zdarzeń z udziałem koni, przy czym nie brakuje także zdarzeń śmiertelnych” – podkreśla prezes, przywołując przypadki m.in. z ul. Monte Cassino, Powstańców i św. Jana. – „W miesiącach letnich konie zmuszane są do pracy w upałach (…) a według obowiązujących w mieście regulacji można je eksploatować przez 12 godzin bez żadnych przerw na odpoczynek” – dodaje.
Zwraca uwagę także na zagrożenia dla mieszkańców i turystów. – „Zdarzało się już, że spłoszone ulicznym hałasem konie taranowały (…) ogródki kawiarniane powodując poważne obrażenia (…) albo łamały nogi i żebra przypadkowym przechodniom” – wskazuje Wypych. Przypomina, że od lat postuluje całkowite wycofanie dorożek konnych z Krakowa. – „Już od 9 lat domagamy się wprowadzenia całkowitego zakazu wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek w Krakowie” – podkreśla prezes, wskazując na rozwiązania stosowane m.in. w Londyn, Paryż, Rzym, Barcelona i Bruksela.
Organizacja zaznacza, że wcześniejsze działania w tej sprawie nie przyniosły efektu. – „Nasze inicjatywy (…) były odrzucane przez władze miasta” – czytamy w oświadczeniu. W jego końcowej części pojawia się także odniesienie do decyzji prezydenta. – „Potwierdził jeszcze raz, że nie zamierza zrobić absolutnie nic w kierunku wyeliminowania (…) męczenia koni na ulicach Krakowa” – wskazuje Wypych. – „Politycy nigdy nie powinni czuć się bezkarni” – dodaje prezes organizacji.
Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt to organizacja społeczna działająca w Kraków, zajmująca się ochroną praw zwierząt i poprawą ich dobrostanu. Stowarzyszenie angażuje się w interwencje, działania edukacyjne oraz inicjatywy legislacyjne, w tym kampanie na rzecz ograniczenia wykorzystywania zwierząt w przestrzeni miejskiej, m.in. w transporcie turystycznym.





















