Miasto nie chce dwukierunkowej Starowiślnej. Dzielnica ostrzega przed chaosem

Rada Dzielnicy I Stare Miasto ponownie próbowała przekonać władze Krakowa do zmiany koncepcji przebudowy ulicy Starowiślnej. Samorządowcy, mieszkańcy i przedsiębiorcy apelowali, by w projekcie zachować ruch dwukierunkowy. Przekonywali, że plan wprowadzenia jednego pasa w stronę centrum doprowadzi do komunikacyjnego chaosu, uciążliwości dla sąsiednich ulic i problemów dla lokalnych firm. Władze miasta odpowiadają, że projekt jest gotowy, a cofnięcie decyzji oznaczałoby utratę unijnego dofinansowania.

Punktem wyjścia do dyskusji był projekt uchwały przygotowany przez Radę Dzielnicy I. Przewodniczący Jan Hoffman podkreślał, że stawką w tym sporze nie jest jedynie wygoda mieszkańców ścisłego centrum. – Ten problem, z którym w tym momencie przychodzimy do państwa, to problem, który będzie dotyczył ogromnej części miasta. Dziesiątek, a możliwe że i setek tysięcy mieszkańców – mówił. Jak przypominał, konsultacje w sprawie zmian na Starowiślnej odbyły się w czasie pandemii, w formule, która budzi zastrzeżenia. – Spotkania prowadzone online, ograniczony dostęp, ankiety, które można było wypełniać wielokrotnie – to nie są warunki, które pozwalają mówić o rzeczywistym dialogu społecznym – zaznaczył Hoffman. Jego zdaniem decyzja o wprowadzeniu ruchu jednokierunkowego przyniesie negatywne skutki nie tylko dla Starego Miasta. – Będzie się to wiązało z gigantycznymi utrudnieniami dla mieszkańców południowych dzielnic Krakowa. Do tego dojdzie komunikacyjny paraliż ulicy Halickiej i kilku innych ulic, na które zostanie skierowany ruch – ostrzegał.

Wskazywał także, że realizacja inwestycji w obecnym kształcie nie przyniesie żadnych efektów ekologicznych. – Jeżeli pani z ulicy Starowiślnej, żeby dojechać do swojego domu, będzie musiała pokonać nie kilometr, a cztery, to nie będzie ekologiczne – podkreślał. Zdaniem Hoffmana, zmiany mogą spowodować, że z centrum znikną małe sklepy i pracownie. – Dla wielu przedsiębiorców to będzie koniec działalności. Nie będzie dostaw, nie będzie klientów, a lokale przejmą gastronomiczne sieciówki. Takie decyzje wpływają nie tylko na ruch samochodów, ale na całe życie tej części miasta – mówił.

TYLKO U NAS: Metro w Krakowie może kosztować dwa razy więcej. Prezydent pokazuje wizualizacje, radni liczą miliardy

W głosach popierających stanowisko dzielnicy przewijały się podobne argumenty. Radny Krzysztof Sułowski z PiS zwracał uwagę, że wprowadzeniu jednego kierunku sprzeciwiają się już dwa samorządy – Stare Miasto i Podgórze. – To istotna arteria łącząca centrum miasta z szeroko rozumianym Podgórzem. Wprowadzanie jednego kierunku jest nieakceptowane przez mieszkańców. To ewidentny błąd, że tego typu sytuacja została dopuszczona – mówił.

Z kolei radny Zbigniew Kożuch zaznaczył, że argument o dwukierunkowości ma sens, ale realne możliwości miasta są ograniczone. – Wydaje się, że ruch dwukierunkowy powinien zostać, natomiast z tego, co opowiadał mi pan prezydent, nie ma możliwości już w tym momencie negocjacji co do zmiany projektu. Każdy wie, że ulica Starowiślna jest w stanie dramatycznym, wymaga natychmiastowego remontu. A tych środków nie będzie, jeżeli nie będzie ich z programu FENiKS – zaznaczył.

