Łukasz Gibała może nie wystartować w wyborach. Rozważa poparcie innego kandydata

Łukasz Gibała wciąż nie ogłosił, czy wystartuje w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa. Choć jeszcze kilka tygodni temu wielu obserwatorów politycznej sceny traktowało jego kandydaturę jako niemal pewną, dziś sam zainteresowany przyznaje, że bierze pod uwagę również inny scenariusz. Nie wyklucza bowiem poparcia innego kandydata.

Przed środową sesją Rady Miasta Krakowa Gibała spotkał się z dziennikarzami. Poinformował, że decyzję dotyczącą swojego startu podejmie dopiero wtedy, gdy będzie wiadomo, kiedy odbędą się wybory oraz kto ostatecznie zamierza w nich kandydować.

– Nie zamierzam się śpieszyć. Na pewno nie będzie to w tym tygodniu ani w przyszłym. Sądzę, że może za dwa, trzy tygodnie, jak sytuacja się wyjaśni i zobaczę, jacy kandydaci się pozgłaszali – powiedział. Przyznał, że bierze pod uwagę nie tylko własną kandydaturę – Może wśród nich będzie ktoś niezależny, z szansami na zwycięstwo i rozsądnym programem. Wtedy być może zamiast startować, po prostu poprę taką osobę – stwierdził.

Na razie nie wiadomo również, kiedy krakowianie pójdą do urn. W sądzie nadal rozpatrywane są protesty złożone po referendum, w wyniku którego odwołany został Aleksander Miszalski. Dopiero po zakończeniu całej procedury premier będzie mógł wyznaczyć termin wyborów. Gibała uważa, że przeciągający się proces nie jest przypadkowy – Ewidentnie widać, że ekipa rządząca nie pali się do tych wyborów – ocenił.

Lider Krakowa dla Mieszkańców skomentował również ogłoszenie kandydatury Moniki Piątkowskiej, wspieranej przez Koalicję Obywatelską i PSL. Zwrócił uwagę, że prezentacja kandydatki odbyła się w Warszawie, a nie w Krakowie – Nie był to Kraków, tylko Warszawa. To pokazuje, jak PO traktuje te wybory, jak element jakiejś rozgrywki partyjnej, a Kraków jest na dalszym miejscu – powiedział. Podkreślił, że jego zdaniem prezydent Krakowa nie powinien być związany z żadną partią polityczną.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry