Mętny kolor wody, nieprzyjemny zapach i pojedyncze przypadki śniętych ryb w stawie w Parku Duchackim zaniepokoiły mieszkańców. Na miejsce wezwano nawet straż pożarną. Jak jednak wyjaśnia ZZM – nie doszło do żadnego skażenia.
Problem, który w ostatnich dniach wzbudził niepokój spacerowiczów, ma – według urzędników – charakter naturalny i jest związany z procesami zachodzącymi w wodzie po zimie. Jak tłumaczy Zarząd Zieleni Miejskiej, przyczyną pogorszenia jakości wody jest tzw. przyducha. To zjawisko powstaje w wyniku długotrwałego zalegania pokrywy lodowej, która ogranicza dostęp tlenu do wody. W takich warunkach dochodzi do spadku zawartości tlenu, co wpływa na organizmy żyjące w zbiorniku. – „Zaobserwowane zjawiska są wynikiem naturalnych procesów zachodzących w zbiorniku po okresie zimowym” – podkreśla ZZM.
Efektem są właśnie obserwowane zmiany – mętność wody, charakterystyczny zapach oraz sporadyczne przypadki śnięcia ryb. – „W takich warunkach dochodzi do pogorszenia jakości wody, zmiany jej barwy, pojawienia się charakterystycznego zapachu oraz sporadycznych przypadków śnięcia ryb” – wyjaśniają urzędnicy. Na sytuację wpływa również rozkład materii organicznej zgromadzonej na dnie stawu. Przy ograniczonej wymianie gazowej procesy te dodatkowo pogarszają warunki tlenowe. Jak podkreślają urzędnicy, to zjawisko okresowe, które szczególnie często występuje w płytkich zbiornikach po zimach z długo utrzymującą się pokrywą lodową.
ZZM uspokaja, że sytuacja zaczyna się już stabilizować. Wraz z ustąpieniem lodu poprawia się natlenienie wody, a jej parametry stopniowo wracają do normy. Jednocześnie miasto podjęło działania, które mają przyspieszyć ten proces. Pracownicy Zarządu Zieleni Miejskiej prowadzą napowietrzanie zbiornika, co poprawia warunki tlenowe i wspomaga regenerację ekosystemu.
Urzędnicy zapewniają, że sytuacja jest monitorowana na bieżąco, podjęto odpowiednie działania techniczne, zjawisko ma charakter naturalny i przejściowy, a także nie ma zagrożenia dla funkcjonowania ekosystemu stawu. Dodatkowo zbiornik jest obserwowany także pod kątem bezpieczeństwa rozrodu płazów.





