Pozytywnie o samej idei jednokierunkowej Starowiślnej wypowiadał się wyłącznie jeden radny – Łukasz Maślona wskazywał, że taki pomysł wyszedł od mieszkańców i że jest to dobre rozwiązanie. – Fakt, że na Starowiślnej będzie jeden kierunek, wynika z analizy hałasu. Po prostu nie da się tam utrzymać dwóch pasów ruchu i jednocześnie tramwaju – tłumaczył radny – Nie możemy budować ulic wbrew wynikom analiz. To nie jest decyzja przeciwko mieszkańcom, tylko konsekwencja tego, co wynika z opracowań i przepisów.

W sprawie głos zabrali też mieszkańcy i przedsiębiorcy z okolic planowanej inwestycji. Właścicielka jednej z cukierni mówiła o problemach z dostawami surowców i odbiorem gotowych wyrobów przez klientów

W przypadku mojej firmy dostawy są trzy, cztery razy w tygodniu i jest to towar, który waży mniej więcej 500 kilogramów. Raz w miesiącu mamy dostawy tony mąki i tony cukru. Jak w inny sposób mają po prostu logistycznie dostarczyć ten towar, skoro nie mogą się zatrzymać pod lokalem, tak jak jest to teraz dozwolone? – pytała. – Nie wyobrażam sobie po prostu zniknąć z mapy Krakowa przez to, że klient do mnie będzie mieć problem z dotarciem – dodała.


Podobne obawy wyrażała właścicielka zakładu krawieckiego. – Dla wielu z tych małych, rodzinnych pracowni zmiana ruchu i ograniczenie miejsc postojowych może oznaczać realne zagrożenie dla dalszego funkcjonowania. My nie mamy zaplecza, nie mamy jak przenosić towarów z innej ulicy, nie mamy ciężarówek. Wszystko odbywa się na miejscu, od drzwi do drzwi. Każda utrudniona dostawa to dla nas strata – tłumaczyła. Z kolei mieszkanka ulicy Halickiej wskazywała, że skutki zmian odczują nie tylko mieszkańcy Starowiślnej. – Dla nas, mieszkańców Halickiej, to nie jest abstrakcyjny projekt z mapy. To jest kolejny cios w codzienne życie. Już wcześniej staliśmy się ofiarami modernizacji infrastruktury kolejowej. Przed naszymi oknami wyrósł ogromny szary mur, który zasłonił światło, widok, niebo i zieleń – mówiła. W jej opinii, planowane rozwiązania doprowadzą do jeszcze większego natężenia ruchu w rejonie Kazimierza.

Jeśli dojdą korki, spaliny, trąbienie, parkowanie na zakazach, nie da się tu normalnie żyć. Zmiany niby dla dobra mieszkańców w rzeczywistości zmierzają do tego, by nas stąd wypchnąć. Ale my nie chcemy uciekać. Chcemy tylko normalnie żyć w swoim mieście – stwierdziła.


W imieniu magistratu głos zabrał wiceprezydent Łukasz Sęk. Potwierdził, że projekt jest na etapie, z którego nie da się już wycofać bez utraty finansowania. – Nic się nie zmieniło od czasu ostatniej dyskusji. Umowa o dofinansowanie została podpisana 31 lipca i jest obowiązująca – poinformował. Jak wyjaśnił, każda zmiana wymagałaby uzyskania nowej decyzji środowiskowej.

To powoduje, że ten projekt nie mógłby trafić do dofinansowania, bo nie mielibyśmy dokumentacji do złożenia – tłumaczył Sęk. Dodał, że miasto planuje wprowadzenie uspokojenia ruchu, poszerzenie chodników i zwiększenie udziału zieleni w pasie drogowym.


Na koniec przewodniczący Hoffman przypomniał, że miasto zrezygnowało z inwestycji budowy basenu olimpijskiego, chociaż miało na ten cel zagwarantowane 50 milionów dofinansowania zewnętrznego.

Po zakończeniu dyskusji rada miasta przystąpiła do głosowania. Czternastu radnych poparło apel Dzielnicy I o zachowanie ruchu dwukierunkowego, 21 było przeciw, a dwie osoby wstrzymały się od głosu. Oznacza to, że przebudowa ulicy Starowiślnej zostanie przeprowadzona zgodnie z obowiązującym projektem – z ruchem jednokierunkowym dla samochodów i torowiskiem w osi ulicy.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry