Miasto tnie kursy, bo nie ma za co jeździć

Wakacyjne rozkłady jazdy w Krakowie zawsze oznaczały mniej kursów i zawieszone linie. Ale w tym roku władze mówią wprost: to nie tylko sezonowe spowolnienie. To także – a może przede wszystkim – oszczędności. W budżecie na komunikację miejską nie ma więcej pieniędzy. A skoro nie ma, to ZTP tnie.

Oficjalnie letnie rozkłady tramwajów wchodzą w życie 19 czerwca, a autobusów – dwa dni później. Tak jak co roku: mniej pasażerów, wakacje, niższe zapotrzebowanie. Tyle że tym razem nie chodzi tylko o spadek frekwencji. – Mamy określony budżet, musimy się w nim zmieścić – przyznają urzędnicy. Miasto, jeszcze przed rozpoczęciem nowej kadencji, uchwaliło plan wydatków na 2024 rok. Zostawiło ZTP bez pola manewru. Kasa jest zamknięta, więc zaczyna się sezon cięć.

Autobusy? Kilka znika, inne zmieniają trasy
Lista zmian nie pozostawia złudzeń. Sporo linii po prostu znika z mapy – przynajmniej na kilka tygodni. Do jesieni zawieszone będą autobusy 116, 156, 191, 413, 420 i 433. Część z nich wraca regularnie dopiero we wrześniu.

Są też korekty tras. Popularna linia 503 zostaje skrócona – teraz zakończy bieg na Nowym Kleparzu. Oficjalny powód? Mniejsze obłożenie po uruchomieniu tramwaju na Górkę Narodową. Linia 307 pojedzie dalej – do ul. Powiśle, przejmując obsługę osiedla Gotyk.

Co roku w wakacje wracają sezonowe linie – 427, 434 i 497. To ukłon w stronę tych, którzy zamiast do pracy jeżdżą na Bagry, do zoo albo pod zalew w Kryspinowie. Ale nawet w ich przypadku trzeba się liczyć z ograniczeniami: będą jeździć tylko w słoneczne weekendy.

Tramwaje: bez rewolucji, ale z ostrzeżeniem
Tu cięcia są mniejsze, choć sytuacja nie wygląda lepiej. Od 19 czerwca, po otwarciu ul. Franciszkańskiej, wracają linie 2, 6 i 13. Znikają linie zastępcze: 76, 77 i 78. – Wszystko przez remonty – słyszymy. Ale też przez brak pieniędzy.

Zarząd Transportu Publicznego zapowiada, że żadna linia tramwajowa nie zostanie zawieszona „na sucho”. Jednocześnie uprzedza: część kursów będzie się odbywać rzadziej. W praktyce oznacza to dłuższe oczekiwanie na przystankach i więcej przepełnionych wagonów.

Od 28 czerwca rusza też autobus zastępczy 704 – powód? Budowa nowej trasy tramwajowej wzdłuż ul. Meissnera i Mogilskiej. Spowoduje to także zmiany w trasach części tramwajów – szczegóły jeszcze nie są znane.

Oszczędności pod przykrywką wakacji
Urzędnicy tłumaczą: wakacje to najlepszy moment na ograniczenia. Mniej ludzi w mieście, mniej pasażerów, łatwiej ciąć bez wielkich protestów. Tyle że w tym roku cięcia nie są tylko sezonowe. To decyzje wymuszone brakiem pieniędzy – i nie wszyscy to kupują.

– Kraków nie może być miastem, w którym tramwaj to luksus, a autobus rzadkość – mówi jedna z miejskich radnych, krytykując politykę finansową z poprzedniej kadencji. – Jeżeli nie zwiększymy nakładów na transport publiczny, to ludzie wrócą do samochodów. A wtedy korki i smog wrócą szybciej niż tramwaje.

Zarząd Transportu Publicznego nie ukrywa, że wprowadza zmiany nie dlatego, że chce – ale dlatego, że musi. Rozkłady jazdy są „dostosowywane do dostępnych środków”. Brzmi niewinnie, ale oznacza to tyle: tniemy, bo więcej nie uciągniemy.

Czekamy na rozkłady. I na sygnały od mieszkańców
Szczegółowe rozkłady jazdy mają pojawić się w najbliższych dniach. Wtedy też mieszkańcy poszczególnych dzielnic przekonają się, jak te cięcia uderzą w codzienny rytm miasta.

ZTP prosi o wyrozumiałość. Pasażerowie czekają raczej na powrót normalności. A radni – na projekt nowego budżetu. Może tym razem z większą pulą na komunikację. Może.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry