Strefa Czystego Transportu obowiązuje w Krakowie od miesiąca, ale wciąż pozostaje niewyjaśnione, kto jako pierwszy zaproponował objęcie nią ponad połowy miasta. Po interpelacji radnego Michała Ciechowskiego ratusz odpowiada, że prezydent nie pamięta, a pytanie o autorów tej propozycji budzi po stronie miasta zdziwienie.
Kwestia tego, kto zainicjował pomysł objęcia ponad 60 procent Krakowa Strefą Czystego Transportu, wróciła po publikacji wywiadu, którego prezydent Aleksander Miszalski udzielił portalowi Interia.pl. W rozmowie został zapytany wprost, „kto wpadł na pomysł, aby objąć strefą ponad 60 proc. Krakowa?”. Prezydent odpowiedział, że „to był proces, miesiące dyskusji”, a dopytywany o osobę, która pierwszy raz wysunęła tę propozycję, stwierdził: „Teraz już nie pamiętam.”
To właśnie ten fragment stał się bezpośrednim powodem interpelacji radnego Michała Ciechowskiego. Radny zwrócił uwagę, że tak rozległa decyzja – obejmująca ponad połowę Krakowa i oddziałująca na codzienne funkcjonowanie mieszkańców – powinna mieć jasno określone źródło. W swoim piśmie zaapelował do prezydenta o „ustalenie i przedstawienie informacji kto konkretnie z imienia i nazwiska przekonał Pana Prezydenta do objęcia Strefą Czystego Transportu ponad 60% miasta Krakowa”, dodając, że zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy regulacji „w interesie publicznym powinni znać” autorów rekomendacji.

źródło: Puls Krakowa
Na interpelację radnego odpowiedział zastępca prezydenta Stanisław Kracik. „Prezydent podtrzymuje to, co powiedział podczas wywiadu” — poinformował wiceprezydent. Dodał również, że samo pytanie skierowane przez radnego budzi po stronie miasta „zdziwienie”. Urząd przypomniał przy tym przepisy ustawy o samorządzie gminnym, wskazując, że interpelacje i zapytania powinny dotyczyć spraw o istotnym znaczeniu lub aktualnych problemów gminy, co — w ocenie magistratu — nie obejmuje ustalania autorstwa pojedynczych propozycji zgłaszanych podczas prac nad SCT.
„Prezydent podejmuje finalne decyzje jednoosobowo i bierze za to odpowiedzialność” — podkreślił ratusz, odnosząc się szerzej do sposobu podejmowania decyzji w strukturze miejskiej. Wskazano, że etap przygotowawczy przy tak złożonych przedsięwzięciach jak SCT obejmuje liczne analizy, konsultacje i spotkania z udziałem różnych jednostek miejskich oraz współpracowników prezydenta.
„Spotkania i dyskusje o bardzo różnorodnym nierzadko charakterze” — tak urząd opisał przebieg prac poprzedzających ostateczne rozstrzygnięcia. W piśmie zwrócono uwagę, że na tym etapie rozważane są różne warianty rozwiązań, pojawiają się odmienne propozycje i rekomendacje. W konsekwencji — jak stwierdził magistrat — nie jest zasadne identyfikowanie autorów poszczególnych sugestii, ponieważ istotny ma być jedynie wynik końcowy, czyli decyzja prezydenta jako organu wykonawczego.

źródło: Puls Krakowa





















