Miasto chciało wynająć deweloperowi fragment parkingu przed stadionem Wisły. Umowy nie będzie

Deweloper, który buduje hotel przy al. 3 Maja, chciał zająć część miejskiego parkingu tuż przy stadionie Wisły Kraków. Teren miał służyć jako zaplecze budowy – miejsce do rozładunku materiałów i przechowywania sprzętu. Chodziło o fragment asfaltowego placu od strony al. 3 Maja, o powierzchni 375 metrów kwadratowych. Sprawa wzbudziła duże emocje, bo to teren należący do miasta, używany jako parking podczas meczów i wydarzeń na stadionie. Dzierżawa miała być zawarta bez przetargu, a miesięczna opłata ustalona na 2 tysiące złotych. Po nagłośnieniu sprawy miasto się wycofało i nie podpisze umowy.

Zamieszanie zaczęło się od zarządzenia prezydenta Krakowa, które zostało wydane 31 lipca. Dokument otwierał drogę do podpisania umowy dzierżawy. Spółka Core Development miała korzystać z tego fragmentu terenu przez dwa lata. Zgodnie z dokumentem, miesięczny czynsz wynosiłby 2 tysiące złotych, co w skali całego okresu dawałoby 48 tysięcy złotych.

To, że miasto planuje oddać publiczny teren prywatnej firmie na tak długo i za taką stawkę, wywołało kontrowersje. Wątpliwości dotyczyły też trybu – miasto nie zamierzało ogłaszać przetargu, tylko przekazać teren bez konkursu. Na dodatek chodziło o fragment parkingu, z którego korzysta się przy okazji imprez sportowych i który – nawet jeśli przez większość tygodnia stoi pusty – ma znaczenie dla funkcjonowania obiektu.

Po naszej publikacji poprosiliśmy zarówno miasto, jak i dewelopera, o wyjaśnienia. Core Development w przesłanym do redakcji oświadczeniu podkreśla, że chodziło o niewielki kawałek placu, który jest używany tylko od czasu do czasu. Firma zapewnia, że w dniach wydarzeń sportowych parking miał być każdorazowo udostępniany miastu, a zaplecze techniczne usuwane. Według dewelopera miasto nie poniosłoby żadnej straty, a wręcz przeciwnie – zyskałoby dodatkowe środki.

To Cie może zainteresować: Zielona Krupnicza 1,5 roku po remoncie. Drzewa i krzewy dają radę, ale jest jedno rozczarowanie (Galeria)

W oświadczeniu czytamy, że dzierżawa miała przynieść miastu minimum 48 tysięcy złotych, a sama stawka została wyliczona zgodnie z obowiązującymi w Krakowie przepisami. Core przekonuje, że tego typu dzierżawy są standardową praktyką w przypadku dużych inwestycji, a wynajęcie placu miało być rozwiązaniem korzystnym dla obu stron. Firma twierdzi, że rezygnacja z tej dzierżawy byłaby działaniem nieuzasadnionym i nieekonomicznym.

Inne stanowisko przedstawiło miasto. W odpowiedzi przesłanej do naszej redakcji Zarząd Infrastruktury Sportowej poinformował, że umowa nie została podpisana i nie zostanie. Jak podkreślił rzecznik ZIS, Sławomir Farbaniec, zarządzenie prezydenta było tylko jednym z etapów formalnej procedury. Do dzierżawy dochodzi dopiero w momencie podpisania umowy, a tego kroku miasto nie zamierza podejmować.

Teren, o który chodzi, znajduje się w jednym z najbardziej reprezentacyjnych miejsc Krakowa – między stadionem Wisły a krakowskimi Błoniami. Od lat w tym rejonie pojawiają się kolejne inwestycje. Core Development wybudował już hotel Hyatt, teraz prowadzi kolejną budowę – właśnie przy al. 3 Maja. Każda kolejna decyzja o udostępnianiu miejskich działek prywatnym firmom przyciąga uwagę mieszkańców. W tym przypadku kontrowersje wywołała nie tylko lokalizacja i funkcja terenu, ale przede wszystkim forma – bezprzetargowa dzierżawa i niska cena.

Czytaj także: „Makino” zasługuje na miejsce na Zwierzyńcu. Prezydent się waha

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry