Kontrola sanepidu i policji na obrzeżach Krakowa zakończyła się natychmiastowym zamknięciem magazynu należącego do przewoźnika RegioJet. W obiekcie przechowywano przeterminowane produkty oraz tysiące butelek wody przechowywanych w niewłaściwych warunkach.
Pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie, działając wspólnie z funkcjonariuszami policji, przeprowadzili kontrolę magazynu zlokalizowanego na obrzeżach miasta. W trakcie czynności ujawniono szereg uchybień związanych z przechowywaniem żywności, napojów oraz produktów garmażeryjnych. Część artykułów była po terminie przydatności do spożycia, a warunki ich magazynowania nie spełniały obowiązujących norm sanitarnych. Szczególne zastrzeżenia wzbudził sposób przechowywania wody mineralnej – około 16 tysięcy butelek znajdowało się na zewnątrz, na paletach, bez odpowiedniego zabezpieczenia przed wpływem czynników atmosferycznych czy zanieczyszczeń.


Kontrolowany obiekt należał do spółki działającej w sektorze transportu kolejowego. Jak ustaliły media, chodzi o czeskiego przewoźnika RegioJet, który w najbliższym czasie planuje zakończenie działalności na polskim rynku. W wyniku kontroli Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Krakowie podjął decyzję o natychmiastowym zamknięciu magazynu. Nakazano również utylizację wszystkich przeterminowanych produktów oraz wody przechowywanej na zewnątrz obiektu.
To nie jedyne nieprawidłowości. Ustalono również, że magazyn funkcjonował bez wymaganej zgody sanitarnej. Dodatkowo na terenie wokół budynku znajdowały się znaczne ilości odpadów, w tym składowanych w workach. W związku z tym sprawa została przekazana do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie, który zajmie się dalszym postępowaniem.
Do sytuacji odniósł się przewoźnik. Jak przekazał rzecznik RegioJet, magazyn miał charakter tymczasowy i był wykorzystywany na początku działalności spółki w Polsce. Decyzja o jego zamknięciu – według przedstawiciela firmy – zapadła wcześniej, a znajdujące się tam produkty miały zostać zutylizowane.
Magazyn w Krakowie był rozwiązaniem tymczasowym na czas rozpoczęcia działalności i 7 kwietnia podjęliśmy decyzję o jego trwałym zamknięciu. Wszystkie rzeczy przechowywane w magazynie zostały przeznaczone do utylizacji – przekazał rzecznik spółki, Lukáš Kubát.
Sprawa może mieć dalszy ciąg. Do Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego trafi wniosek o nałożenie na spółkę kary finansowej.
Czeski przewoźnik już jakiś czas temu zapowiedział wycofanie się z krajowego rynku w Polsce. Zgodnie z tymi planami, ostatnie połączenia krajowe zostaną zrealizowane na początku maja. Firma nie znika jednak całkowicie – utrzyma wybrane kursy międzynarodowe, w tym połączenia łączące Pragę z Warszawą i Przemyślem.





















