Lidl rozpoczął testy systemu parkingowego opartego na kamerach odczytujących tablice rejestracyjne. Rozwiązanie działa już w dziesięciu lokalizacjach i pozwala automatycznie kontrolować czas postoju samochodów. Kierowcy nie muszą pobierać biletów ani potwierdzać parkowania.
Nowy system ma pomóc w ograniczeniu sytuacji, w których miejsca przy sklepach zajmowane są przez osoby niekorzystające z oferty marketu. Sieć podkreśla, że celem zmian jest zwiększenie dostępności parkingów dla klientów. Kamery rejestrują moment wjazdu i wyjazdu pojazdu. Na tej podstawie system oblicza czas postoju. Cały proces odbywa się automatycznie i nie wymaga żadnych działań ze strony kierowcy.
Na parkingach objętych pilotażem obowiązuje limit 90 minut bezpłatnego postoju. Po jego przekroczeniu mogą zostać naliczone dodatkowe opłaty. Lidl nie podał jeszcze pełnego cennika, jednak z informacji publikowanych przez branżowe media wynika, że opłata dodatkowa nie ma przekraczać 150 zł. Szczegółowe zasady korzystania z parkingu określa regulamin dostępny przy wjeździe.
Sieć nie ujawniła pełnej listy sklepów uczestniczących w programie. Wiadomo jednak, że testy prowadzone są między innymi we Wrocławiu, Poznaniu, Lęborku, Kórniku i Rotmance. Na razie nie podano, kiedy zapadnie decyzja o ewentualnym rozszerzeniu systemu na kolejne lokalizacje.
Podobne rozwiązania funkcjonują już w części sklepów Biedronki. Tam również wykorzystywane są kamery odczytujące tablice rejestracyjne, a czas postoju jest kontrolowany automatycznie. Po przekroczeniu określonego limitu naliczane są dodatkowe opłaty zgodnie z regulaminem parkingu.
Wraz z upowszechnianiem się systemów opartych na automatycznym odczycie tablic rejestracyjnych rośnie także zainteresowanie tematem ze strony Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK przyglądał się niedawno praktykom firmy APCOA Parking Polska, jednego z największych operatorów parkingów w kraju. Zastrzeżenia urzędu dotyczyły m.in. zasad składania reklamacji. Kierowcy mogli odwoływać się od nałożonych opłat wyłącznie za pośrednictwem formularza internetowego lub tradycyjnej poczty. Urząd zwrócił również uwagę na informacje sugerujące, że rozpatrzenie reklamacji może trwać dłużej niż 30 dni, a także na zapisy dotyczące możliwych kosztów windykacyjnych i egzekucyjnych związanych z nieuregulowanymi należnościami.
Lidl nie informuje, czy wśród obecnych lub planowanych lokalizacji objętych pilotażem znajduje się Kraków. Zapytaliśmy biuro prasowe sieci, czy któryś z krakowskich sklepów został włączony do programu testowego lub jest brany pod uwagę przy jego rozszerzaniu. Do tematu będziemy wracać po otrzymaniu odpowiedzi.





















