Mieszkańcy Krakowa do 40. roku życia chcą referendum i odwołania Miszalskiego (SONDAŻ)

źródło: Puls Krakowa

Największą mobilizację przed referendum ws. odwołania Aleksandra Miszalskiego pokazują mieszkańcy Krakowa przed czterdziestką. To właśnie wśród nich najwięcej osób deklaruje udział w głosowaniu i jednocześnie popiera odwołanie prezydenta miasta. Najnowszy sondaż pracowni OGB, do którego dotarła Interia, pokazuje coraz wyraźniej, że referendum może być dla władz Krakowa znacznie większym problemem niż jeszcze kilka tygodni temu.

Badanie zostało przeprowadzone metodą CATI w dniach 11–14 maja 2026 roku na reprezentatywnej próbie 600 pełnoletnich mieszkańców Krakowa. Respondentów zapytano między innymi o to, czy zamierzają wziąć udział w referendum zaplanowanym na 24 maja oraz jak zagłosowaliby w sprawie odwołania prezydenta miasta.

Według sondażu udział w referendum deklaruje 62,82 proc. mieszkańców Krakowa. W tej grupie 45,39 proc. respondentów odpowiada „zdecydowanie tak”, a kolejne 17,43 proc. „raczej tak”. Przeciwnego zdania jest 37,18 proc. ankietowanych. Wśród osób deklarujących udział w referendum aż 92 proc. zapowiada głos za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta Krakowa. Jedynie 8 proc. respondentów chce jego pozostania na stanowisku.

Przewidzieli zwycięstwo Nawrockiego. Teraz przewidują odwołanie Miszalskiego 24 maja (SONDAŻ)

Najciekawsze są jednak dane dotyczące wieku ankietowanych. To właśnie mieszkańcy Krakowa do 40. roku życia okazują się najbardziej zmobilizowani przed referendum. W grupie 18–39 lat udział w głosowaniu deklaruje ponad 72 proc. respondentów. Szczególnie wysoką aktywność widać wśród osób między 30. a 39. rokiem życia — w tej grupie udział zapowiada aż 76,8 proc. ankietowanych. Wśród mieszkańców w wieku 18–29 lat jest to 63,67 proc.

Ponad 93 proc. respondentów w wieku 18–39 lat deklaruje, że zagłosowałoby za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego. To najwyższy wynik spośród wszystkich grup wiekowych. Sondaż pokazuje też wyraźną różnicę między młodszymi a starszymi mieszkańcami Krakowa. W grupie osób powyżej 60. roku życia udział w referendum deklaruje nieco ponad połowa respondentów. To znacznie mniej niż wśród mieszkańców przed czterdziestką.

Dla organizatorów referendum to bardzo ważna informacja. W referendach lokalnych kluczowym problemem zwykle nie jest sam wynik głosowania, ale frekwencja. Nawet bardzo duże niezadowolenie mieszkańców nie ma znaczenia, jeśli do urn nie pójdzie odpowiednia liczba osób.

Interia zwraca uwagę, że podobny trend było widać już wcześniej. Także w kwietniowym badaniu OGB najwyższą chęć udziału deklarowali młodsi mieszkańcy Krakowa. Wówczas udział w referendum zapowiadało ponad 74 proc. respondentów w wieku 18–29 lat oraz ponad 72 proc. osób między 30. a 39. rokiem życia.

Już wtedy wyniki badań były dla magistratu wyraźnym sygnałem ostrzegawczym. Ponad 56 proc. mieszkańców uważało, że referendum odwoławcze w Krakowie jest potrzebne. Ponad 55 proc. respondentów źle lub bardzo źle oceniało Aleksandra Miszalskiego jako prezydenta miasta. Jeszcze gorzej wyglądały odpowiedzi dotyczące kierunku rozwoju Krakowa — niemal 58 proc. ankietowanych uważało, że miasto nie zmierza w dobrą stronę. W kwietniu za odwołaniem prezydenta opowiadało się 88,01 proc. osób deklarujących udział w referendum. Nowe badanie pokazuje dalszy wzrost tego wskaźnika — dziś jest to już 92 proc.

Co istotne, oba badania pokazują bardzo podobny kierunek zmian. Najbardziej krytyczne wobec obecnych władz miasta są grupy mieszkańców, które jeszcze niedawno były uznawane za naturalne zaplecze polityczne Koalicji Obywatelskiej i Aleksandra Miszalskiego. Chodzi przede wszystkim o mieszkańców młodszych, aktywnych zawodowo, często korzystających z komunikacji miejskiej, usług publicznych i miejskiej infrastruktury. W ostatnich miesiącach właśnie te grupy najmocniej odczuwały skutki sporów wokół Strefy Czystego Transportu, podwyżek cen biletów komunikacji miejskiej, problemów z organizacją ruchu czy przeciągających się inwestycji drogowych i tramwajowych. W debacie publicznej coraz częściej pojawiały się także zarzuty dotyczące chaosu informacyjnego wokół najważniejszych decyzji miasta.

Aby referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa było ważne, udział w nim musi wziąć minimum 158 555 mieszkańców. W przypadku referendum dotyczącego Rady Miasta próg jest jeszcze wyższy i wynosi 179 792 głosujących.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry