Małopolska płaci, Śląsk się zadłuża. Kraków w regionie solidnych płatników

Śląsk zadłużony, Podkarpacie i Małopolska najrzetelniejsze – tak wygląda najnowsza mapa długów Polaków. Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że mieszkańcy południowo-wschodniej Polski, w tym Małopolski, znacznie rzadziej zalegają z płatnościami niż reszta kraju. Kraków nie znalazł się w żadnej z czołowych kategorii, co oznacza jedno – miasto trzyma finansową dyscyplinę.

Według KRD nieuregulowane zobowiązania Polaków sięgają już 42,8 mld zł, a problem ma prawie 2 mln osób. To nie tylko niespłacone kredyty i pożyczki, ale też rachunki za media, czynsze, zakupy ratalne i abonamenty. Aby porównać sytuację w różnych regionach, analitycy przeliczyli długi na 1000 mieszkańców. Wynik jest jednoznaczny – największa koncentracja zadłużenia przypada na Górny Śląsk i Dolny Śląsk, a najmniejsza na Podkarpacie i Małopolskę.

Liderem pozostaje Wałbrzych, gdzie na 1000 mieszkańców przypada aż 3,7 mln zł długu, a co ósmy mieszkaniec ma problemy z terminowym regulowaniem należności. Tuż za nim są Siemianowice Śląskie, Świętochłowice, Chorzów, Bytom i Zabrze – każde z zadłużeniem przekraczającym 2,4 mln zł na 1000 mieszkańców. Wysoki poziom zadłużenia na Górnym Śląsku to efekt wieloletnich procesów gospodarczych i demograficznych. Depopulacja, migracja młodych i wysokie koszty życia powodują, że wiele gospodarstw domowych żyje na granicy możliwości – tłumaczy Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów. W miastach przemysłowych, gdzie transformacja gospodarcza wciąż odbija się echem, dominują starsi mieszkańcy o niższych dochodach. W efekcie region, który przez dekady był motorem polskiego przemysłu, dziś zmaga się z problemem zadłużenia, choć bezrobocie jest tam niskie.

W trudnej sytuacji są też powiaty nadmorskie, m.in. sztumski, nowodworski i malborski. Wierzyciele czekają tam na spłatę ponad 2 mln zł w przeliczeniu na 1000 mieszkańców. Źródła dochodu są sezonowe – turystyka, rolnictwo i przetwórstwo. Zimą wpływy maleją, a wraz z nimi zdolność do regulowania rachunków. W regionach zależnych od turystyki widać cykliczne zadłużenie: latem zarabiają, zimą pożyczają. Gdy ten schemat się powtarza, pojawia się spirala zadłużenia – dodaje Łącki.

Na drugim biegunie są miasta, które pokazują, że można żyć bez długów. Tarnobrzeg ma najmniejsze zadłużenie w kraju – zaledwie 654 tys. zł na 1000 mieszkańców, a w rejestrze figuruje tylko 3,3 proc. społeczeństwa. Niewiele gorzej wypadają Rzeszów z 711 tys. zł i Krosno z 821 tys. zł. Wśród najbardziej solidnych płatników znalazł się także Nowy Sącz – 941 tys. zł i 4 proc. dłużników. Podobne wskaźniki mają Kielce, Łomża czy Białystok. Jak podkreśla Jakub Kostecki, prezes Kaczmarski Inkasso, południowo-wschodnia Polska wyróżnia się rozsądniejszym podejściem do finansów. Niskie koszty życia i konserwatywne podejście do kredytów sprawiają, że mieszkańcy Podkarpacia i Małopolski rzadziej sięgają po pożyczki konsumpcyjne. A silne więzi społeczne powodują, że nikt nie chce żyć z odium dłużnika.

W zestawieniach powiatów ziemskich dominują regiony podkarpackie i małopolskie – dąbrowski, nowosądecki, limanowski i nowotarski – gdzie dług na 1000 mieszkańców nie przekracza 430 tys. zł, a udział zadłużonych to zaledwie 1,7–2 proc. Choć Kraków nie został osobno wymieniony w rankingu, wyniki regionu jasno pokazują, że stolica Małopolski należy do grona finansowo zdyscyplinowanych. W regionie, w którym długi są jednymi z najniższych w kraju, mieszkańcy częściej niż po kredyt sięgają po wsparcie rodziny. Zadłużenie to nie tylko kwestia pieniędzy, ale i stylu życia. W południowo-wschodniej Polsce dłużnicy szybciej reagują na wezwania i chętniej spłacają zobowiązania w ratach, by zachować reputację.

Mapa zadłużenia wyraźnie dzieli kraj. Zachód i północ – z przemysłem i turystyką – borykają się z nieregularnymi dochodami i wyższymi kosztami życia. Południowy wschód – Podkarpacie i Małopolska – trzyma się stabilnie, z niskim zadłużeniem i wysoką kulturą finansową. Wnioski dla Krakowa są optymistyczne: mieszkańcy regionu należą do najbardziej solidnych płatników w Polsce. W czasach, gdy dług narodowy i prywatne zobowiązania rosną w rekordowym tempie, to rzadki powód do lokalnej dumy.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry