Dlaczego ławeczki zakochanych nadal nie ma? Zabrakło pieniędzy

Ławeczka zakochanych z kłódek przy kładce Bernatka miała powstać po remoncie przeprawy i demontażu kilku ton „kłódek miłości”. Mimo rozstrzygniętego konkursu i gotowej koncepcji, inwestycja do dziś nie została zrealizowana. Powód jest jeden – brak środków w budżecie miasta.

Pomysł wydawał się prosty. Zamiast usuwać kłódki miłości z Kładka Ojca Bernatka bezpowrotnie, miasto postanowiło nadać im nowe życie. Kilka ton metalu, które przez lata gromadzili zakochani, miało zamienić się w trwały element przestrzeni – ławeczkę zakochanych, symboliczną i funkcjonalną jednocześnie. Dziś, ponad dwa lata po demontażu kłódek, projekt wciąż istnieje głównie w dokumentach i wspomnieniach konkursu architektonicznego.

Kłódki na kładce przez lata pojawiały się oddolnie. Nie były elementem zaprojektowanym ani kontrolowanym przez miasto, ale szybko stały się jednym z charakterystycznych obrazów tej przeprawy przez Wisłę. Z czasem zaczęły jednak stanowić problem techniczny – obciążenie konstrukcji i stan balustrad wymusiły decyzję o ich usunięciu. W 2024 roku, przy okazji remontu kładki i wymiany zabezpieczeń na stalowe pręty, zdemontowano około trzech ton kłódek. I właśnie wtedy pojawił się pomysł, który miał pogodzić porządek z tradycją.

Miasto zapowiedziało stworzenie ławeczki zakochanych – instalacji, która wykorzysta odzyskany materiał i stanie się nowym symbolem miejsca. Lokalizacja nie była przypadkowa: w pobliżu kładki, obok charakterystycznej figury smoka romantyka, gdzie naturalnie koncentruje się ruch spacerowy.

Konkurs był, rozstrzygnięcie też

Na etapie koncepcji wszystko przebiegało zgodnie z planem. Zorganizowano konkurs skierowany do studentów architektury Politechnika Krakowska. Zainteresowanie było bardzo duże. Studenci nadesłali około 300 prac. Po wstępnej selekcji wybrano 50 projektów, które jury oceniło pod kątem estetyki, rozwiązań inżyniersko-budowlanych oraz dopasowania do otoczenia. W styczniu 2025 roku wyłoniono 10 najlepszych koncepcji. Następnie, od 21 marca do 4 kwietnia, projekty te zaprezentowano mieszkańcom przy wejściu na kładkę ojca Bernatka od strony Podgórza. W tym czasie krakowianie mogli oddawać głosy, co miało włączyć ich w proces wyboru i nadać inwestycji społeczny mandat. W wyniku głosowania Wybrano zwycięską koncepcję, która – zgodnie z zapowiedziami – miała stać się podstawą do opracowania projektu wykonawczego. Projekt miał więc nie tylko społeczne poparcie, ale również formalne zakończenie etapu koncepcyjnego.

I na tym proces się zatrzymał.

Jak informuje naszą redakcję Zarząd Dróg Miasta Krakowa, przejście od koncepcji do realizacji wymaga przygotowania pełnej dokumentacji, wykonania samej instalacji oraz zagospodarowania przestrzeni wokół niej. Szacunkowy koszt tych prac to około 200–300 tysięcy złotych. W aktualnym budżecie miasta nie zabezpieczono środków na to zadanie. W efekcie projekt nie został wpisany do realizacji na 2026 rok. ZDMK deklaruje, że temat może wrócić przy planowaniu kolejnego budżetu. Jednocześnie zastrzega, że będzie on ponownie analizowany – co w praktyce oznacza, że inwestycja pozostaje bez harmonogramu i bez gwarancji realizacji.

Kłódki wróciły, projekt nie

Równolegle życie na kładce toczy się dalej. Po zakończeniu remontu mieszkańcy i turyści zaczęli ponownie wieszać kłódki – tym razem na nowych elementach balustrady. Zjawisko, które wcześniej doprowadziło do konieczności ich usunięcia, stopniowo wraca. Tymczasem kilka ton zdemontowanych kłódek nadal nie zostało wykorzystanych. Na koniec warto zacytować prezydenta Aleksandra Miszalskiego , który po zakończeniu konkursu na projekt ławeczki mówił tak:

– Organizacja takich konkursów to rewelacyjny pomysł dla miasta. Angażuje młodych i zdolnych ludzi w działanie miasta, w obywatelską inicjatywę, pozwala utylizować materiały i wykorzystać je w twórczy sposób. A przede wszystkim takie projekty przyczyniają się do upiększania przestrzeni miejskiej przy dużym zaangażowaniu energii obywatelskiej – podkreślił prezydent Aleksander Miszalski.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry