Łukasz Gibała ogłosił start: „Kraków dla mieszkańców, nie dla partyjnych działaczy”

Łukasz Gibała oficjalnie potwierdził, że wystartuje w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa. Podczas konferencji na Rynku Głównym przedstawił główne założenia swojej kampanii, podkreślając, że chce być kandydatem niezależnym od ogólnopolskich partii politycznych.

W piątek, 7 sierpnia, lider stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców oficjalnie rozpoczął kampanię wyborczą. Podczas konferencji Gibała potwierdził, że wystartuje w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa – Tak, będę startował. Będę startował po to, żeby w tym mieście nikt nie czuł się wykluczony i pozostawiony sam sobie. Będę startował po to, żeby przywrócić zaufanie i nadzieję. Będę startował po to, żeby w tym mieście wszyscy byli równi – powiedział.

Nawiązał do referendum, w którym mieszkańcy zdecydowali o odwołaniu prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Dziękował wszystkim, którzy zaangażowali się w zbiórkę podpisów i udział w głosowaniu – 24 maja krakowianie masowo powiedzieli dość polityce, która polegała na traktowaniu miasta jak agencji pośrednictwa pracy dla partyjnych działaczy, elit politycznych, ich rodzin i znajomych – mówił. Dodał, że referendum było możliwe dzięki współpracy osób o różnych poglądach politycznych.

Jak podkreślał, Kraków potrzebuje przede wszystkim sprawnego zarządzania i jasnych zasad – Nie potrzebujemy żadnych radykalizmów, żadnych eksperymentów ani skrajności. Potrzebujemy normalności oraz jasnych i przejrzystych zasad, tak żeby nie było równych i równiejszych oraz żadnych świętych krów – powiedział. Przekonywał również, że wybory będą wyborem pomiędzy kandydatem związanym z partiami politycznymi a kandydatem obywatelskim – Możemy wybrać kandydata obywatelskiego. Kogoś, kto będzie tylko i wyłącznie słuchał mieszkańców Krakowa – stwierdził. Podkreślił również, że swoją kampanię rozpoczyna w Krakowie – Rozpoczynam ją tutaj, na Rynku Głównym w Krakowie. W mieście, w którym się urodziłem, wychowałem i spędziłem całe swoje dorosłe życie – mówił.

W odpowiedzi na pytania dziennikarzy Gibała przyznał, że decyzja o kandydowaniu nie była łatwa – To będzie krótka kadencja. Kraków jest miastem mocno zadłużonym, dlatego trzeba było rozważyć wszystkie argumenty za i przeciw. Ostatecznie uznałem jednak, że mieszkańcy mają prawo do wyboru między kandydatami partyjnymi a kandydatem, który nie reprezentuje jednej konkretnej opcji politycznej – powiedział. Pytany o osoby, które będą współtworzyć jego zaplecze, wskazał zarówno radnych Krakowa dla Mieszkańców, jak i ekspertów spoza klubu. Wśród nich wymienił m.in. Jacka Mosakowskiego oraz Tomasza Brzostowskiego. Zapewnił jednocześnie, że nie prowadził rozmów dotyczących współpracy z politykami ogólnopolskimi – Nie było żadnych rozmów o współpracy z politykami warszawskimi. Uważam, że to jest nasza krakowska sprawa, te wybory – podkreślił.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry