Mieszkańcy dalej bez odpowiedzi o plan ogólny. KO i Lewica bojkotują sesję RMK

Radni Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy nie pojawili się na czwartkowej nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Krakowa. W efekcie zabrakło kworum, obrady nie mogły się rozpocząć, a jedna z najważniejszych debat ostatnich miesięcy – dotycząca planu ogólnego miasta – ponownie została przesunięta.

Sesja została zwołana na wniosek radnych Krakowa dla Mieszkańców i Prawa i Sprawiedliwości. Opozycja chciała jeszcze przed referendum publicznej dyskusji o planie ogólnym, opóźnieniach przy budowie tramwaju do Mistrzejowic oraz pomyśle budowy toru samochodowego w Krakowie.

Ostatecznie do dyskusji jednak nie doszło. Jeszcze przed rozpoczęciem obrad przedstawiciele KO i Nowej Lewicy ogłosili, że nie wezmą udziału w sesji – Mieszkańcy zasługują na rzetelną i spokojną dyskusję. Zasługują na to, żeby ich problemy były omawiane nie w gorączce referendalnej, nie na kilka dni przed referendum, nie w momencie kiedy dokument jest nie gotowy – mówił szef klubu Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Stawowy. Radni KO zapowiedzieli jednocześnie złożenie wniosku o nową nadzwyczajną sesję już po referendum – w środę 27 maja. Porządek obrad miałby być identyczny jak podczas czwartkowego posiedzenia. Podobne stanowisko przedstawiła Nowa Lewica. Przewodnicząca klubu Małgorzata Potocka przekonywała, że sprawy wpisane do porządku obrad są ważne, ale powinny być omawiane „spokojnie, merytorycznie i w oparciu o dane oraz analizy”.

Największe emocje od tygodni budzi właśnie plan ogólny. To dokument, który w praktyce zdecyduje o tym, jak Kraków będzie się rozwijał przez kolejne lata. Plan ma określić, gdzie możliwa będzie nowa zabudowa mieszkaniowa, gdzie miasto dopuści inwestycje usługowe, a które tereny mają pozostać zielone lub niezabudowane. To jedna z najważniejszych zmian w planowaniu przestrzennym od lat. Zgodnie z nowymi przepisami wszystkie gminy w Polsce muszą przygotować plan ogólny. Dokument zastąpi dotychczasowe studium uwarunkowań i stanie się podstawą do uchwalania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz wydawania części decyzji zabudowy. Problem polega na tym, że Kraków nadal nie pokazał projektu mieszkańcom. Tymczasem czasu jest coraz mniej. Brak uchwalenia planu może w przyszłości sparaliżować część procesów inwestycyjnych i planistycznych w mieście.

Opozycja od tygodni domaga się ujawnienia założeń dokumentu. Radni Krakowa dla Mieszkańców oraz PiS przekonują, że mieszkańcy mają prawo wiedzieć jeszcze przed referendum, jakie zmiany są planowane dla poszczególnych terenów Krakowa. Według Grzegorza Stawowego projekt nadal nie jest gotowy. Szef klubu KO przyznał, że pomiędzy wydziałami magistratu istnieją rozbieżności dotyczące zagospodarowania różnych obszarów miasta – Nie chcemy więc prezentacji projektu, którego nie znamy – mówił.

Radni opozycji nie kryli jednak oburzenia decyzją o bojkocie sesji – To jest pokaz jakieś arogancji i buty, że Państwo nie przyjdziecie dziś na sesje – mówił wiceprzewodniczący Rady Miasta Łukasz Maślona z Krakowa dla Mieszkańców. Maślona przypominał, że już tydzień wcześniej podobna dyskusja została zablokowana po zdjęciu punktów dotyczących planu ogólnego z porządku obrad. Jeszcze ostrzej sytuację oceniali radni PiS. Maciej Michałowski stwierdził, że radni KO i Lewicy „zachowali się jak typowi tchórze” – Podstawowym obowiązkiem radnego jest udział w sesjach, także tych nadzwyczajnych. Oni się po prostu boją referendum. My od wielu miesięcy prosimy o przedstawienie tych dokumentów, które dotyczą wszystkich mieszkańców Krakowa – mówił radny PiS.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry