Kibice Wisły wykupili wszystkie przeznaczone dla nich bilety na mecz z Legią, ale warszawski klub zapowiedział zamknięcie sektora gości do końca roku. Jarosław Królewski żąda wyjaśnień od Legii, PZPN i Ekstraklasy. – W czasach, gdy pracuje się nad wysyłaniem rakiet na Marsa, wierzymy, że wspólnymi siłami uda się w ciągu 11 dni zamontować siatkę, bramę i kilka kamer – komentuje prezes Wisły.
Spotkanie przy Łazienkowskiej zaplanowano na 11 października o godz. 20.15. Kibice Białej Gwiazdy wykupili dostępną dla nich pulę wejściówek, jednak zgodnie z ogłoszoną w poniedziałek decyzją Legii nie zostaną wpuszczeni do sektora gości. Zamknięcie tej części stadionu obejmuje również tegoroczne mecze z Lechem Poznań, Wieczystą Kraków, Pogonią Szczecin i Rakowem Częstochowa.
Legia tłumaczy decyzję koniecznością uregulowania sytuacji prawnej miejskiej działki przy dojściu do sektora oraz wykonania prac poprawiających bezpieczeństwo. Klub powołuje się na pisma warszawskiego Zarządu Zieleni z 23 września i Komendy Rejonowej Policji Warszawa I z 25 września – Działania te są niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa meczów piłkarskich rozgrywanych na stadionie jako imprezy masowe, a ich szeroki zakres i konieczność jak najszybszej realizacji zmuszają Klub do wyłączenia sektora gości z użytkowania do końca 2026 roku – ogłosiła Legia.
W środę 30 września odpowiedział Jarosław Królewski. W oświadczeniu zarządu Wisły zapowiedział wystąpienie do Legii oraz właściwych organów PZPN i Ekstraklasy o wyczerpujące wyjaśnienia. Krakowski klub chce poznać podstawy odmowy przyjęcia zorganizowanej grupy kibiców w odniesieniu do przepisów licencyjnych, regulaminu rozgrywek i zasad udziału fanów gości w spotkaniach.
Prezes Wisły odniósł się bezpośrednio do instytucji, których pisma przywołała Legia – Chętnie natomiast dowiemy się więcej o działalności Zarządu Zieleni mst. Warszawy oraz o współpracy Legii Warszawa z Policją i innymi służbami w sprawach bezpieczeństwa. Świat zmienia się dziś niezwykle dynamicznie, a skuteczne działanie wymaga elastyczności i umiejętności rozwiązywania problemów – napisał Królewski. Dalej ironicznie skomentował zakres prac i czas pozostały do meczu – W czasach, gdy pracuje się nad wysyłaniem rakiet na Marsa, wierzymy, że wspólnymi siłami PZPN, Ekstraklasy i obu klubów uda się w ciągu 11 dni zamontować siatkę, bramę i kilka kamer – a tym samym pokonać trudności, które postawił przed nami los – dodał.
Według oficjalnego komunikatu Legii policja wskazała konieczność montażu siatki ochronnej nad strefą wejścia i wyjścia kibiców gości oraz wymiany zabezpieczenia między ich sektorem a trybuną południową. Zalecenia obejmują również modernizację monitoringu, dodatkową bramę przesuwną, tymczasowe wygrodzenie, przeniesienie metalowych kontenerów i zmianę lokalizacji przenośnych toalet. Klub przekonuje, że wykonanie tych prac jest niezbędne do utrzymania pozytywnej opinii policji dotyczącej meczów z publicznością. Dodatkowe informacje o drugim powodzie zamknięcia sektora, czyli sytuacji miejskiej działki, uzyskało LoveKraków.pl. Z odpowiedzi rzeczniczki warszawskiego Zarządu Zieleni Karoliny Kwiecień-Łukaszewskiej wynika, że rozmowy z Legią rozpoczęły się latem. Ostatnie spotkanie odbyło się 13 września i dotyczyło możliwego sposobu zagospodarowania terenu oraz warunków przyszłej dzierżawy. Rzeczniczka przekazała również, że to klub wskazywał drugą połowę września, ze względu na przerwę reprezentacyjną, jako dogodny czas na uporządkowanie sytuacji. Kwestia działki była zatem omawiana przed pismem, na które Legia powołała się w komunikacie dotyczącym sektora gości.
Zarząd Zieleni wezwał Legię do wydania gruntu przy Kanale Piaseczyńskim albo złożenia wniosku o dzierżawę. Termin przekazania nieruchomości wyznaczył na 7 października o godz. 11. Do czasu oddania działki lub podpisania umowy klub ma być obciążany wynagrodzeniem za korzystanie z niej bez tytułu prawnego. Jak podało LoveKraków.pl, Legia złożyła wniosek o dzierżawę 29 września przed południem, a miejska jednostka dopuszcza zawarcie umowy na trzy lata.
Królewski przypomniał przy tej okazji rozegrany przy Reymonta mecz Ligi Konferencji między Szachtarem Donieck a Legią. Według prezesa Wisły podczas organizowanego przez krakowski klub spotkania zapewniono miejsca dla około 1,5–2 tys. kibiców warszawskiego zespołu. Wskazał, że mimo napięć związanych z relacjami polsko-ukraińskimi udało się przeprowadzić wydarzenie w dobrej atmosferze – Znamienne jest, że w kraju, który przez tyle lat walczył o wolność, dziś odbiera się ją innym – w tym przypadku kibicom, którzy chcą po prostu obejrzeć mecz swojej drużyny. Nie jest to ani szczególnie patriotyczne, ani specjalnie mądre – skomentował.
Wisła czeka teraz na wyjaśnienia. Od ich treści Królewski uzależnia dalszą reakcję klubu. W końcowej części oświadczenia dopuścił możliwość zakończenia sprawy bez kolejnych działań, ale też zapowiedział – Bierzemy pod uwagę zarówno pozostawienie sprawy bez dalszych działań, jak i radykalne kroki, z których jesteśmy znani.
Prezes nie sprecyzował, jakie działania rozważa. Legia zapowiedziała natomiast, że termin ponownego udostępnienia sektora gości ogłosi w odrębnym komunikacie.





















